Dodaj do ulubionych

Niestety nie jade do Sulejowa :(

29.05.08, 11:50
No cóż, nie uda mi sie dotrzeć jednak. Nie mamy łóżeczka turystycznego, nie
mam z kim pojechać, a sama z dzieckiem sie boję. Jakbym miała pojechać bez
dziecka to i tak nie mam z kim go zostawić, bo NM ma akurat w ten weekend
egzaminy, a babcia całego dnia nie wytrzyma z dzieckiem, a poza tym w weekend
załatwia swoje sprawy i jest zajęta.

Także niestety nie bardzo wiem jakbym miała to wszystko zorganizować, bo nie
chce taszczyć dziecka sama 300 km samochodem. Boję się, że mały będzie płakał,
a ja za kółkiem nie będę mogła sie nim zając i będę stawać co 30 minut na trasie.

Miałam jechać z Yvonne i jej mężem, ale oni też nie jadą no i ta opcja odpadła.

Bardzo mi przykro, bo chciałam Was zobaczyć, ale może nie wszystko stracone i
jeszcze się spotkamy. :)
Obserwuj wątek
    • klarysa007 Re: Niestety nie jade do Sulejowa :( 29.05.08, 12:05
      Kurcze, Shem, szkoda. Naprawdę nie da się nic zrobić???
      Ja też nie mam łóżeczka turystycznego i jadę sama z Tunią tzn. zawozi nas mój m.
      Niestety nie jestem z Warszawy tylko z Radomia, bo zmieściłabyś się z nami :(
      Coraz nas mniej...
      • kamamama2 Re: Niestety nie jade do Sulejowa :( 29.05.08, 12:13
        Możesz jechać ze mną.Ja wszędzie jeżdżę sama z 2 dzieci, łóżeczka turystycznego nigdy nie miałam. Jeżeli wyzdrowiejemy, to chciałam zostawić w Warszawie starszego, bo obawiam się, że nie bedzie się dobrze bawił w towarzystwie maluchów i będę jechać z Rozalką. Mam mały samochód ale się zmieścimy :)
        • shemreolin Re: Niestety nie jade do Sulejowa :( 29.05.08, 12:20
          Oskar, nigdy nie spał poza łóżkiem swoim. Jakiś czas temu byłam u Yvonne na dwa
          dni, to było straszne, bo mały nie umiał spać w łóżeczku turystycznym. A ja nie
          umiem spać z nim w łóżku, bo on od dziecka miał swój pokój i swoje łóżeczko. Po
          prostu zastanawiam sie jakby to miało wyglądać, czy ja tam w ogóle odpocznę, czy
          będę sie po nocy męczyć z dzieckiem. Skłaniałabym sie do tego by przyjechać sama
          i zostawić małego w Warszawie, ale to raczej organizacyjnie nie wyjdzie.

          Postaram sie to jakoś zorganizować i może pojadę, ale nie ręczę, że to się uda.

          A kiedy jedziecie? W piątek czy w sobotę?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka