Dodaj do ulubionych

Nie mam wody buu...

29.05.08, 21:00
Jutro jestem ostatni dzień w starej pracy.
Przylatuję zziajana do domu, bo chciałam jeszcze jakieś buty w góry
kupić ( akurat ta się złożyło, że żegnam się z ludźmi w pracy, a od
16 nastej poprawiamy na wspólnym wyjeździe bez szefa :-)), a tu ani
kropki wody w kranie. Hankę coś odparzyło ( chyba hagissy bo jakieś
inne są ) i nawet nie mam jak jej tyłka wymyć, o swojej toalecie nie
wspominając.
Jakoś zrobiłam te ciacha...( mam około 50 osób do obcałowania...), a
teraz patrzę na ten bałagan i opadam z sił. A tu jeszcze się w te
góry spakować. Pomyśleć co tam komu oddać, od kogo co odzyskać, i
spróbować się przespać w ten duszny wieczór...
Oj, będę jutro płakać. To było wspólnych 6 lat.

Jak dobrze, że wyjeżdżam. Hana zostaje pod opieką Wojtka i siostry.
Taki weekend dobrze mi zrobi. Nabiorę sił na nowe wyzwania. Te od
poniedziałku!

Tylko niech wróci ta woda!!!
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka