Do mam cycowych!!!!!!

31.05.08, 23:12
Dziewczyny, jestem trochę załamana, jak pisałam wczesniej moja
córcia je tylko cyca, nie chce nic innego, czasem udaje misie coś
jej wcisnąć, ale to jest łyzeczka dwie. Kilka dni temu zadałam
pytanie na lekarzowi na stronie smyka, mniej więcej opisałam
sytuacje no i dostałam odpowiedź ze dla dziecka w tym wieku sam
cycuś todieta niedoborowa i musze coś z tym zrobic jak najszybciej
najlepiej zostawic dziecko na kilka godzin z kims innym żeby musiało
jesc, jestem załamana. No i powiedział że wszystko wskazuje na
alergie pokarmową i ze trzeba udać sie do alergologa i dziecko
powinno dostać leki p/alergiczne. Jestem zalamana, miałam cały czas
nadzieje ze jej to minie. Poradźcie co robić, nie mam zamiaru jej
odstawić bo jesli faktycznie to alergia to tym bardziej powinnamją
karmić, a zdrugiej strony nioe chce jej faszerować lekami
niepotrzebnie.
    • burdziaa Re: Do mam cycowych!!!!!! 31.05.08, 23:31
      Kochana, uspokój sie- to,ze ktos Ci tak napisała nie znaczy,ze tak
      jest i ze musisz sie podporzadkowac. Jak łatwo powiedziec- odstaw...-
      pierwszy raz w zyciu słysze,ze to moze pomoc, no chyba w skrajnych
      przypadkach Ale to,ze Twoja corcia je chetnie piers swiadczy o
      tym,ze własnie piers jest dla niej najcenniejszym pokarmem. Ja
      przewertowałam fora o karmieniu i o długim karmieniu i sa
      kobiety,które wyłacznie mlekiem karmiły roczne dzieci- i te dzieci
      sa teraz zdrowe, zaczeły jesc stałe pokarmy pozniej niz rówiesnicy i
      nic im sie nie stało. Niech wiec jakis pan doktor nie wprowadza
      Tobie zametu- owszem nalezy rozszerzac diete, wazne sa jarzyny i
      mieso i musisz codziennie próbowac Jej podawac. Ja tez dosyc pozno
      wprowadziłam jarzyny, dzieciaczki tu na forum pałaszowały rozne
      cuda, a ja dopiero marcherwke podawałam, i Julek nadrabia teraz. Ale
      nie zamierzam wciskac mu na siłe, raczej małymi kroczkami
      przekonuje, jak pluje i zwraca to jaki sens pchac ?
      Nie zaszkodzi skonsultowac sie oczywiscie z dobrym prdiatrą i metoda
      karmienia przez inne osoby tez sie sprawdza- maz podawał Julciowi
      słoiczki na poczatku- jak mnie widział i czuł - to przeciez równa
      sie cycus, wiec spróbuj poprosic kogos o pomoc. No i podawałam jak
      był najedzony- nie głodny, tak jakos nam to lepiej wychodziło, po
      cycku z pól godziny obiadek, Moze u Ciebie sprawdzi sie inny system,
      w kazdym razie masz sie nie załamywac i na pewno sibie poradzicie z
      tym jedzonkiem.
      pozdrawiam ciepło
    • elfinek2007 Re: Do mam cycowych!!!!!! 31.05.08, 23:40
      A długo to już trwa-tzn.jedzenie samego cycusia?Czy Twoja córeczka nigdy nie
      chciała jeść nic innego?
    • klarysa007 Re: Do mam cycowych!!!!!! 31.05.08, 23:58
      Tunia też bardzo powoli i w niedużych ilościach jadła niecycowe jedzenie.
      Dopiero od tygodnia zjada cały słoiczek 190 w ciągu jednego posiłku. Ja zaczęłam
      od podawania deserków, słodkie jej zasmakowało, a potem przez ponad miesiąc
      przyzwyczajała się do zupek jedząc po pół słoiczka 125. I oczywiście nadrabiając
      cycem. Nie martw się. Poradź się "żywego" dobrego pediatry :) ale na zapas nie
      panikuj. Może po prostu Twoja córcia później zacznie jeść zwykłe rzeczy i już.
    • elfinek2007 Re: Do mam cycowych!!!!!! 01.06.08, 00:04
      I nie załamuj się kobieto,głowa do góry!!Pomalutku,małymi kroczkami próbuj-na
      pewno się uda.A większość alergii to chyba ma jakieś jeszcze objawy
      np.wysypka,więc myślę że to nie alergia.
      • badowimo Re: Do mam cycowych!!!!!! 01.06.08, 08:53
        Kurcze dziewczyny to nie Ruanda:(
        Dziecko 11 miesieczne nie moze zyc na samym mleku matki!! potrzebuje
        zelaza z miesa, potrzebuje weglowodanow, zeby moz sie rowzijac,
        ruszac, poznawac swiat.
        Ja na Twoim miejscu nie odstawialabym dziecka ale ograniczyla
        karmienie do np 3 razy na dobe. I przede wszystkim poszla do lekarza
        pediatry a nie klepala do wirtualnych konowalow.
        Nie ma co tlumaczyc, ze dziecku wystarcza bo pije i zyje. Ty
        decydujesz o zdrowiu dziecka.
        Moja tez chcialam doic i doic...ograniczalam karmienie do 3 potem do
        2 razy na dobe. Teraz od 3 dni nie podaje wcale piersi. taki mialam
        plan. Karmic 10 miesiecy. Ale tutaj zadecydowalam ja nie mala.
        Poprobuj najpierw moze podac chrupke do raczki, potem po lyzeczce
        jablka etc.
        Znam sporo matek ( sorry) tak pieszczacych sie z dzieckiem i teraz
        dzieci majace 3 latka nie moga isc do przedszkola bo nawet nie
        umieja same zjesc kanpaki, nie umieja gryzc...Dacie wiare??
        Zycze Ci skutecznego podjecia dzialan
        Pozdrawiam
        • kristin4 Re: Uzupełnie może! 01.06.08, 13:54
          Dziewczyny Wy naprawdę potraficie podnieść człowieka na duchu.
          My jestesmy w stałym kontakcie z żywym pediatrą nawet dwoma, jedna
          to znana w Katowicach super pediatra neonatolog Pani Grabowska
          jednak do nas w okolice Żywca przyjeżdza tylko dwa, trzy razy w
          miesiącu. Ona mówi zeby spokojnie próbować i czekac na cud:) A tak
          poważnie za dwa tygodnie jestem do niej umówiona. Druga to u nas w
          przychodni bardzosympatyczna ale to raczej ja jej podpowiadam co
          mnie niepokoi i co przypuszczam, tutaj kończy sie raczej na
          szczepieniach i nagłych przypadkach. Ja Podaje małej dicoflor od 5
          miesiecy na polecenie grabowskiej to probiotyk, zresztą pewnie
          wiecie. Mała jak pisałam wcześniej w styczniu i lutym jadła już inne
          rzeczy rano kaszke na moim mleku, w południe zupkę no i deserek albo
          pół jabłka skrobanego.
          W lutym zaczeły sie zęby i skończyło się jedzenie. Ja dopiero od
          dwóch miesiecy jem masło mleko przedtem byłam na diecie
          eliminacyjnej bardzo ścisłej. Przy rozrzerzaniu diety po niektórych
          pokarmach pojawiła sie krew w kupie, po niektórych wymioty. No i
          coraz większa niehęć do jedzenia rzeczy innych niz cycuś.
          Rano podaje jej kaszke z soczkiem i trochę mojego mleka z butelki
          trwa to prawie godzine, przy muzyce i tańcu wypija około 100 ml i po
          południu zupke ale tylko z bobovity takie po 5 tym miesiącu bez
          grudek. To udaje mi się od jakichs dwóch tygodni zazwyczaj się
          buntuje ale w końcu odpuszcza (zazwyczaj). Gorzej z owocami,czasem
          jedna lyżeczka lub dwie czasem wcale. Nie chce jej zmuszać bo i tak
          wypluje. Acha chrupki w łapke dostaje i nawet kilka na dzień zje ale
          innych rzeczy nie. No i bardzo jej zasmakowała kinderka czekoladka
          ale niestety krew w kupie:((Ja naprawdę jestem zdecydowana i próbuje
          byc konsekwentna ale to jest dziecko i niestety mój upór nie zawsze
          skutkuje. boje sie o nią bardzo. Dzieki za kazdą rade.
          • badowimo Re: Uzupełnie może! 01.06.08, 14:03
            nie chce sie wymadrzac ale jacys nietedzy Ci pediatrzy...
            Moze jeszcze jeden lekarz na probe??
            A ta krew w kale, ja bym juz leciala do laboratorium z kupa do
            badania...
            Zeby zebami, ale cos jest nie tak skoro dziecko wymiotuje czy
            pojawia sie krew w kale.
            zycze Wam poprawy sytuacji i relacjonuj co u Was slychac nowego.
            • lilka.k Re: Uzupełnie może! 01.06.08, 14:18
              Ja co prawda nie karmie piersią, ale moi tez uwielbiają mleko modyfikowane i jedzą duzo w nocy, dlatego w dzien staram sie dawac (daje czasem raz, przed popoludniową drzemką).
              Jak byli chorzy tez chcieli tylko mleko pic, no ale jak byli chorzy, 2 dni moglam im pozwolic na to.
              Koneicznie musisz zbadać kał..to nie jest normalne, ze po takim jedzeniu pojawia się krew, wiec dajesz cyca i z głowy.
              Wymiotuje? U nas od razu do lekarza z tym polazłam.
              Raczej nie dawałabym czekolady, na tym etapie dziecko musi jesc dużo mięsa, warzyw i owoców..daj do łapki chlebek, ja daje wasę, pochrupie troche.
    • kamamama2 Re: Do mam cycowych!!!!!! 01.06.08, 08:47
      Rozalka też nic innego nie chciała. Po 6 miesiącu zaczęłam jej dawać
      pomału pojedyncze owoce i warzywa. Zjadała odrobinkę, a po 2
      miesiącach przestała. Jak wychodziłam do pracy potrafiła 10-12 godz
      nic nie jeść, jak była już bardzo głodna to moje mleko z butli, ale
      butli generalnie też nie chce. Poddałam się i zaczęłam znów karmić
      kilka razy dziennie, ale proponowałam jej też inne jedzonka, żeby
      chociaż łyżeczkę zjadła. Od kilku dni zaczęła jeść kaszki i obiadki,
      ale nie chce słoikowych - takie jadła żadko - ani tych gotowanych
      dla niej, więc robię nam jedzenie takie, zeby mogła zjeść i ona.

      Próbuj, a jak ma Ci kto pomóc, to dobrze, żeby kto inny
      podawał "normalne" jedzonko.
      U mnie pić nauczyła opiekunka, bo Rozalka też nie piła
      • kristin4 Re: Do mam cycowych!!!!!! 01.06.08, 14:55
        No z piciem tez mamy problem kilka łyczków wody mineralnej i
        dosc.Moze źle sie wyraziłam o lekarzach, ta z Katowic od początku
        mówi że córcia ma bardzo wrazliwy układ pokarmowy i powoli dojrzewa
        jednak nie chce wprowadzac narazie zadnych leków oprócz dicofloru
        (probiotyk), badanie kału miałysmy, krwi i moczu regularnie, łacznie
        z posiewami, to nie jest tak ze mała ma objawy a ja nic nie robie z
        tym, wyniki jak do tej pory są ok oprócz tej morfologii w dolnej
        granicy, ale podajemy żelazo, kwas foli no i B6. Poza tym mała jak
        pisałam wczesniej rozwija sie ksiażkowo jest superowa.
    • olcia.kaktus Re: Do mam cycowych!!!!!! 01.06.08, 18:44
      spokojnie, przede wszystkim nie odbieraj tego tak "osobiście". Niestety wszystko
      dotyczące karmienia piersią matki bardzo odbierają osobiście, a często
      przerwanie karmienia traktują jako cios w ich macierzyństwo.
      To, co lekarz ci napisał nie jest diagnozą, tylko jest wskazaniem ci kierunku w
      którym powinnaś iść, ewentualnie sygnał do zgłoszenia się do specjalilsty w
      twojej przychodni.
      Karmienie przez kogoś innego i nauczenie w ten sposób dziecka jedzenia
      normalnego pokarmu jest bardzo rozsądną radą. Dziecko od ciebie nie będzie
      chciało jeść czegoś innego niż mleka.Mała czuje przede wszystkim jego/twój
      zapach i to daje mu gotowość do jedzienia mleka.
      Dziecku nic się nie stanie, jak się chwilę przegłodzi i w ten sposób zacznie
      jeść coś innego. Tylko w ten sposób zacznie jeść stały pokarm.
      Chyba nie podlega żadnej twojej wątpliwości że powinna mała jeść coś innego. Z
      drugiej strony zaczęcie karmienia pokarmami stałymi nie oznacza wcale, że
      przestaniesz karmić. Wręcz przeciwnie. Łączenie karmienia stałego, szczególnie u
      alergika z karmieniem piersią jest bardzo wskazane, buduje odporność dziecka.
      Ja karmienie mieszane stosuję od czasu, gdy mała skończyła 4 miesiąca, bo gdy
      miała 6 miesiecy musiałam iść do pracy. Do tej pory karmię ją piersią 2-3 razy
      na dobę, poza tym je normalnie z butli i słoiczków.
      Ja mam alergika, ale już powoli widzę, że część alergii jej przechodzi. Na stałe
      podaję małej zyrtec, widzę, że to działa, daje efekty. Z jednej strony może ją
      faszeruję, ale z drugiej widzę dużą poprawę, ma normalną skóre, nie drapie się,
      nie wysypuje jej.
      • kristin4 Re: Do mam cycowych!!!!!! 01.06.08, 22:38
        Wiem olcia, masz racje, ja też myśałam ze tak będzie że bede karmiła
        3-4 razy cyca no i stałe pokarmy, narazie to trudne, oczywiscie
        zdaje sobie sprawe co powinna jeść moja mała ale jak widać to dwie
        rózne drogi mieć swiadomosć i realizacja tej wiedzy w zyciu. Mam
        cały czas nadzieję że nadejddzie dzien (tak jak przekonuje mnie Pani
        Monika ze mała zacznie jesć). Próbuje codziennie o stałych porach, i
        dzisiaj muszę sie pochwalić sukcesem:) raz ze mała dobrowolnie
        zjadła 6 łyzeczek zupki a dwa wypiła dobrowolnie zelazo i popiła
        wodą z soczkiem. Tochyba z okazji dnia dziecka. Niestety soczki typu
        bobofrut wypluwa mam domowej roboty soki więc rozcienczam i małej to
        zasmakowało (wiele powiedziane wypiła 30 ml) ale i tak jestem
        szczęśliwa. niestety z tym karmieniem przez osoby trzecie to troche
        problem, mój M powiedział że on nie jest w stanie patrzeć jak ona
        bedzie płakac za mną, a teściowa to już w ogóle odpada w tym
        temacie. Dzieki dziewczyny za każddą radę i słowo.
        • elfinek2007 Re: Do mam cycowych!!!!!! 01.06.08, 23:34
          Kochana,ja też mam córkę typu "tylko mama,nie tata a już absolutnie
          teściowa".Milenka na okrągło od urodzenia była tylko ze mną,ja się z nią
          bawiłam,ja karmiłam i usypiałam ale w końcu zaczęłam mieć dość-zwłaszcza,że mam
          jeszcze starszą córkę i kompletnie nie miałam dla niej czasu-jak mąż był w domu
          to zostawiam Go z małą,na początku z ciężkim sercem bo też strasznie płakała ale
          byłam konsekwentna i teraz już jest dużo lepiej..Radzę Ci tak spróbować i nie
          poddawać się,bo dziecko musi wiedzieć,że ma też ojca.Życzę powodzenia,będzie
          dobrze!!
        • olcia.kaktus Re: Do mam cycowych!!!!!! 02.06.08, 00:12
          wiesz, to nie jest w tej chwili kwestja tego jak wg twojego męża nie można
          patrzeć jak dziecko płacze - niestety wychowanie to ciężki orzech do zgryzienia.
          Czasem dziecko musi popłakać, ale to dla jego dobra. W tym przypadku też -
          niestety dużo łatwiej będzie mężowi małą nakarmić, szczególnie jak zgłodnieje,
          tak naprawdę. Fakt, to będzie pół dnia krzyku, potem tylko pół godziny, a potem
          minuta, a później to już zapomni, że nie potrafiła tak jeść. Początek jest
          najgorszy.
          Ale to dla dobra małej, przecież jej potrzeba innego jedzenia, jego wartość,
          teraz, bo za jakiś czas zacznie chorować albo będzie mieć(tfu... odpukać)
          problemy z rozwojem.
          Mąż też niech nie będzie taki "mądry" - musi teraz on przejąć ster i nauczyć
          młodą jeść. Ja wiem, że serce się kraja, wystarczy jeden ruch, wyjąć cyca i
          będzie po płaczu... ale nie tędy droga.
          Tak samo z zakazami, usypianiem.... wystarczy się "złamać", żeby dziecko nie
          płakało, ale cały efekt wychowawczy licho weźmie.
          Więc teraz nie skupiajcie się na płaczu, lecz na tym, co naprawdę potrzebuje
          dziecko.
          Spróbuj na początek od dyni z ziemniaczkiem (hippa) - dzieci to uwielbiają, jest
          naprawdę smaczniutkie, trochę słodkie. zacznijcie od tego, może akurat twojej
          małej też przypasuje.
          A jak zje, na popicie cycuś :)
          • lilka.k olcia jak zwykle ma rację :) 02.06.08, 06:54
            Ojciec też od wychowywania jest, nie tylko mama :)
            Dla mojego męża to bylby cios, gdyby przy nim płakały, wiec starałby sie to zmienic. Z resztą u nas jak jest w domu, to zajmujemy sie nimi obydwoje, lub po prostu po polowie, na zmiane...a tato niech sie nie kojarzy jej z jedzeniem, tylko niech bardziej aktywnie z nią spędza czas. Tez byl u nas okres: mama i mama, ale to bylo wtedy jak mnie widzialy, a byl ktos inny. Jak zostawali sami w ojcem lub babcią, to zapominali o mamie na chwile ;)
            POrozmawiaj z mężem i powiedz mu, ze obydwoje musicie ten problem rozwiazac!
            POwodzenia i daj znac jak idzie.
          • kristin4 Re: Do mam cycowych!!!!!! 02.06.08, 21:16
            Wiem Olcia i rozumiem o co chodzi ale mój mąż jest naprawde dobrym
            ojcem i zajmuje sie małą tylko nie chce jej karmić bo ona zaczyna
            płakać itd. W styczniu i lutym jak jadła to ją karmił i było
            wszystko ok.

            Problem w tym że nawet jak uda sie jej cos wcisnąć to ona to wypluje
            no a na to rady nie ma. Ona nie wykazuje zainteresowania jedzeniem,
            jedynie chrupki poptrafi sama jeść. Próbuje codziennie w różnych
            sceneriach i niestety to nieskutkuje. Zobaczymy co przyniosą
            następne dni. Ja cały czas próbuje, już umówiłam się z siostrą ze
            ona spróbuje z nią zostać na dłużej i ją przełamać. Zobaczymy.
            A wiecie co jest najśmieszniejsze w tym wszystkim ża u nas w
            rodzinie dzieci to same niejadki, ale tylko ja karmie piersią. I
            kiedy oni (moi bratanowie i siostrzeniec) byli tacy mali i
            niechcieli jeść to ja przyjeżdżałam i tylko ja potrafiłam ich
            nakarmic i wszyscy pytali jak mi się to udaje???? A Z WŁASNYM
            DZIECKIEM NIE MOGE SOBIE DAĆ RADY!!!!
    • uczula Re: Do mam cycowych!!!!!! 02.06.08, 12:08
      Jezeli jest podejrzenie alergii (Dlaczego zwlekalas tak dlugo?Nasze
      dzieci niedlugo skoncza rok) to :
      1.na pewno nie odstawiaj od piersi.
      2.Nie wprowadzaj ZADNYCH NOWYCH RZECZY zanim nie ustalisz co
      powoduje alergie.
      Niezaleznie od tego co powie lekarz.
      :)

      Jak ustalic alergen? - trudna droga, najprosciej przez eliminacje
      twojej diety, jezeli bedzie to pokarmowka.
      a jezeli kurz i tym podobne... - tego nie wiem niestety.
      • uczula Re: Do mam cycowych!!!!!! 02.06.08, 12:22
        :) Kochana Kristin :)
        Alergia sama z siebie mija czasem w wieku 2, 3 lat - do tego czasu
        trzeba trzymac diete :)
        wiec skarbie nie dawaj dziecku czekolady...w zadnej formie :) ani
        niczego o czym wiesz,ze uczula. Gdyz takie rzeczy robia "burze" w
        ukladzie pokarmowym dziecka...i mu zwyczajnie szkodza.

        Jezeli chodzi o jedzenie niecycowych rzeczy.
        To - u nas jakies 2,3 miesiace temu zaczelam podawac owoce (ze
        sloiczkow no bo do pelni sezonu to raczej daleko bylo)
        wiesz ile wtedy zjadal?
        2x po 1/3 lyzeczki.
        tak
        reszte albo tatus zjadal albo szlo do wyrzucenia...a potem ja
        zjadalam gdy wiedzialam ze to nie szkodzi dziecku.
        Soki = podaje sie na koncu dziecku alergicznemu tz, najpierw
        warzywa, miesko, owoce a dopiero na koncu soki - bo sa bardziej
        uczulajace niz owoce.
        Co do karmienia innymi rzeczami to trzeba byc cierpliwym bo dziecko
        musi sie przyzwyczaic do nowych smakow,teraz potrafi zjesc caly
        sloiczek owocow.
        zupki gotuje sama i on to roznie jeszcze zjada (polowe na ogol
        zostawia), nie szykuje mu do "jego miseczki" bo gadzina "swojego"
        nie chce - chce to co ma tatus albo mamusia na talerzu, "jego"
        jest "be" :)- taki jest :) wiec jego papke klade boczkiem na swoim
        talerzu i go karmie "ze swojego talerza" :)
        sam cycus = naprawde wbrew temu co mowia powszechnie to wcale nie
        jest makabra.
        w dalszym ciagu jest tam to co powinno byc dla dziecka i jest to dla
        dziecka najlepsze, rzecz w tym, zeby nauczyc jesc nowe rzeczy bo
        inaczej to ci przyjdzie karmienie do matury :).
        Cierpliwosci kochanie.
        Bedzie dobrze, a dietke trzeba trzymac dalej.

        U mnie niestety to bedzie nastepne lato bez lodow...:(czekolady, i
        wielu wielu fantastycznych rzeczy do jedzenia.
        Ha! ale pierogi z jagodami moge zjesc!! ha! HA!
        • kristin4 Re:uczula:) 02.06.08, 21:06
          Czesc, dzięki za rady, to nie tak że ja do tej pory nic nie robiłam
          pisałam wcześniej że jesteśmy pod kontrola lekarza, narazie lekarka
          ma nadzieję ze to niedojrzałość układu pokarmowego i jedynym
          lekarstwem to czas no i probiotyk nie wspomne o cycu, nie mamy
          zamiaru najmnieszego odstawiac sie od cyca, bede karmić do około
          trzeciego roku jeśli mała sama nie zdecyduje wcześniej. Dla jej
          układu pokarmowego to najlepsze co mogę zrobic.
          Jeśli chodzi o dietę to też pisałam ze byłam na bardzo ścisłej, no i
          stopniowo rozszerzałam dopiero od dwóch miesiecy jem nabiał i wiele
          innych rzeczy, obecnie jem wszystko i mała nie ma żadnych objawów
          alergii po cycusiu. Zresztą do tej pory też oprócz problemów
          brzuszkowych nie ma żadnych objawów, skóra idealna, żadnych chorób,
          katarów itd. Odpukac>>>>>. Badania też na bierząco ok, morfologia
          troche w dołku ale podajemy zelazo.

          Chodzi mi o to ze nie chce nowości a przecież w styczniu i lutym
          jadła.Mieszkam na wsi, mam wszystkie produkty dla niej zdrowe super
          ekologiczne bez nawozów i pasz. Jarzyny swoje z ogródka itd, itd. Az
          się serce kraje jak wszystko ląduje w zlewie. Bo łobuziara nie i
          koniec!!! Zobaczymy teraz mamy wizytę za tydzień lekarka
          zadecyduje czy podajemy p/alergiczne czy jeszcze czekamy.Narazie
          tylko dicoflor.
          Pozdrawiam i dam znac co u nas.
Pełna wersja