fundusz inwestycyjny dla dzieci

01.06.08, 23:24
czy macie dla swoich dzieciakow jakies fundusze inwestycyjne?
tak sie pytam, bo wlasnie sobie przypomnialam, ze musze wplacic
mlodemu, zanim skonczy rok. w anglii jest to bardzo popularna
sprawa - co roku mozna wplacac pieniadze do okreslonej kwoty,
dzieciak ma dostep do kasy, gdy skonczy 18 lat. a jak w polsce,
istnieja takie fundusze?
    • klaudia020707 Re: fundusz inwestycyjny dla dzieci 02.06.08, 00:40
      Też mam czek który muszę zrealizować do któregoś sierpnia i założyć fundusz ale
      ciągle się zastanawiam czy warto bo przewiduję (wierzę w to) że wrócimy do
      Polski i co wtedy???
      • m0nalisa Re: fundusz inwestycyjny dla dzieci 02.06.08, 03:01
        to ze nawet bez wplacania on bedzie sobie w banku rosl z samych odsetek i
        dzieciak za kilkanascie lat bedzie mogl je pobrac. chyba lepiej go gdzies zlozyc
        niz wyrzucic?
        tym bardziej ze przyjda nastepne kiedy bedzie dziecko mialo zdaje sie 7 i 14 lat
        na ta sama kwote. zloz dyspozycje by przeslano je wlasnie na wskazane
        konto(fundusz) bo nie wiem czy to sie nie dzieje automatycznie.
        my mielismy ciezszych kilka miesiecy wiec nie wplacalam nic- dostalam pismo
        kilka dni temu ze suma wzrosla od stycznia (5 mcy) o ........8 funtow.
        niby nic prawda? ale przez 18 lat troche sie tego nazbiera- a szkoda jak mozna
        cos miec- ciebie to NIC nie kosztuje.
        • lilianak1 Re: fundusz inwestycyjny dla dzieci 02.06.08, 07:16
          Ja uważam że w Polsce to się nie opłaca. Interesowałam się tym jakiś
          rok temu i na moją kieszeń to nie było. Co miesiąc za zwyczaj trzeba
          bulić stałą kwotę a nie wiadomo jak to się skończy. Moi rodzice też
          mi zakładali takie fundusze i książeczki mieszkaniowe. Książeczki
          zupełnie nic nie dały bo czasy się zmieniły a z funduszu odebrałam
          taką kwotę że kupiłam jedną bluzkę. Poprostu śmieszne. Wiem że to
          stare czasy były, ale jeśli za kilka lat złotego wymienimy na euro
          to sytuacja będzie identyczna. Dlatego ja wolę sama odkładać
          dzieciom tyle na ile mnie stać i kiedy mnie stać.
          • lilka.k Re: fundusz inwestycyjny dla dzieci 02.06.08, 07:23
            My też chcieliśmy sie zdecydować. Była pani u nas, przedstawiła nam, ale kwoty comiesięczne były jednak za duze.
            Gdyby mozna bylo co rok wpłacać...a tak..roznie bywa..czasem są wydatki większe i ciezko odłozyć.
            Z resztą boję się trochę inflacji...
            Mysle, ze jak będą mieli po 18 lat ro na start cos tam dla nich wyskubiemy, albo za pare lat moze kupimy mieszkanko (nieruchomosci tez fajna sprawa), bo nie chce z nimi mieszkac jak będą studiowac :) teraz sie tym nie martwie..
            • sylpal13 my wpłacamy na razie na siebie dla Młodego 02.06.08, 09:06
              • magda7717 oczywiscie 02.06.08, 09:20
                oboje z mezem pracujemy jako doradcy finansowi , maz jest managerem
                Dla Malej mamy 2 fundusze inwestycyjne w roznych towarzystwach. To wlasnie
                regularne odkladanie sprzyja budowaniu kapitalu, Mala za 18 lat bedzie mogla
                sobie kupic mieszkanie lub przeznaczyc na studia lub miec lepszy start w zyciu.
                Oboje tez mamyplany inwestycyjne.. bo nie oszukujmy sie umowa pokoleniowa z
                naszym pokoleniem sie konczy. Krzywa przezywalnosci jest inna , mniej dzieci sie
                rodzi. nie bedzie kto mial dla nas pracowac.
                nie wyobrazam sobie,ze bedziemy zyc za 700 zl.
                co do inflancji- nie ma co jej sie bac- co roku mozna skladke o inflacje
                podniesc, srednia zakladana ma przyniesc ok 10% netto , jednego roku mniej
                jednego wiecej.. dlatego plan musi byc na min 10 lat.
                wszystkie pieniadze co Mloda dostaje- chrzciny , urodziny, ''stówka''od
                dziadkow, imieniny odkladamy.. ma naprawde juz spora sumke . to naprawde dobra
                rzecz .
                • edzia.79 Re: nie 02.06.08, 09:39
                  tak jak pisala lilianak niestety nie stac nas na takie zobowiazanie zeby co miesiac wplacac okreslona kase przez kilkanascie lat.
                  zreszta mam wrazenie ze z tej kasy nic nie bedzie.
                  chyba wolalabym odkladac pieniadze na konto.
                  • aurinko Re: nie 02.06.08, 09:49
                    Nie wpłacam na fundusz, dla mnie to zbyt wysokie kwoty a nie mam pewności, czy w
                    ogóle coś by z tego było. Nie chcę łudzić się, że za 18 lat za pieniądze z
                    funduszu moje dziecko będzie mogło kupić sobie mieszkanie, bo gdyby to było
                    realne to tylu młodych ludzi nie brałoby teraz kredytów albo nie mieszkaliby z
                    rodzicami. Wolę odkładać drobne kwoty, takie, na które mnie stać (np. rodzinne
                    na dziecko), a co do inflacji - można owszem podnieść wpłaty o inflację ale to
                    oznacza, że trzeba co jakiś czas wpłacać więcej.
                    • patrice7 nie ,nie mam przekonania do tego. 02.06.08, 10:07
                      Jasne super byloby zapewnic dziecku super start, warunki finansowe i wogole, ale
                      nie oszukujmy sie kogo na to stac??
                      Te skladki sa jakies mega wielkie.A przy naszych zarobkach i drogim zyciu w
                      Polsce jak statysstyczny Kowalski ma jeszcze uciułac na skladke?

                      Poza tym mi tez rodzice zalozyli kiedys ksiazeczke mieszkaniowa... po kilkunastu
                      latach kupilam za to KOZAKI!!!

                      No comments
                      • uczula Re: nie ,nie mam przekonania do tego. 02.06.08, 12:25
                        Patrice, a moj kolega z ksiazeczki mieszkaniowej ( w zasadzie 2 bo
                        swojej i brata - zrzekl sie na jego korzysc) kupil 2 mieszkania.
                        jest ...troche mlodszy ode mnie - ma napewno ponad 30 lat.
                        Wiem ze swojego czasu mozna bylo te ksiazeczki wykupywac...
                        A swoja droga to nawet tych kozakow bys nie miala...
                        My wplacamy mala sume co miesiac - to forma ubezpieczenia meza z
                        kapitalizacja.
                        Czy to bedzie dobre? nie wiem, czas pokaze.
                        • moni_30 Oszczędzam, ale póki co niewiele. 02.06.08, 12:51
                          Dziewczyny nie możemy porównywać czasów, w których my się wychowywałyśmy, do
                          teraźniejszości, bo komunizm nijak ma się do zasad gospodarki wolnorynkowej, a
                          wszelkie "książeczki mieszkaniowe" tudzież "polisy ubezpieczeniowe" to relikty
                          tamtych czasów. Na całym świecie istnieją programy inwestycyjne przeznaczone dla
                          dzieci i nie można zakładać, że się na nich straci, albo je "zeżre" inflacja.
                          Mam jednak świadomość, że w Polsce rynek finansowy jest dopiero w powijakach
                          (mamy jedną z najmłodszych giełd w Europie), ale wszystko idzie w dobrym
                          kierunku, powstaje coraz więcej tego typu produktów. Jestem najlepszym
                          przykładem, że odkładać można nawet niewielkie sumy. Zdaje sobie sprawę, że czym
                          wyższe kwoty, tym pokaźniejszy kapitał w przyszłości dla naszych maluchów, ale
                          chyba lepsze coś niż nic. Ja inwestuje w fundusze inwestycyjne w planie
                          systematycznego oszczędzania PSO i najmniejsza deklarowana kwota wynosi 50 zł.
                          Można oczywiście wpłacać dużo więcej. Co prawda po ostatnim spadku na giełdzie
                          jestem troszkę "do tyłu", ale fundusze z założenia są inwestycją długoterminową
                          i trzeba się liczyć z czasowymi wahaniami.

                          • aurinko Re: Oszczędzam, ale póki co niewiele. 02.06.08, 13:01
                            moni_30 napisała:

                            > Ja inwestuje w fundusze inwestycyjne w planie
                            > systematycznego oszczędzania PSO i najmniejsza deklarowana kwota wynosi 50 zł.
                            > Można oczywiście wpłacać dużo więcej.

                            Dla mnie to akurat za duża kwota, rodzinne mam tylko na starsze dziecko 64pln i
                            tę kwotę odkładam na dwoje czyli po 32pln na jedno dziecko. Nikt mi nie wmówi,
                            że przy takiej kwocie wpłacanej na fundusz kupię swoim dzieciom mieszkania, a
                            ryzyko jest zbyt duże.
                            I tak już poza tą całą opłacalnością tego typu inwestycji uważam, że fundusze
                            nie są dla biedniejszych ludzi.
                            • moni_30 Re: Oszczędzam, ale póki co niewiele. 02.06.08, 13:10
                              aurinko napisała:



                              > I tak już poza tą całą opłacalnością tego typu inwestycji uważam, że fundusze
                              nie są dla biedniejszych ludzi.

                              Zgadzam się w 100 %.

                              I nie zakładam, że przy wpłacaniu miesięcznie 50 zł kupię za to mojemu dziecku
                              mieszkanie. Ale może na wyposażenie starczy:-)

                              A to czy ktoś oszczędza, czy nie to już zależy od jego i możliwości finansowych
                              i chęci.
    • e-ness Re: fundusz inwestycyjny dla dzieci 02.06.08, 13:26
      wszystkie zaoszczedzone badz podarowane pieniadze wpłacamy na nasze
      konto oszczednosciowe (takie zaskórniaki na czarna godzine), a dla
      Karoli planujemy kupic mieszkanie. mysle ze to jest duzo lepsza
      inwestycja niz fundusze. nieruchonosci niegdy nie spadna na tyle by
      przestały byc opłacalne.

      dopóki nie dorosnie bedziemy je wynajmowac, a z pieniedzy z wynajmu
      spłacac kredyt. Teoretycznie nic nas to nie bedzie kosztowało.

      sami wynajmujemy mieszkanie na kredyt, które w przyszłosci ma byc
      dla wnuka własciciela.
      • edzia.79 Re: e-ness 02.06.08, 13:44
        a wy gdzie bedziecie mieszkac do tej pory skoro treaz wynajmujecie??czy kupcie dwa mieszkana jedno dla was a dugie w przyszlosci dla malej???
      • moni_30 Re: fundusz inwestycyjny dla dzieci 02.06.08, 13:45
        e-ness napisała:


        > dopóki nie dorosnie bedziemy je wynajmowac, a z pieniedzy z wynajmu
        > spłacac kredyt. Teoretycznie nic nas to nie bedzie kosztowało.
        >
        > sami wynajmujemy mieszkanie na kredyt, które w przyszłosci ma byc
        > dla wnuka własciciela.

        e-ness, ale wytłumacz mi jaki to ma sens? Będziecie wynajmować swoje mieszanie,
        a sami mieszkać w wynajmowanym. Wg mnie bilans wychodzi na zero. A gdzie
        będziecie mieszkać na starość (bo rozumiem, że to Wasze mieszkanie będzie dla
        córki)?
      • qwoka Re: fundusz inwestycyjny dla dzieci 02.06.08, 15:19
        ja też uważam że najlepza inwestycja to nieruchomości, ale do tego trzeba mieć duuużo pieniędzy i to wolnych pieniędzy, a nie z kredytu:/
Pełna wersja