olcia.kaktus
04.06.08, 11:35
Zmarła dziś dziewczyna, której cała Polska dopingowała w walce z białaczką.
Zostawiła córcię... maleńką. Którą urodziła poświęcając swoje życie.
W tej sytuacji zastanawiam się, czy miałabym na tyle siły i odwagi, by w
podobnej sytuacji zrezygnować z siebie, przesunąć leczenie, przez co
zmniejszają się szanse na przeżycie, by urodzić dziecko...
Teraz, mając córcię, z całą pewnością oddałabym za nią życie.
Ale czy w momencie, gdy jeszcze jej nie było zdecydowałabym się?
Jak jest u was? czy tylko ja mam wątpliwości?