jak wyglada lot z dzieckiem takim jak nasze???

05.06.08, 11:46
Chcemy wybrac sie z młodym na wakacje, transport lotniczy - i tu mam
zagwozdkę, bo nie wiem, jak wygląda przelot z takim brzdącem? Co
prawda lecialam samolotem kilka razy ale nigdy nie zwrocilam uwagi
na to, jak to jest z dziecmi... Trzymam dziecko caly czas na
kolanach? Czy dziecko dostaje normalnie miejsce siedzace? A co jak
usnie?
    • patrice7 Re: jak wyglada lot z dzieckiem takim jak nasze?? 05.06.08, 11:47
      dziecko ttrzymasz na kolanach.Nie dostaje osobnego miejsca.
    • olcia.kaktus Re: jak wyglada lot z dzieckiem takim jak nasze?? 05.06.08, 12:01
      takie małe dziecko dostaje taką dopinkę do pasów, i jest zapięte razem z tobą
      siedząc ci na kolanach.
      W samolocie przeważnie jakieś wolne miejsce się znajdzie, jeśli dziecko zaśnie,
      to w trakcie lotu pewnie da się je położyć. Ale ty musisz byc blisko bo w razie
      konieczności zapięcia pasów, znów musisz je zabrać na kolana.
      Acha, przy zakupie biletu musisz powiedzieć, że zabierasz małe dziecko w takim
      wieku, bo ono dostaje też swój bilet.
      • klaudia020707 olcia.kaktus 05.06.08, 13:41
        Nic dodać nic ująć:) Jak moja mała miała pół roku to spała u mnie na rękach bo
        lot był w nocy-ciężko, szczególnie że nie zasypia na rękach. Jakoś daliśmy radę,
        teraz staram się latać w dzień.
    • amalota Re: jak wyglada lot z dzieckiem takim jak nasze?? 05.06.08, 13:59
      Polecam przeczytać:
      www.latuszek.pl/kuaptiki_podroze_z_blizniakami.htm
      www.malypodroznik.pl/
      • asuzi Re: jak wyglada lot z dzieckiem takim jak nasze?? 06.06.08, 12:56
        www.edziecko.pl/edziecko/1,80262,5245248.html
    • kotka232 Re: jak wyglada lot z dzieckiem takim jak nasze?? 06.06.08, 13:27
      my lecielismy na kanaryw kwietniu, dziecko do 2 lat nie ma swojego
      miejsca , trzyma sie je na kolanach , a najlepszym sposobem na
      spanie jest chusta, moja spała 4 godz w chuscie a ja z nia zawinieta
      moglam spokojnie wstac i pochodzic po korytarzy czy isc do
      tolatety , co nie bylo mozliwe w przypadku mam bez chusty wtedy
      zostaja tylko kolana i rece, co do zachowania dziecko to nie ma co
      sie martwic , moja nawet nie zauwazyla startowania czy ladowania,
      dostala chrupka do gryzienia i bylo ok, najgorzej jest tylko w
      godzinach nocnych bo dziecko zasypia a kiedy je sie budzi do
      zapiecia pasów czy wysiadki to budza sie i nie bardzo moga skojarzyc
      gdzie sa i wtedy zaczyna sie palcz, wolno zabrac jedzenie i picie na
      poklad dla malucha ale plyny trzeba przy celniku sprobowac .
    • bubunia1 Re: jak wyglada lot z dzieckiem takim jak nasze?? 22.06.08, 21:15
      nie wiem czy nie za póżno na rady ale może się przydadza...
      wrócilismy w czwartek z Hiszpanii - lot 3,5 h
      w tamta strone wylot o 8:50 wiec mała była wyspana po nocy i
      tradycyjnie o 10 po mleczku usnela - jak to w domu. Położyliśmy ją
      na jej trzecim miejscu /pomiedzy nas/ i spala godzine a potem
      zaczepiala wszystkich i raczkowala wzdłóż samolotu ;p
      powrót o 4:00 ;( nie spała od północy i usnela od razu po starcie i
      sała cały lot.
      generalnie start i lądowanie ją nudziło i przymykała oko,
      pilnowaliśmy tylko by miala smoka - nie potrzebne bylo picie ale
      mialam w zasiegu reki.
      lecialy jeszcze dwa inne wiekowo zblizone dzieciaczki i jeden
      chlopiec usnąl jak jula bo to byla jego pora a drugi marudzil
      dłuuuuugo bo podobno usypia tylko jak jest ciemno i cicho...
      tak wiec to zalezy od dziecka ale szczerze powiem że ja się mocno
      tym przejmowalam a jula nic sobie z lotu nie robiła ;)
      wakacje sie udaly
      polecam Hiszpanie - Costa del Sol na wakacje zagraniczne ;)
    • smolineczka Re: jak wyglada lot z dzieckiem takim jak nasze?? 22.06.08, 21:36
      tez sie martwilam, jak mala bedzie sie zachowywala w samolocie, ale
      bylo duzo lepej niz myslalam: caly czas trzymalismy ja na rekach -
      ja albo maz; duzo spala, a jak sie budzila, to albo jadla, albo
      bawila sie, albo zaczepiala sasiadow ;)
      • ankas4 Re: jak wyglada lot z dzieckiem takim jak nasze?? 22.06.08, 22:18
        My sie wybieramy do Kanady w lipcu i tez jest to dla mnie mocno stresujace,
        bedziemy lecieli od 16 do 2 w nocy polskiego czasu, lecimy Lotem i juz sa jaja,
        bo w innych liniach( zagranicznych:) oczywiscie sa normalne zasady czyli, ze
        dziecku do 12 kg przysluguje tzw, kolyska to jest taki koszyczek dla dziecka do
        spania zaczepiony o sciane w samolocie, ale oczywiscie nasz "cudowyny"LOt daje
        kolyske do 6 miesiecy... debilizm kompeltny , bo jedno dziecko w wieku 6
        miesiecy wazy 10 kg a inne 5... , zadzwonilam do Lotu zapytac ci wiec ja mam
        zrobic z syenm wazacym okolo 11 kg m ktory regularnie o 20-21 zasypia...
        powiedzialam ,ze trzymanie go na rekach bedzie prawdziwym koszmarem itd itp...
        Pan zaproponowal nam zakupienie billetu na dziecko , a na argument ,ze to
        bezsensu , bo dziecko jak nie bedzie spalo to nie bedzie chcialo tam siedziec ,
        a jak bedzie spalo to sie nie zmiesci na tym jednym siedzeniu - powiedzial, ze
        mu PRZYKRO!!!!!!!!!!

        Po silnym naciskaniu, strasznie juz ze napisze do jakiejs centrali itd... Pan
        powiedzial ,ze mozemy ewentulanie sprobowac wniesc na poklad parasolke i byc
        moze obsluga przymknie na to oko, ale on nie daje gwarancji! Nie ma szans na
        wniesienie fotelika smochodowego, ani spacerowki w gre wchodzi tylko i wylacznie
        parasolka, na szczescie mi na mamy jane energy , ktora bardzo sie sklada i wazy
        tylko 5, 5 kg!

        Stresuje mnie ten lot , mam jednak nadzieje, ze bedzie ok!
        • bubunia1 Re: jak wyglada lot z dzieckiem takim jak nasze?? 22.06.08, 22:27
          My moglismy mieć wózek - parasolkę ale tylko do "drzwi" samolotu. Zabierał koleś
          z obsługi i oddał jak wylądowaliśmy...
          • amalota Re: jak wyglada lot z dzieckiem takim jak nasze?? 22.06.08, 23:52
            Dokładnie - wszelkiego typu wózki są odbierane i nikt nie może sobie pozwolić na
            tzw. "przymkniecie oka", bo już by pewnie tam nie pracował. Nie chcę Cię
            martwić, ale uważam, że pan Cię zbył.

            A co do lotu - my wróciliśmy z Majorki - lot ok. 2,5h. Młody nie spał ani w
            jedną, ani w drugą stronę i szalał po samolocie (przy okazji zaraził się wirusem
            trzydniowki). Przy starcie albo lądowaniu dostawał albo coś do picia albo
            chrupki, żeby przełykał ślinę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja