Samochodowy podgrzewacz do butelek

07.06.08, 08:54
Dziewczyny jaki polecicie samochodowy podgrzewacz do butelek i
słoiczków, ostatnio caraz częściej widzę potrzebę posiadania takiego
sprzętu w samochodzie. Poradźcie jaki wybrać, żebym mogła podgrzać i
butlę i słoiczek.
    • bobimax Re: Samochodowy podgrzewacz do butelek 07.06.08, 10:07
      Wiesz co ja bym już nie inwestowała w taki sprzęt. Nasze dzieci są
      już na tyle duże że za chwilę nie będzie Ci to potrzebne. Ja biorę
      wodę w termos do mleka na dłuższą podróż a zupkę daję dopiero jak
      jesteśmy na miejscu.
    • ridibunda Re: Samochodowy podgrzewacz do butelek 07.06.08, 20:40
      Ja mam, kupiony właśnie na wyjazdy, i przydaje się. Ja jestem zadowolona że go
      mam, bardzo wygodny.
      Ja mam taki:
      aukcja.onet.pl/show_item.php?item=374417833
      Nie był drogi, ale spełnia swoją funkcje bez zarzutu, z tym że słoiczek
      rzeczywiście jest ciepły p o20 minutach, więc tak trzeba celować z czasem, żeby
      grało. Ja polecam.
      • zumali Re: Samochodowy podgrzewacz do butelek 07.06.08, 20:58
        Ja mam taki sam jak Ridibunda. Tez specjalnie na wyjadzy, ale my
        sporo kursujemy z Mloda i przydaje sie. Wole sama podgrzac sloik w
        aucie, niz prosic w jakiejs restauracji np. Zero stresa :-) A
        mleko ... fakt - latwiej i szybciej w termosie sobie przygotowac
        jeszcze w domu.
        • bobimax Re: Samochodowy podgrzewacz do butelek 07.06.08, 21:01
          jeżeli jest taki tani to można kupić tylko czy wchodzą do niego
          szerokie butelki avent. Chyba że nie używasz.
          • ridibunda Re: Samochodowy podgrzewacz do butelek 07.06.08, 22:56
            Wchodzą, bo tam podgrzewa taka folia, i jej "objętość" można dowolnie regulować
            - po prostu owija się tym słoik lub butelkę, włącza do zapalniczki i podgrzewa.
            Też dużo jeździmy, mam specjalnie na wyjazdy i jestem bardzo zadowolona, bo
            uniezależnia mnie to od proszenia o podgrzanie obiadku czy czegoś innego
            kogokolwiek.
Pełna wersja