dziecko sie bawi, a Wy?

11.06.08, 09:48
nasze dzieciaczki sa juz troche "samodzielne", potrafią same sie
bawic, i mam takie pytanie - czy czesto zdarza Wam sie "pozostawiac
dzieci samym sobie", czyli maluszek gdzies tam sobie lazi na
czterech lub dwóch łapkach po pokoju, bawi sie zabawkami na
podlodze, a Wy w tym czasie zajmujecie sie np forum, ogladaniem tv,
czytaniem gazety, piłowaniem paznokci etc.? (zerkajac oczywiscie w
miedzyczasie czujnym okiem na malucha)
Czy jednak namietnie wiekszosc czasu poswiecacie na wspolna zabawe?

Oczywiscie nie pytam o zupelne olewanie dziecka i nie pilnowanie go -
nie mylic!;)
    • aurinko Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 09:52
      Moje dziecko nie bawi się samo, tzn. potrafi się samo pobawić ale ja w tym
      czasie muszę przebywać w tym samym pomieszczeniu, inaczej błyskawicznie
      przywędruje za mną do łazienki, kuchni, itp. Jak Maja się bawi na dywanie, to ja
      z reguły leżę na kanapie i czytam książkę, od czasu do czasu odpowiadam na jej
      "zaczepki" (kiedy mnie woła i pokazuje wydobyty ze skrzyni skarb w postaci dawno
      nie widzianej zabawki). Natomiast jeśli bawimy się razem, to niczego innego w
      tym czasie nie robię, wtedy to jest tylko nasz czas i nie odbieram nawet
      telefonu, jeśli wiem, że dzwoni jakaś gaduła.
      • iwaolej Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 09:56
        jak się bawi sam to sam - wtedy go obserwuję z boku, czytam, oglądam TV. Ale, że
        właśnie stawia pierwsze kroki to raczej muszę jeszcze asekurować, uważać na
        kanty itp. Jak zabawa jest wspólna to wtedy 100?% uwagi dla niego. W tej chwili
        jednak mój szybki bil, zafascynowany chodzeniem właśnie ćwiczenie tejże
        umiejętności przedkłada nad wszystko :)
      • babajagaa Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 10:00
        Jesli bawi sie sam,to ja mam czas na kawke,podszykowac obiad,cos
        posprzatac a jak juz to zrobie to wtedy ide do niego i bawimy sie
        razem,co zdarza sie bardzo czesto.A czasami lazi za mna wszedzie,i
        nic nie moge zrobic wtedy,to wtedy tez sie bawimy,wyglupamu

        Olafek
    • lilka.k Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 09:57
      W swoim pokoju bawią się sami nawet 2 godziny (ja ich tylko podgladam), nie potrzebują mnie caly czas, szczególnie rano nie wymagają mojej uwagi. Popoludniu spedzamy z nimi wspólnie czas i wtedy staram sie ich nie spuszczac z oka, bo są juz lekko zmęczeni i się wywracają i w ogóle potrzebuja przytulania.
      Jak chodzą po domu, nie biegam za nimi. Dom mam zabezpieczony. Ja w tym czasie sprzatam, siedzę przy komp, lub gotuje (choc wtedy staram sie ich trzymac z daleka od kuchni)
      Jako, ze jest ich dwoch, sami ze sobą gadają, bawią się itd..ja mam czesto luz :)
      • edzia.79 Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 09:58
        ja w tym czasi gotuje,sprzatam lub siedze na forum

        lilka to ma dobrze...
    • olcia.kaktus Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 10:00
      W ciągu dnia mała jest w domu z mężem, który pracuje przy komputerze, więc nie
      jest w stanie bawić się z nią. Oczywiście jest w tym samym pokoju, gada do niej,
      w razie potrzeby przerywa pracę, by małą się zająć. Ale na ogół mała świetnie
      potrafi się zająć swoimi zabawkami, szczególnie, że dostaje co kilka dni inną
      zabawkę wyciągniętą z szuflady - za każdym razem jest to wielkie odkrycie
      zabawki na nowo.
      Jak ja wracam, to mała już jest cały czas ze mną, bawimy się. No przepraszam, na
      jakiś czas idę do kuchni gotować obiad, ale zabieram małą ze sobą, ona siedzi w
      krzesełku i odkrywa zabawę coraz to nowymi przyrządami kuchennymi - ostatnio
      przebój - drewniana łycha i miska metalowa, normalnie perkusja ;)
    • nating Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 10:03
      jak mała sie bawi to ja:
      - siedzę przy kompie
      - sprzątam- tzn wycieram kurze, układam rzeczy
      - zmywam
      - przygotowuje troszkę obiad.
      Oczywiście co chwilę do niej zaglądam.
      Teraz- tzn od poniedziałku mam gorzej, bo nauczyła się wchodzić na łóżko
      !!!!!!!!!!!!!!!
      • patrice7 Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 10:28
        Nie spedzam z Malwa kazdej chwili bo uwazam co za duzo to nie zdrowo.
        Tzn niejako spedzam bo jestem z niua caly dzien ,ale potrafi sie zajac soba
        ,wtedy ja tylko "rzucam okiem" i sie nie wtracam w jej swiat.
        • effka_81 Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 10:35
          Rano Oliwcia bawi się sama a ja pije kawke na kompie,najlepiej sie bawi jak mnie
          nie widzi, bo tak to się po mnie zlepia!!
    • 27agnes72 Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 10:40
      Hmmm...moje dziecko nie bawi się żadną zabawką- nawet zaczęłam się
      niepokoić! Kiedy zostawię Go na sekundę-to rzuca zabawkę
      zaproponowaną przeze mnie lub tą którą sobie wybrał i heja: do
      gniazdek, przewodów, ubikacji, papieru toalet., telefonu, pod
      tapczan, za tapczan, do proszków.Czyli generalnie do wszystkiego
      czego nie mam możliwości zabezpieczyć a na co się mówi "NIE WOLNO,
      BE BE lub GA GA".Na czterech biega po domu jak przeciąg.A ja się
      martwię, że żadna zabawka Go jeszcze nie zainteresowała...
      • malenkie7 Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 11:25
        gniazdka, przewody, papier toaletowy - to dla Niego tez zabawki:)
        zreszta jak poloze Piotrkowi dwie zabawki obok siebie - cos
        dzieciatego i np. moj telefon komórkowy - to wybiera do zabawy
        telefon.
        • joasia83m Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 11:58
          Dawid wiekszosc czasu bawi sie sam, tzn. owszem wszedzie i caly czas jest przy
          mnie, gadamy do siebie, albo sam do siebie gada zafascynowany jakas zabawka, jak
          sprzatam, on ze mna:D uwielbia odurzacz:)) generalnie jest samodzielnym
          dzieckiem, nie wymagajacym ciaglego zabawiania. przypisuje to na poczet swoich
          zaslug, bo jak byl malusi, calutki czas trzeba bylo z nim siedziec, pokazywac
          zabawki, nie dalo sie odejsc na sekunde. tak sie balam, ze tak juz zostanie, ze
          uczylam go zajmowania sie soba, podkladalam co chwila jakies nowe przedmioty,
          ktore musial dokladnie obejrzec, siedzial przy koszu z zabawkami, wyjmujac po
          jednej. jak idzie gdzies do kuchni, czy drugiego pokoju, nie lece za nim, tylko
          zerkam czy czegos madrego nie wymyslil. po poludniu bawimy sie razem
    • lipiec_2007 Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 14:08
      kiedy jestem w zasiegu wzroku olka, to on nie potrafi sie niczym
      zajac. lazi za mna i czepia sie spodnicy. nie jestem w stanie nic
      wtedy zrobic. kiedy olek jest z tata lub babcia, to jest wtedy super
      samodzielny....dziwne
    • kamsi Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 14:14
      Wow, dziewczyny, wygląda na to, że:
      1. albo mam jakieś potwornie ruchliwe dziecko;
      2. albo jedno z nielicznych, które dopiero uczy się chodzić i gdyby
      się go nie asekurowało, to by non stop się wywalało;
      3. albo macie jakieś hiperbezpieczne domy, gdzie dzieci mogą się
      wywracać bez szwanku:)
      Konstanty świetnie by się bawił sam, gdyby nie pewien szkopuł - on
      się uczy chodzić, umie wejść na kanapę, ale nie umie z niej zejść,
      umie wejść na taką niską szafkę, ale też umie z niej zejść, za to na
      pewno by z jednego i drugiego spadł, staje przy wszystkich meblach i
      odwraca się, żeby iść przed siebie (leci szybko do przodu, nie mamy
      dywanów) - koniec końców nie wyobrażam sobie, żeby nie był
      asekurowany. Czujne oko nic by mi tu (ani mojemu mężowi) nie
      pomogło:)
      Szczerze mówiąc, nie ma takiej możliwości zabezpieczenia domu, żebym
      mogła go puścić całkiem luzem - musiałabym mieć wszędzie materace.
      Bezpieczny jest tylko w kojcu, ale tam nie może i nie chce siedzieć
      godzinami.
      Jestem nieco zadziwiona - Wasze dzieci naprawdę zostwione same sobie
      nie idą od razu przed siebie, żeby wszystko dotknąć, złapać,
      pomacać, zbadać? W Waszych domach nie ma przedmiotów, które wymagają
      ochrony przed maluchem i vice versa?:) Wow jeszcze raz:)
    • motylek1407 a ja z nim :) 11.06.08, 14:17
      a raczej z nia ;) Musi byc razem, nie ma innej opcji :)
    • modeko Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 21:32
      ja wykorzystuje ten czas dla siebie
      • dziunia27 Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 21:39
        Julia bawi sie sama, a ja mam wtedy czas by ogarnąc dom i siebie:P
        zasiąść do komputera itp. :)))
    • klarysa007 Re: dziecko sie bawi, a Wy? 11.06.08, 23:04
      Ostatnio głównie prasuję :) Jakoś te stosy prania same rosną i zajmują cały
      wolny czas ;)
      • asuzi Re: dziecko sie bawi, a Wy? 12.06.08, 10:57
        Zuzia praktycznie cały czas jest ze mną, jak idę do kuchni to zaraz idzie za
        mną, jak idę do łazienki to zaraz przychodzi. Często się z nia bawię i wtedy jej
        się poświęcam, chociaż większość czasu spędzamy na dworze, bo pracuję do 15 i
        jak wracam to je obiadek i idziemy nad wór, a potem sprzątam piorę, i się
        bawimy, na forum mam coraz mniej czasu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja