ciakaciak
13.06.08, 16:49
Bo nie spodziewałam się po matkach takiego zdania na temat aborcji.
Słabo mi się robi, jak słyszę dyskusje o aborcji.
I co z tego, że zgodnie z prawem??? To jest złe prawo, które pozwala
na zabijanie dzieci.
- czy wiecie, jak wygląda kilunastotygodniowy płód? To mały
człowieczek, a nie jakiśtam zlepek komórek.
- jaki wpływ na psychikę 14- latki będzie miała aborcja? Prędzej czy
później sobie uświadomi, że ZABIŁA DZIECKO. Czy będzie potrafiła z
tym normalnie żyć?
- Jeśli urodzi, a z tego co słyszałam, jest wiele osób chętnych jej
pomóc, będzie mogła oddać dziecko, albo je wychować I CO NA TYM
STRACI???
- Dlaczego media tak przedstawiają tę sprawę (i część z Was temu
uległa), że "czarnuchy" ją naciskają? A możę próbują ją uchronić od
jeszcze większego nieszczęśćia? Dlaczego nikt nie mówi o nakłanianiu
do aborcji, tylko o prawie do aborcji?
- Państwo zamiast legalizować aborcję, powinno pomagać kobietom,
które znalazły się w trudnej sytuacji poprzez różne organizacje (np
ten "straszny", "zacofany" i "natrętny" pro life. Ale rzeczywiście
łatwiej i taniej jest zalegalizować aborcję.
- widziałam w Rozmowach w toku kobietę, która legalnie usunęła 10-
tygodniową ciążę. Psychicznie była strzępem człowieka. Mówiła, że
żadna kobieta nie ma prawa decydować o życiu dziecka.
I na koniec pytanie do Was, drogie lipcowe mamy:
CZYM SIĘ RÓŻNI ZABICIE DZIECKA, KTÓRE JEST W BRZUCHU, OD DZIECKA,
KTÓRE JUŻ SIĘ URODZIŁO???