Dziewczyny przepraszam za smutny temat ale ...

15.06.08, 20:31
Dziewczyny przepraszam za smutny temat ALE juz kiedys mialam
napisac/zaapelowac aby zawsze wozic dzieci w fotelikach, pewnie wiekszosc tak
robi ale po tym artykule chcialam podkreslic wielka wage tej rzeczy!

Dodatkowo do myslenia o tym sklonila mnie moja przyjaciolka,ktora przyjechala
ze swoim 3 miesieczynm dzieckim do Polski na wakacje i chciala z nim jezdzic
bez fotelka , trzymaja je wlasnie na kolanach tylko... oczywiscie wybilam jej
to z glowy i pozyczylam nasz fotelik! Ona nie widziala niebezpieczenstwa
takiej jazdy, gdyz jak podkreslala chodzi przeciez o przejechanie tylko kilku
kilometrow! na szczescie wybilam jej to z glowy,
a to link do tragicznego wydarzenia, ktore mialo miejsce, strasznie strasznie
wspoluczuje rodzinie !

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5314352,Tragedia_pod_Dobiegniewem__zginelo_niemowle.html

    • patrice7 Re: Dziewczyny przepraszam za smutny temat ale .. 15.06.08, 20:35
      straszne:( nie potrafire sobie wyobrazivc co ta matka czuje.

      Ja raz przewiozlam malwe bez fotelika w rodzinnytch stronach ok 2km bo fotelika
      nie mialam.
      mialam takiego stracha ze powiedzialam nigdy wiecej
    • lilka.k Re: Dziewczyny przepraszam za smutny temat ale .. 15.06.08, 20:37
      Takie tematy trzeba poruszać, bo powiem wam szczerze: nie potrafię spokojnie wyjasnić rodzicom, dlaczego mają wozić dziecko w fotelikach, no nie potrafię. Od razu krew mi się gotuje w żyłach jak słyszę: to tylko kawałek, kilka kilometrów..mówię wtedy dosadne, opierdzielam z góry na dół i mam ochotę potrząsnąć takim człowiekiem.
      CO za nieodpowiedzialność.
      Takie melństwo..nieczmu niewinne...
    • babajagaa Re: Dziewczyny przepraszam za smutny temat ale .. 15.06.08, 20:37
      Linku nawet nie czytam,pozniej mam doly,a co do wozenia dzicka w
      foteliku to nigdy bez niego nie wyjechalam nawet do tesciow ktorzy
      mieszkaja moze z 500metrow od nas wkladam Olafa do fotela.
    • dmgr Re: Dziewczyny przepraszam za smutny temat ale .. 15.06.08, 20:40
      Mi chyba raz się zdazyło wracac bez fotelika samochodem z wesela bo nas ktoś tam
      podwoził no i z dwa razy taksówką ale normalnie no bym nie wsiadła. Jakoś
      strasznie się boję. Mój M jechał z córką starszą jak miała niecałe 2 latka i
      mieli wypadek, samochód w nich walnął ze strony Klary ale jechała w foteliku i
      prócz płaczu nic się nie stało ale strach pomyślec co by mogło byc.
    • lilka.k I jeszcze jedno... 15.06.08, 20:42
      słyszałam ze 3 razy od moich koleżanek (wydawało mi się, ze rozsądnych) takie teksty:
      - nie, no, na ręklach przywiozłam ze szpiotala, bo on taaaki malutki w tym foteliku, taki powyginany...zapadał się..więc się bałam, na rece wzielam..

      Malutkie to były moje, 2 kilo po 3 tygodniach w szpitalu, fotelik wielki jak nie wiem, dzieciak mi siedział, a nie leżał, ale nawet przez myśl mi nie przeszło, zeby go wyjąć. Do cholery...co jest z tymi ludźmi...
      Noszą kobiety pod sercem 9 miesięcy dziecko, ,zycie by za nie oddały, a takie durnoty robią..w głowie mi sie nie meisci.
      • modeko Re: I jeszcze jedno... 15.06.08, 20:50
        ja też nie przewiozę dziecka bez fotelika.

        Raz jechałam z Karolą, która była przypięta w foteliku, ale jakimś sposobem
        umknął mi fakt że fotelik nie jest przyczepiony.

        Jakiś samochód chciał mi wyjechac więc zahamowałam no i Karola poleciała na mój
        fotel, na szczęście nie jechałam szybko więc gwałtownie nie hamowałam.

        Od tej pory zawsze sprawdzam czy foteliki są dobrze przypięte.

        Karola się wystraszyła, ale nic się nie stało
    • klarysa007 Re: Dziewczyny przepraszam za smutny temat ale .. 15.06.08, 21:42
      Czasem dzieciaki jeżdżą niezapięte kiedy jadę taksówką. Ale to jedyny taki wypadek.
      Ja tuż przed porodem siedziałam w szpitalu przy mojej mamie (na chirurgii) i
      leżało tam małżeństwo po wypadku. Młodzi ludzie, dwadzieściapare lat, stracili w
      wypadku 3-letniego synka. Też był niezapięty. Pustki na twarzy tej matki do dziś
      nie mogę zapomnieć...
    • olcia.kaktus Re: Dziewczyny przepraszam za smutny temat ale .. 15.06.08, 21:47
      to jest naprawdę bardzo ważne, żeby o tym pamiętać i propagować wiedzę.
      Chyba najlepszym argumentem jest to, że większosć wypadków ma miejsce w
      odległości do 5 km od domu.
      Na "fotelik.info" jest taka reklama - bardzo przemawiająca do wyobraźni.
    • dagi.ww Re: Dziewczyny przepraszam za smutny temat ale .. 15.06.08, 21:59
      No dokładnie; o takich rzeczach TRZEBA pisać, bo też mnie do szału doprowadzają
      teksty typu: to tylko kilka metrów,nic się nie stanie... A potem rozpacz, że
      można było temu zapobiec. Moja znajoma jechała z półroczną córką na rękach z
      osiedla na osiedle, ok. 1km i mieli czołówkę - poza kilkoma sińcami u kierowcy i
      pasażera na szczęście nic się nie stało, ale ta matka z artykułu nie miała już
      tyle farta :/ Mnie nie raz się zdarzyło, że gdzieś byłam i dzwonił ktoś znajomy,
      że jest w okolicy i mnie zabierze, a ja wracałam autobusem, bo nie miałam
      fotelika. Z bezpieczeństwem dzieci nie ma żartów-ono jest najważniejsze!
    • justyszda Re: Dziewczyny przepraszam za smutny temat ale .. 15.06.08, 22:06
      Dokładnie, głupota ludzka nie zna granic... Jak odbierałam małą ze szpitala po
      narodzinach, wydawała mi ją oddziałowa noworodków. No i co? Jak zobaczyła
      fotelik, zapytała, dlaczego, że może rożek byłby wygodniejszy... No normalnie
      myślałam, że to mądrzejsza kobieta, jak tak radzi młodym mamom, to dziękuję
      bardzo...
    • kamsi Re: Dziewczyny przepraszam za smutny temat ale .. 15.06.08, 22:57
      W życiu, po prostu nigdy w życiu nie przewiozłam jeszcze Kostka bez
      fotelika i nigdy go tak nie przewiozę. Jak mam jechac taksówką, to
      też ciągnę ze sobą fotelik.
      • malenkie7 no i do tego czesto słyszany tekst 16.06.08, 09:44
        że przecież kiedys w fotelikach dzieci się nie woziło...

        A swoją drogą dziwne ze taksówki sa zwolnione z obowiązku
        przewożenia dzieci w fotelikach. Owszem, to inwestycja, fotelik tez
        zajmowałby miejsce w bagażniku. Ale mozna w takiej korporacji
        wyznaczyc kilka taksówek z fotelikami, przeciez przy zamawianiu
        taksówki zawsze mozna zaznaczyc, ze bedzie jechalo sie z małym
        dzieckiem.
        • dagi.ww Re: no i do tego czesto słyszany tekst 16.06.08, 10:07
          Właśnie mnie to też dziwi, że w taksówkach nie ma nakazu jeżdżenia z fotelikiem!
          Przecież to samochód jak każdy inny i faktycznie możnaby tylko kilka wyposażyć w
          foteliki i informować przy zamówieniu. Ale pewnie będzie musiało dojść znowu do
          tragedii, żeby ktoś na to wpadł...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja