Do Mam cycusiowych.

06.07.08, 22:31
Witam dziewczyny mam nadzieje że są jeszcze karmiące wśrod lipcówek.
Jakiś czas temu pisałam że mam problem bo mała nie chce nic oprócz
cyca, obecnie są postępy, nie dokońca takie jak bm chciala ale i
tak bardzo się ciesze.
Moja córka nie chce widzieć łyżeczki ale za to strzykawkę z ferrum
zaakceptowała, wiem ze to nie jest najlepszy pomysł ale jak sie nie
cieszyć skoro ona zjada w ten sposób kaszki około 100 ml, zupki z
miesem na gęsto około 300 ml w dwóch ratach i cały deserek, jeszcze
miesiąc temu nie jadła prawie nic. Oprócz tego kilka razy cyca.

Chciałam Was zapytać jak jedzą Wasze dzieci, ile zjadają i jak
czesto. Próbuje co jakis czas lyzeczki ale nic z tego, próbuje tez
normalne jedzenie podac ale ona je tylko chrupki i próbuje
herbatniki i jabłko, bułka czy inny stałe pokarmy powodują u niej
odruch wymiotny, robic coś z tym czy czekac aż samo przejdzie?
Troche mnie to martwi. A moze cycusiowe bobasy tak mają (niektóre).
Poradźcie coś. Pozdrawiam.
    • olcia.kaktus Re: Do Mam cycusiowych. 06.07.08, 22:41
      moja młoda właśnie jest na etapie odstawiania sie od mojego cyca, wydaje mi się,
      że wczoraj był ten ostatni raz, dziś już nie chciała.
      Natomiast powiem ci ile ona je, żebyś miała pogląd, choć ona raczej należy do
      niejadków i jest bardzo chuda (3 centyl)
      więc tak:
      Rano 120 sinlac albo kaszka, (wcześniej był zamiast tego cyc)
      około 11.00 220ml zupki z mięskiem (słoiczek, albo babciowe jedzenie)
      około 14.00 120 ml mleko
      około 16-17 200 ml deserek owocowy
      20.00 kiedyś był cyc, teraz jest 260 ml kaszki na dobranoc w dwóch ratach, druga
      rata koło 22.00
      Ponieważ mała jest za chuda, my ją jeszcze "dopasamy" w nocy 260 ml silnacu, ale
      rzadko zje całość, raczej tak 150 ml
      w międzyczasie pije około 250 ml soku (50% z wodą)
      Jeśli chodzi o łyżeczkę, moja mała ma taką miękką silikonową, bardzo jej pasuje,
      inne nie za bardzo.
      Do tej pory słabo gryzie, ale chlebek już przechodzi przez gardło. Być może
      twoja mała ma to samo, nie potrafi przeżuwać, więc połyka w całości i wtedy
      odruch wymiotny gotowy. do nauczenia tego potrzeba sporo cierpliwości.
    • burdziaa Re: Do Mam cycusiowych. 06.07.08, 22:45
      ok5-6 cyc
      8 cyc
      9-pół małego deserka z kaszka kukurydziana na wodzie
      ok 11.30-12 zupka mała ta najbardziej zmiksowana ze słoiczka 125 ml
      12.30-13 cyc
      14.30-15.30 mały słoiczek obiadku 125 ml i często brokuł słoiczek
      16 -17cyc
      19-19.30- pół słoiczka deserku z kaszka ( jak rano)
      ok 21 cyc na dobranoc
      ok 2-3 cyc
      Oczywiscie czasem są 2 deserki, a mniej obiadku- no róznie to bywa/
      w miedzyczasie chrupki kukurydziane , gryza jabłuszka ode mnie,
      jakas malinka, arbuz ( niestety nie za czesto bo go uczulaja)
      glutenu nie wprowadziłam
      • burdziaa Re: Do Mam cycusiowych. 06.07.08, 22:47
        a do picia woda lub herbatka ziołowa - 125- 150 ml czasem mniej
      • kristin4 Re: Do Mam cycusiowych. 06.07.08, 22:54
        też próbowałam dodawac do deserku na kolacje kleik albo kaszke ale
        mała łobuziara wyczuwa odrazu i pluje na odległosć, ranodo kaszko
        odciągam swoje mleko. Z tym odruchem wymiotnym mamy straszny
        problem. Burdzia czyli moja mała je podobnie jak Twoje maleństwo,
        troche gorzej z piciem bo ona wypija pare łyków wody mineralnej,
        albo herbatki bobofen soczków nie lubi.
        • uczula Re: Do Mam cycusiowych. 08.07.08, 11:16
          moje starsze tez nie chcialo kaszki - zadnej i wychowalo sie bez
          kaszki.
          U nas...ogolnie sa problemy z jedzeniem..taka prawda.
          wszystko je ale po troszku. ciagle.
          no i oczywiscie cycem pogania.
          Wiec tak:
          W nocy cyc do oporu.
          rano (7-8) pobudka jezeli ostatnie karmienie wyszlo o 5 to cyc
          jezeli o 6 i pozniej to tak na 9 szykuje zupke mleczna (kasza manna
          lub platki owsiane)
          11 cyc lub dojada niezjedzona zupke z 9
          13 owocki (sloiczek lub banan) zjada sloiczek, dopycham na spacerze
          chrupkami lub kawalkiem bulki (obgryza, obslini, troche zje:)
          15-16 obiad -to co my, extra szykuje mu tylko miesko.
          17-18 cyc
          19 kapiel
          19.30-20 kaszka + owoce ze sloiczka (cala miseczka, ale roznie bywa
          czasem nic nie zje - jak wczoraj, czasem wszystko)
          no a potem cyc i cyc i cyc....
          i naprawde ciezko jest w niego wmusic cos wiecej...
    • elfinek2007 Re: Do Mam cycusiowych. 06.07.08, 23:12
      Witaj,właśnie miałam pisać do Ciebie i pytać jak tam u Was z jedzeniem.Okazuję
      się,że Twoja córa je dużo więcej od mojej-Milenka jest na etapie odstawiania
      wszystkiego,co "dzidziusiowe",nawet kaszki już nie chce,dziś zjadła aż dwie
      łyżki. Pierś jeszcze ma ale bardzo rzadko,sama się odstawia pomalutku.Gratuluję
      i strasznie się cieszę że tak super Wam idzie.A i na chlebuś i bułeczkę
      przyjdzie pora-zobaczysz, wszystko będzie ok.Cierpliwości.Pozdrawiam.
    • klarysa007 Re: Do Mam cycusiowych. 06.07.08, 23:26
      Tunia je ładnie jedzonko podawane na łyżeczce. I co z tego? Zjada mały słoiczek
      deserku i 190 obiadku. Zwykle deserek na raz, a obiadek na 2-3 razy. Kaszkę
      robiłam już na wszystkim - pluje na odległość mimo tego, że próbujemy różnych
      wersji od 3 miesięcy. Zjada kanapeczki, flipsy, jajko ale w niewielkich
      ilościach. Pocieszam się tym, że to może przez zęby, a raczej ich brak (3 szt.)
      Denerwuje się jak jej za długo idzie "międlenie" jedzenia i wypluwa.
      Jednak wygląda zdrowo, raczkuje jak torpeda, zaczęła chodzić. Więc rozwija się
      prawidłowo. Więc czekam na zmianę...
      • leluchow1 Re: Do Mam cycusiowych. 07.07.08, 07:46
        Piotrus je tak:

        4.30 cycuś
        7.00 kaszka
        12.00 obiadek (albo duzy sloiczek (taki od 9mc np.)a od skonczenia roczku samam
        bede gotować
        14.30 - wracam z pracy wiec glodny czy nie ale Cycus musi byc
        16.30-17 1/2 kubeczka jogo nat z 1/2 sloiczka deserku
        19.00 kaszka


        A może spróbuj dać jej łyżeczkę. Na pewno się upierdzieli ale może ją to zachęci.
    • lilianak1 Re: Do Mam cycusiowych. 07.07.08, 07:57
      Moja z łyżeczki i widelca nauczyła się jeść, ale ostatnio mamy
      kryzys jedzeniowy.
      Kaszki nie chce wcale, a jadła rano po około 100ml na gęsto
      Obiadek to mały słoiczek najlepiej dynia -ziemniak
      Deserek owocowy wpychany jest na siłę i ostatnio zjada tylko po pół
      słoiczka
      Za to na okrągło mogłaby jeść serki homogenizowane i jogurty. Danio
      zjada mi całe na raz.

      W dzień już nie daję cyca, ale nocki są koszmarne, je przynajmniej 5-
      7 razy, do tego popija wodę.

      Myślę, że Twoja mała musi dorosnąć do jedzenia. Moja już się
      chlebkiem przejadła i wcale go nie chce. My zazwyczaj karmimy ją
      podczas naszych posiłków, trochę jest lepiej jak wszyscy jedzą to i
      ona też. No i wtedy też podjada z naszych talerzy: ziemniaki, mięso,
      rybkę. Są to małe ilości ale zawsze coś.

      Życzę powodzenia i cierpliwości.
      • kristin4 Re: Do Mam cycusiowych. 07.07.08, 21:06
        No właśnie nic takw życiu nie wyćwiczyło mnie w cirpliwości jak moje
        dziecko.

        Jeślichodzi ołyżeczke to daje jej jak jemy deserek nawet próbuje ale
        to jest jedna dwie łyżeczki i wyrzuca. Chociaż wczoraj i dzisiaj ma
        jakis kryzys z jedzeniem szczególnie z deserkiem wczoraj nie zjadła
        wogóle dzisiaj pół.
        Ale ogólnie to ciesze sie że tak je, chociaz jak słyszę ze inne
        dzieci jedzą wszystko to myśle czy wszystko z moją Niunią w
        porządku.

        Zastanawiam sie nad nabiałem, ponieważ moja mała jak pisałam kiedys
        wczesniej, miała wielkie ulewania po nabiale jak ja spożywałam, w
        zwiąku z tym do marca byłam na diecie bezmlecznej (łącznie z
        wszystkim co zawierało jakiekolwiek mleko) od 3 miesięcy jem
        wszystko i jest ok, zadnych objawów alergii, ale nie mam odwagi
        podać jej bezpośrednio nabiału, (mleka ma dosyc mojego). Jesli
        zdecyduje podać to od czego zacząc?? Czy moze jeszcze poczekac? Jak
        myślicie? Pozdrawiam :)
    • agatka_1979 Re: Do Mam cycusiowych. 07.07.08, 08:02
      hej kristin
      u nas wyglada to mniej wiecej tak:

      4-5 cyc do oporu, jeden i drugi.. ja staram sie spac, Marlenka
      ciumka...

      7 sniadanko z rodzicami - kawalek chlebka, buleczki z szynka
      gotowana choc ostatnio szynke wyrzuca...

      10-10.30 kaszka ryzowa z owockiem na wodzie lub soczku bez cukru

      13 - zupka rzadka, nie duzo
      14-14.30- drugie danie (miesko, ziemniaczki warzywa... czesto to co
      my jemy, nie przyprawiam za duzo i staram sie robic "chudo"

      ewentualnie jak gdzies jestesmy poza domem to jest jedno danie ok
      14, te miesno warzywne z ryzem lub makaronem

      16.30 - 17 deserek - albo owocki ze sloiczka albo kawalek jakiegos
      banana, arbuza troche, brzoskwini, kilka biszkoptow

      19-19.30 kolacja chcelbez z zoltkiem lub szynka albo platki owsiane
      z rodzynkami i troszke owockow ze sloiczka

      po kapieli na dobranoc cycusie dwa (ok 20.30)

      na razie nie zanosi sie na to ze sama odrzuci piers w najblizszym
      czasie, zawsze o niej pamieta :-)
    • motylek1407 Re: Do Mam cycusiowych. 07.07.08, 21:26
      U nas łyżeczka ok, zaakceptowana, ale taka mniejsza, silikonowa labo canpolu
      pakowane po 3 szt. Ale od paru dni mam "klopot" nocny, Jula potrafi budzic sie
      co godzine na cyca :/ A poza tym:
      Noc - cyc
      Rano ok 7-8 cyc
      Potem ok 9-10 sinlac z owocem albo kaszka ryzowa albo nic, bo Jula nie chce
      ok 13 sloiczek obiadku lub zupka babci ;)
      potem z nami cos przekasi przy obiedzie, ziemniaczek, marchewka, banan, soczek
      o 19.30 sinlac z owoce, lub przysmak ryzowy na dobranoc - ten posilek lubi
      bardzo i je zawsze.
      po kapaniu ok 21 cyc.
      Nie za duzo je, wazy pewnie niecale 9 kg... Ale ja plulam zupkami, moj mąż tez
      wiec ciesze sie ze Jula zjada choc troche ;)
      • motylek1407 Re: Do Mam cycusiowych. 07.07.08, 21:37
        aaa i nie uznaje jajak...nie lubi zółtka, podawalam troche jajecznicy ale to
        sladowe ilosci... a mowia podawac i jak tu podawac jak Baby wypluwa :/
        • kristin4 Re: Do Mam cycusiowych. 07.07.08, 23:23
          Żółtko ja podaje w zupce albo ugotuje jajko na twardo i przecieram
          do kaszki, inaczej nie wchodzi :)
        • uczula Re: Do Mam cycusiowych. 08.07.08, 11:19
          ja robie jajecznice taka mokra, albo na pieczarkach...
          pieczarek nie daje:) ale misiek taka jajecznice chetniej zjada niz
          bez pieczarek :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja