Dodaj do ulubionych

No i zdolowalam sie :((

07.07.08, 11:04
W czawrtek Olaf koczy roczek,mialo byc 11-12 osob a wychodzi na to
ze bedzie 6-7 bo polowa zaproszonych nie moze albo gdzies
wyjechali,moja mama pracuje do wieczora,tata moj w niemczech tak
samo jak moj brat,chrzestna Olafa na wakacjach a babcia moja
twierdzi ze ona sie glupio bedzie czula bo robimy urodziny u tesciow
na ogrodzie,wiec bedziemy my,moja bratowa,chrzesty,tescie i babcia
meza-zajebiscie,odechcialo mi sie w ogole szykowac jedzenia na tyle
osob.
Obserwuj wątek
      • joasia83m Re: No i zdolowalam sie :(( 07.07.08, 11:12
        ja tez chodze zdolowana, mialam dzis tort zamawiac, teraz to mi sie nic nie
        chce, kurcze ja mam zdjecia ze swoich pierwszych urodzin, na ktorych jest chyba
        z 30 osob, chcialam zeby i dawid kiedys takie zdjecia ze swoich urodzin ogladal
        (no moze nie 30 osob;), a tu doopa, wszyscy robia taka łaske, zeby przyjechac :/
        • olcia.kaktus Re: No i zdolowalam sie :(( 07.07.08, 11:19
          myślisz, że dla twojego synka będzie takie ważne, czy było na zdjęciu 30-stu
          gości? eee, bez przesady, chyba ważniejsze, żeby on był tego dnia szczęśliwy, a
          mama uśmiechnięta.
          Dla dziecka duuuuużo gorsze jest to, że mama sie denerwuje i nie uśmiecha, niż
          to, czy ciocia i babcie przyszły lub nie.
          Poza tym, kochana, ciesz się, mniej roboty będziesz miała ;) i mniej zmywania :)
          A po powrocie rodzinki z wakacji i wyjazdów, zrób "poprawiny" dla nich. dwie
          imprezy to nie jedna.
            • asuzi Re: No i zdolowalam sie :(( 07.07.08, 11:36
              co sie dzieje z dorosłymi ludźmi ciągle jakieś problemy stwarzając,
              myślą o sobie a nie o maluszkach, to dla nich ważny dzień, chociaz
              nie będa pamiętac, ale chociaż teraz będa się cieszyć, nie mówię to
              żeby było dużo osób, ale najważniejsze bacie i dziadkowie, chrzestni
              rodzice, najbliższe ciocie kuzyni, czy to chlera tak trudno
              zrozumieć, że to chodzi o maluszka, a nie o dumę czy pokaz czy
              jeszcze cholera wie co, no się wku****łam
              chyba powiem to dziś mojej mamie, bo tez juz szuka protekstu żeby
              nie przyjśc, tato obchodzi imieniny 20 a Zuzi urodziny 19, kiedyś
              się smiałam że prezent Zrobiłam tacie, teraz jak pomyśle o pomyśle
              mamy to az mi ....... się gotuję
              • joasia83m asuzi 07.07.08, 12:27
                no wlasnie o to mi chodzi, kropka w kropke jak napisalas
                i nie chodzi mi o sasiadow, krewnych, znajomych, tylko dziadkow i nasze (moje i
                m. rodzenstwo z malzonkami). kurcze, dorosli ludzie, a prostych rzeczy nie da
                sie wytlumaczyc!
                • m0nalisa e tam 08.07.08, 01:53
                  nie przejmuj sie czasem tak jest, ale po co sie dolowac ...
                  ja mieszkam daleko od rodziny a blizko mam dwoch kuzynow z dziewczynami i mame.
                  i co? pojechali na wesele do polski- WSZYSCY!
                  ja nie moglam jechac bo jeszcze bym urodzila w polsce czego nie chcialam i
                  jakbym chciala zrobic malemu urodziny po ich powrocie - zrobilabym je poltora
                  tygodnia po urodzinach. a nie chcialam.
                  wiec byla tylko moja kolezanka z mezem i dziecmi, byl gril tort i bylo naprawde
                  fajnie.

                  naprawde nie przejmuj sie, wazna jest atmosfera a nie ludzie
                  buzka!
    • gdynianka_11 Re: No i zdolowalam sie :(( 07.07.08, 11:36
      Ja nie robię urodzin małej dokładnie tego dnia, kiedy kończy roczek
      (mimo że to sobota) właśnie dlatego, że tego dnia nikt by prawie nie
      przyszedł. Zrobię pewnie dopiero w sierpniu, gdy przyjedzie
      chrzestna Lenki. A w sam dzień jej urodzin pójdziemy gdzieś w trójkę.
      • klaudia020707 :) 07.07.08, 12:37
        a my już zrobiliśmy 3 imprezy roczkowe dla znajomych (mamy mały dom
        i tyle ludzi by sie nie pomieściło) a czwarta bedzie w sierpniu z
        chrzestnymi i dziadkami. My jedziemy do PL na wakacje, cała rodzina
        jest w Polsce a chrzestny specjalnie przyleci z Irlandii dla
        Klaudii. Grunt to rodzina, ta najbliższa. Oboje jesteśmy bardzo
        rodzinni i gościnni, nawet tu w Szkocji drzwi od naszego domu się
        nie zamykają, w domu rodzinnym jest to samo.
        Muszę przyznać, że szczęściara ze mnie.
        Współczuję takich sytuacji:(ale dziecko najważniejsze i tego trzeba
        się trzymać.
    • azi81 Re: No i zdolowalam sie :(( 07.07.08, 13:37
      Słuchaj co ty sieprzejmujesz??najwazniejsi goscie to rodzice :P
      Poza tym wiesz on jest jeszcze zamalutki zeby rozumiec o co chodzi
      jednak nie pojmuje ludzi bo u nas podobna sytuacja ale mam to w
      nosie liczy sie ze ja bede i Oliwii tata.
      Ps.A twoja mama to niech nie wydziwia :P w koncu wnuk ma raz w
      zyciou pierwsze urodziny no nie? :>
      • babajagaa Re: No i zdolowalam sie :(( 07.07.08, 13:55
        Ja robic kolejnej imprezy nie bede,zreszta nie stac mnie zeby
        kazdemu wyprawiac urodziny kiedy mu pasuje,nie przyjda -trudno,moja
        mama akurat pracuje chodzilo mi o moja babcie,starsza kobitka i tez
        jej troche na stare lata odbija.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka