No to idę na rozmowę o pracę!

11.07.08, 14:13
Jakiś czas temu Wam pisałam, iż mimo zadowolenia z mojej obecnej pracy
złozyłam podanie o pracę bliżej mojego miejsca zamieszkania, no i idę na
rozmowę. Nie wysłałam im nawet listu motywacyjnego tylko samo CV z
wyjaśnieniem, że interesuje mnie tylko posada w Gdyni (w ogłoszeniu było
Trójmiasto). Teraz z jednej strony boję się tej rozmowy bo jednak przerwa w
pracy juz trochę trwa i nie wiem czy jestem na czasie no i nie wiem co zrobię
jakbym tą pracę dostała bo trochę tak głupio zwolnic się z firmy, która
zatrudniła mnie w ciąży (sami mnie ściągnęli), popracowałam 4 miesiące,
poszłam na L4 potem macierzyński i wychowawczy tylko te dojazdy są koszmarne,
wiem napiszecie, że sama się zdecydowałam na ta pracę ale wtedy jakoś wszystko
wydawało mi się prostrze a teraz z dwójką dzieci, które chorują świat stał się
bardziej skomplikowany.
No nic, nie mam w sumie nic do stracenia więc pójdę, zaśpiewam odpowiednią
kwotą i warunkami pracy i się zobaczy, może mnie nie będą chcieli.
Duzo bym oddała za lepszą pracę dla M niż dla mnie ale nikt nie mówi, że życie
jest łatwe.
    • ajila32 Re: No to idę na rozmowę o pracę! 11.07.08, 14:24
      ja też odeszłam ze starej, ale ja tam nie byłam zadowolona..
      wiedziałam z góry że do nowej pójdę na maks 4 miesiące, ale liczyła
      się kasa (teraz mam 2x tyle i spłacamy kredyt w końcu)... czasem
      żałuję, bo Ada choruje i muszę brać wolne; w starej wiedziałam, że
      choćby się waliło w pracy (a wali się cały czas i ludzie siedzą do
      wieczora) ja i tak trzasnę drzwiami o 15 jako karmiąca i nic mi nie
      zrobią - pod tym względem bajka..
      pomyśl o tym wydaje mi się, a nie o tym czy głupio czy nie głupio -
      to ze się zmienia pracę nie powinni się dziwić, skoro gdzie indziej
      możesz mieć lepsze warunki
    • aurinko Re: No to idę na rozmowę o pracę! 11.07.08, 14:25
      A ja Ci życzę, żebyś dostała super warunki i żeby praca była blisko domu! Mimo,
      że do końca nie jesteś zdecydowana, ale jeśli nawet nic z tego nie wyjdzie to
      nic na tym nie stracisz, wręcz przeciwnie, zaprawisz się w boju na przyszłość :-)
    • kogosia Re: No to idę na rozmowę o pracę! 11.07.08, 14:25

      • patrice7 Re: No to idę na rozmowę o pracę! 11.07.08, 14:37
        Magda czym sie przejmujesz? komu ma byc dobrze? Tobie czy pracodawcy?? Ja juz
        wiem ze beda o Ciebie zabiegac i dostaniesz super warunki!
        I smialo "krzycz" duzo wiecej pieniedzy! Trzymam kcuki za Ciebiue
        • asuzi Re: No to idę na rozmowę o pracę! 11.07.08, 14:53
          ja też trzymam kciuki, powodzenia
    • bubunia1 powiem z doświaczenia... 11.07.08, 15:47
      tekst "od ... jestem w domu z dzieckiem" - dyskwalifikował mnie w 7 spotkaniach,
      na 100%
      w końcu nie wspominałam o tym i zupełnie inaczej zaczęli mnie traktować, tzn.
      wreszcie normalnie.
      Efekt taki że od 01.08 ide do pracy, kasa większa, blisko domu, 8-16, b.
      stabilna firma.

      A niby nie ma dyskryminacji w tym temacie...

      powodzenia
      • patrice7 Re: powiem z doświaczenia... 11.07.08, 15:52
        czyli nie mowilas ze masz dziecko?? czy klaamalas? czy jak?
        • bubunia1 Re: powiem z doświaczenia... 11.07.08, 16:10
          jak nikt nie pyta to nie wspominała, zresztą pytanie o rodzinę i dzieci jest
          niedozwolone w czasie rekrutacji.
          nikt nie zadaje pytania "pracuje Pani czy siedzi w domu", wg. CV i
          rzeczywistości jestem zatrudniona więc rozumieją to jako "pracująca" ;)
          Może to i do końca nie uczciwe ale pojeście "do matki małego dziecka" było
          chamskie...
          a na samym końcu rozmów /do nowej pracy miałam 4 spotkania/ wyszło że mam
          Maluszka, który w czasie mojej pracy będzie w żłobku - tu wcale nie skłamałam ;)
    • dmgr Jestem po 17.07.08, 13:30
      Napisałam na ukrytym jak było, mam mieszane uczucia i w dalszym ciągu dylemat.
      Choc bardziej jestem chyba za pozostaniem w starej.
Pełna wersja