maryjka60
12.07.08, 21:17
wróciliśmy dzisiaj dzień wcześniej z wczasów nad jeziorem, miało być
super a było do kitu, pogoda w kratkę czyli generalnie zimnawo i
deszcz, pokój klita gdzie Basia nie miała jak się poruszać i była
bardzo marudna, w pokoju miał być internet (specjalnie 2 razy
pytałam o to rezerwując pokój),żeby mój mąż mógł spokojnie pracować
a ciągle się zrywał i mężu musiał siedzieć w jakimś domku grillowym,
gdzie była antena, żeby cokolwiek móc zrobić, no i jeszcze wczoraj
Basia upadła i przegryzła sobie języczek. To było straszne, krew
lała się strumieniem, ona aż się nią dławiła, krzyczała okropnie,
nie wiedziałam jak jej pomóc. Na szczęście dzisiaj już wszystko
dobrze i szczęśliwi jesteśmy, że już w domu jesteśmy. Jedno już
wiem, nasze dzieci potrzebują teraz dużo przestrzeni i jadąc na
wczasy trzeba o tym pamiętać, nie mówiąc już o tym jakie
niezastąpione okazuje się np. krzesełko do karmienia.