relacja z wczasów,

12.07.08, 21:17
wróciliśmy dzisiaj dzień wcześniej z wczasów nad jeziorem, miało być
super a było do kitu, pogoda w kratkę czyli generalnie zimnawo i
deszcz, pokój klita gdzie Basia nie miała jak się poruszać i była
bardzo marudna, w pokoju miał być internet (specjalnie 2 razy
pytałam o to rezerwując pokój),żeby mój mąż mógł spokojnie pracować
a ciągle się zrywał i mężu musiał siedzieć w jakimś domku grillowym,
gdzie była antena, żeby cokolwiek móc zrobić, no i jeszcze wczoraj
Basia upadła i przegryzła sobie języczek. To było straszne, krew
lała się strumieniem, ona aż się nią dławiła, krzyczała okropnie,
nie wiedziałam jak jej pomóc. Na szczęście dzisiaj już wszystko
dobrze i szczęśliwi jesteśmy, że już w domu jesteśmy. Jedno już
wiem, nasze dzieci potrzebują teraz dużo przestrzeni i jadąc na
wczasy trzeba o tym pamiętać, nie mówiąc już o tym jakie
niezastąpione okazuje się np. krzesełko do karmienia.
    • chmurcia4 Re: relacja z wczasów, 12.07.08, 21:46
      ...hehe, rozbawiłaś mnie tym krzesełkiem do karmienia.

      A co do pogody wczasowej i przestrzeni, to w 100% Cię rozumiem - my
      też juz po "deszzczowych wakacjach".

      pozdrawiamy
    • asuzi Re: relacja z wczasów, 12.07.08, 22:15
      oj szkoda, że wyjazd nie zbyt udany, współczuję Basi z tym
      języczkiem, moja też raz wargę przygryzła, nie bardzo chciała jesć.
      A z tą przestrzenią to masz rację, moja łazi po naszym poddaszu i
      sie denerwuje jak drzswi do kuchni czy łazienki są zamknięte, widac
      nie lubi ciasnoty ;)
    • malenkie7 Re: relacja z wczasów, 12.07.08, 23:23
      i dlatego my zrezygnowalismy w wakacji, czekam na pierwsze
      samodzielne kroczki Piotrka, a juz po tym pojedziemy tylko we dwoje,
      a maluch do babci:)
      • blanka0 Re: relacja z wczasów, 13.07.08, 09:48
        krzesleko jest niezastąpione, ja juz nie spakowalam bo nie mialam
        gdzie ale znajoma nad morzem miala i pozyczyla, a Lena je TYLKO w
        krzesleku, inaczej Jej nie moge ustrzelic:-))

        jak języczek
        • patrice7 Re: relacja z wczasów, 13.07.08, 10:06
          Ojej
          Kurde ze z Ta pogoda właśnie tak jest ,czlowiek czeka cały rok na jakiś urlop a
          jak go dostanie w jakimś terminie to właśnie tak musi jechać bez względu na pogodę:(

          Przykro mi ze wasze byly deszczowe.
          a co do języczka Basia na pewno już nie pamięta ;)
    • olcia.kaktus Re: relacja z wczasów, 13.07.08, 13:03
      my mieliśmy podobnie w długi weekend na koniec maja. 'pogoda do du..., zimno,
      pokój klitka, że miałam problem ze zmieszczeniem łóżeczka turystycznego, do tego
      mała się rozchorowała i miała 40 stopni gorączki (psim swędem zabrałam termometr
      i trochę leków)
      Jeśli chodzi o krzesełko do karmienia, to wiedziałam, że będzie potrzebne,
      dlatego kupowaliśmy od razu taką składaną nastawkę na krzesło, którą bierze się
      pod pachę i nie zajmuje miejsca.
      Kochana, wakacje sobie jeszcze na pewno odbijecie gdzieś. jeszcze trochę czasu
      zostało.
      • 27agnes72 Re: relacja z wczasów, 13.07.08, 18:41
        Moje wakacje były udane pzzez cały tydzień ;-) Potem pojawił się
        katar, kaszel, lekarz, ząbkowanie, trzydniówka...ale widocznie tak
        miało być. Dobrze, ze wzięłam na URLOP
        termometr,leki,fridę,książeczkę zdrowia dziecka i legitymację
        ubezpieczeniową.
        Pewnie, że jeszcze sobie odbijecie...
        • joasia83m Re: relacja z wczasów, 13.07.08, 19:02
          ja juz mialam ze dwa takie wypadki ze maly rozwalil sobie warge albo jezyk w
          buzi. krew ze slina leci wtedy jakby to byl krwotok, wyglada strasznie, ale do
          przezycia;)
          a co do wczasow tez bylam teraz tydzien poza domem, spalam w klitce, lozeczko
          turystyczne przy moim, krzeselka do karmienia nie mialam (choc w domu Dawid je
          tylko w nim) i jestem super zadowolona ze wyjechalam:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja