jedziemy pod namiot co wy na to?

12.07.08, 23:44
Stwierdziliśmy że nie chcemy trafic na smierdzący i zagrzybiały albo
jedno i drugie pokój więc własnie zakupiliśmy namiot na 4 osoby i
jedziemy nad morze jak namiot przyjdzie i m weźmie trochę
wolnego.Mój m na własnej dział. to bierze wolne jak się uda i nigdy
nie możemy nic porządnego sobie zarezerwować więc z Klaudią zawsze
jeździlismy pod namiot, a w tamtym roku jak Zuza miała 5 tyg.
pojechalismy di domu wczasowego i kiepsko trafiliśmy bo też na sam
koniec rezerwacja jak nic nie było,więc decyzja szybka ,Zuzia
pierwszy raz jedzie na camping.A namiot taki ,myślę że fajny
zobaczcie
www.allegro.pl/item398164159_namiot_4os_190cm_h_2000mm_hit_przesuwna_scianka.html
    • ankas4 Re: jedziemy pod namiot co wy na to? 13.07.08, 00:39
      Super, ja tam jestem za tym zeby dziecko wszedzie zabierac ale mam pytanie...
      czy Wasz skarb maly bedzie spal w lozeczku? czy jak?

      POzdrawiam
      • dorka3078 Re: jedziemy pod namiot co wy na to? 13.07.08, 06:08
        Zuzia będzie spała ze mną na jednym dużym materacu a Klaudia z tatą
        na drugim
        • patrice7 Re: jedziemy pod namiot co wy na to? 13.07.08, 08:44
          Asia jakim lozeczku hehehe ;)) Ty masz pomysly ;)

          Dla mnie aka wyprawa bylaby meczaca ,pod namiotem z malym dzieckiem ... mnie by
          to nie grało.

          Ale jak wy macie wszystko zaplanowane i jestescie "zaprawieni w boju" to czemu
          nie :)
          • lilka.k Re: jedziemy pod namiot co wy na to? 13.07.08, 09:00
            Jak sie chce, to super..widzialam takie rodzinki pod namiotem i bardzo fajnie im
            bylo.
            To zalezy od dziecka, od tego jak szybko sie umie dostosowac.
            Moje nie umieja, wiec ja z nimi narazie nigdzie nie jade,ale zycze wam udanych
            wakacji!
            Przygody pod namiotem gwarantowane, a takie wakacje najlepiej sie wspomina.
            • blanka0 moi rodzice 13.07.08, 09:34
              jak mialam pol roku pojechali ze mna pierwszy raz pod namiot na
              mazury, wiecie tamte czasy to i namioty byle jakie a jednak
              jezdzilismy co roku hihi
              nie wiem czy dawalam im w kosc
              ja chetnie bym jezdzila pod namiot ale moj mąz powiedzial ze
              wyjezdzil swoj limit za młodu / nietsty nie ze mna :-(

              namiot extra, a przeziez mozna wziac łózeczko turystyczne
              • zurawina100 Re: moi rodzice 13.07.08, 10:07
                jak jeszcze nie mieliśmy dzieci zawsze jezdzilismy pod namiot na wakacje, zawsze
                w góry i chyba bym nie pojechała z małymi dziećmi pod namiot w Polsce bo mi
                zawsze było zimno w nocy, mimo dobrego śpiworu. Zresztą tutaj pogoda jest tak
                zaskakująca, że nigdy nic nie wiadomo:(. za rok chciałabym własnie pojechać pod
                namiot ale do Chorwacji. A Wam życzę ciepłych nocek pod namiotem i udanego
                wypoczynku
                • ankas4 Re: moi rodzice 13.07.08, 22:16
                  Wlasnie ja myslalam o lozeczku turystycznym:), ja podobnie jak Blanka jezdzilam
                  z rodzicami od najmlodszych lat wszedzie, kazde wakacje inne miejsce, w tamtych
                  czasach to bylo wyzwanie i to jeszcze jezdzilismy autem maluch;) ale fajnie
                  bylo , wspominam do dzis te wakacje, pozniej jezdzilismy juz na bardziej
                  wypasione zagraniczne wyprawy i to juz nie bylo to samo:))), Powodzenia wiec, my
                  opewnie jak juz zagrzejemy miejsce w Kanadzie tez wybierzemy sie z Tymkiem na
                  wyprawe ogladac łosie:), maz juz planuje kajaki ale to chyba jednak jeszcze
                  czasu uplynie zanim sie na nie zgodze z Tymkiem.

                  • dorka3078 Re: moi rodzice 14.07.08, 07:52
                    Zaprawieni to jesteśmy jak trzeba ,ale z innych powodów,bo przez
                    pięć lat budowy domu każdy weekend spędzaliśmy w polowych warunkach
                    na budowie właśnie w drewnianym domku bez łazienki i mylismy się w
                    miskach i grzalismy wodę w garnkach,ale było super.A łóżeczka
                    turysstycznego nie planuję wziąć ponieważ ostatnio żeby trochę
                    pospać i tak po kilku godz. biorę ją do nas,byle tylko pogoda była
                    tak gdzieś za tydzień to będzie super.Zawsze jak jeździliśmy to na
                    takie pole namiotowe z prawdziwego zdarzenia więc się nie
                    obawiam,tym razem jedziemy chyba do Darłówka nigdy tam jeszcze nie
                    byłam,zawsze gzieś bliżej nas ,ale i tak mamy blisko.Najpierw
                    myśleliśmy w tym roku o górach(oczywiście nie pod namiotem) ale z
                    Zuzką nie da się dalej jechać niż dwie godz. bo drze się jakby ją
                    kto zarzynał
                    • joasia83m Re: moi rodzice 14.07.08, 10:29
                      swietny pomysl!! pewnie ze jedzcie! a czego tu sie obawiac, ja nie widze zadnego
                      problemu! az mi sie samej zachcialo, bo tez uwielbiam takie wakacje. ale m
                      zrobil sie ostatnio jakis wygodny:)
                      ja to bym nawet dmuchanego materaca nie ciagnela. tylko karimaty, a dziecku na
                      karimacie zrobilabym jeszcze miekkie poslanie z koldry.
                      moj synek tez odnajduje sie we wszystkich warunkach, nawet lepiej jak cos jest
                      niestandardowe:)
    • aurinko Re: jedziemy pod namiot co wy na to? 14.07.08, 10:33
      Namiot rewelacja ! Na pewno będziecie mieli udany wyjazd :-)))
    • milenka2007 Re: jedziemy pod namiot co wy na to? 14.07.08, 12:45
      super ja tak od 10 lat wyjezdzam z synem pierwszy raz jak mial 1 miesiac spal w gadoli potem na materacu po dwoch latach dorobilismy sie przyczepki cempingowej wiec jeszcze lepiej druri syn tez spal jak mial 1 miesiac wszyscy w szoku jak tak mozna a zachoruje takie tam ble ble a teraz jezdzi z nami corcia i juz spala w zeszlym roku jest z 2 lipca wiec miala 2 tygodnie moje dzieci nie choruja antybiotyk nie wiem co to comping stoi juz od maja do domu 20 km wiec gdy deszcz to zmykamy uwielbiam tam jezdzic las do wody 10m piach jak nad morzem usypiam mileke na hamaku raj jedz i baw sie dobrze
      • dorka3078 Re: jedziemy pod namiot co wy na to? 14.07.08, 21:44
        o widzę że nie tylko my takie jak to mówi moja teściowa "cygany" na
        mnie też w tamtym roku patrzyli jak na głupią a pojechaliśmy do
        pensjonatu i było oboże jaka malutka9 5 tyg) ja bym nie pojechała i
        takie ble ble ble.A czy jej było inaczej ,sucho miała cyca dostała i
        jeszcze jodu nawdychała,a spała jak nawet do tej pory nie śpi,to się
        budziłam sprawdzać czemu jeszcze się nie obudziła.Ale to normalne
        zamiast korzystać ze spania to my mamy czasami się budzimy sprawdzić
        co z maluchami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja