Roczniak a lot samolotem

16.07.08, 14:00
Hmmm, no właśnie, pojutrze wylatujemy na wakacje.
Wprawdzie lot nie będzie długi - Rzym, 2,5h, mimo wszystko obawiam
się jak Pola to zniesie. Słyszałam, że przy lądowaniu dziecko
powinno coś pić aby tak uszka nie bolały...
Mój starszy syn pierwszy raz leciał jak skonczył 2 latka i
nieciekawie ten lot wspominam (prawie przez cały czas płakał - może
dlatego, że lot odbywał się w nocy i nie mogł spać). Mam nadzieję,
ze moja coreczka nie zrobi nam takiego przedstawienia, hmm
Może macie jakieś rady co zabrać ze sobą, czym zajać maluszka aby
ten czas jakoś szybko minął.
Pewnie taki wątek juz był ale chyba przegapiłam...
    • atenette Re: Roczniak a lot samolotem 16.07.08, 16:30
      Moja mala leciala juz 8 razy :)), pierwszy gdy miala 4 miesiace,
      ostatni miesiac temu i nigdy nie bylo zadnego problemu. Zawsze
      mialam ze soba jakies zabawki i ksiazeczki (zawsze niezawodne
      jezeli chodzi o moje dziecko), ale i tak najbardziej zajmowalo ja
      wszystko inne, wlacznie z plastikowymi kubkami i innymi pasazerami.
      Zazwyczaj bylo tak, ze pol lotu sie bawila a pol spala, ale zdarzalo
      sie, ze bawila sie caly lot albo spala caly lot jak lecielismy w
      nocy. Dodam, ze w wiekszosci przypadkow lecialam z nia sama i bylo
      ok.
      Wez ze soba to co Twoje dziecko najbardziej lubi i czym dlugo
      potrafi sie zajac. W przypadku mojego dziecka to ksiazeczki, ale u
      Ciebie moze byc cos zupelnie innego.
      Powodzenia :)
      • atenette Re: Roczniak a lot samolotem 16.07.08, 16:35
        Dodam jeszcze, ze moja kolezanka, ktorej dziecko strasznie maurdzilo
        i plakalo w samolocie chodzila z nim po pokladzie prawie caly lot i
        jakos przezyly, wiec to tez jakies rozwiazanie :)
    • azbestowestringi Re: Roczniak a lot samolotem 16.07.08, 17:43
      czy nosisz pole w chuscie?
      jak nam mlody marudzi w samolocie to go wsadzamy w chuste i od razu
      zasypia.
      u starszych dzieci (woasnie okolo roku) polecaja tutaj zucie a nie
      picie na zatkane uszy - my naszym dajemy kawalki suszonego mango -
      trzeba sie niezle nagimnastykowac zeby zjesc, a nasze dzieciaki
      strasznie lubia suszone mango.
      jesli chodzi o zabawki to przygotuj tyle, zeby ci starczylo na
      zmiane co okolo 15 minut, najlepiej wydlub te, ktorych pola nie
      widziala od jakiegos czasu - nie znudzi jej sie tak szybko, jak jej
      znana i ulubiona zabawka. dodatkowe pasy zapnij dopiero jak wlacza
      silniki, inaczej mloda moze ci sie zaczac niecierpliwic i plakac.
      jesli chcesz jej dac mleko to przygotuj sobie butelke z zimna woda a
      stewardesy popros o ciepla wode - daj im pusta butelke - najczesciej
      daja wrzatek, ktory sobie spokojnie dolejesz do tej zimej wody.
      popros o wode albo od razu i od razu tez przygotuj mleko bo potem
      beda musialy same siedziec zapiete przy starcie. gdy bedzie okolo 30
      minut przed ladowaniem to tez popros o wode, wtedy bedziesz miala
      gotowa jak zacznie sie samolot znizac i wtedy beda uszy bolaly -
      chyba, ze dasz jej cos do jedzenia.
      zabawa w "akuku" z ludzmi w rzedzie za toba moze byc rozrywka dla
      mlodej, uwazaj na tych z przodu - moje dzieci maja tendencje do
      ciagniecia za wlosy :/
      wciagajaca jest tez zabawa plastikowym kubeczkiem na kawe od
      stewardesy, klikanie i pstrykanie klamerka od pasa. jesli mozesz, to
      usiadz od strony wewnetrznej a nie od okna, bo zawsze bedziesz mogla
      wstac i pochodzic z mala jak jej sie znudzi siedzenie.
      wiecej grzechow nie pamietam
      • atenette Re: Roczniak a lot samolotem 16.07.08, 18:37
        No prosze! Czyli nie tylko moja mala z takim upodobaniem bawi sie
        plastikowymi kubkami i pasami w samolocie :))
        Co do rzucia w czasie ladowania i startu to jakos nigdy Emi nie
        miala wtedy ochoty na cycka czy picie czegokolwiek i chyba ja uszka
        nie bolaly, bo nigdy nie plakala. Natomiast w odetkaniu uszkow
        pomoze tak naprawde jedzenie czegokolwiek, bo chodzi o sam ruch
        szczeka :). Ja np. dawalam emi chrupki kukurydziane :)
        Z woda Ci swietnie azbestowestringi napisala. Ja nie mam
        doswiadczenia bo karmie piersia.
        • azbestowestringi Re: Roczniak a lot samolotem 16.07.08, 20:03
          my duzo latamy, w samej ciazy, z noworodkiem, w ciazy i z
          niemowlakiem (sama ;), z dwojka dzieci <3 roku zycia :)
          sluze rada
    • kamamama2 Re: Roczniak a lot samolotem 17.07.08, 09:39
      Ja leciałam sama z dwójką, i za 3 tyg lecę znów. Przy starcie i
      lądowaniu pierś, albo cos do picia, wtedy uszka się nie zatkają.
      Miałam różne zabawki, ale i tak najciekawsze były stoliki
      samolotowe, opakowania od jedzenia itp.
      Leciałam 2 godziny i było ok
    • pola-lipiec_2007 Re: Roczniak a lot samolotem 17.07.08, 10:54
      Dziewczyny, bardzo dziękuje za wszystkie rady...
      Mam nadzieję, ze bedzie ok. Tylko ja chyba sobie coś "łyknę" przed
      odlotem bo nie przepadam... szczególnie za startem...

      Życzę wszystkim miłych wakacji.
Pełna wersja