trudna sytuacja

24.07.08, 11:13
Dziewczyny, może coś wymyślicie...
W mojej okolicy mieszka kobietka, całkiem młoda po 30-stce- mama 6-ciorga dzieci. Mąż jej nie pracuje, generalnie jest typem pasożyta społecznego i lenia, a wszystkie obowiązki w tym przede wszystkim utrzymanie domu spoczywa na głowie Tereski. Sprząta w domach i tak się poznałyśmy.Jest to przemiła, ciepła i otwarta osoba, owszem dość prosta, bez szkoły, alebardzo oddana dzieciom. Robi wszystko żeby dobrze je wychować, są zadbane i zawsze czyste. Na początku, kiedy się poznałyśmy, była bardzo niepewna, zawstydzona swoją sytuacją, wstydziła się tego że ma tyle dzieci. Robiłam wszystko żeby poczuła się dumna z siebie, mówiłam jej zawsze, że ją podziwiam. Traktowałam ją jak autorytet, w wielu sprawach prosiłam o radę. Zapryjaźniłyśmy się. Pasowało jej to że pracuje u ludzi, że nie dostaje pieniędzy za darmo, a może zawsze przyjść z dziećmi. Dodatkowo zatrudnił ją ksiądz też do sprzątania. Mieszka duży kawał od kościoła i ciągle jeździ na rowerze z wiaderkiem i mopem. Teraz powiedzała mi że jest znowu w ciąży z siódmym dzieckiem. Źle się czuje, ma plamienia,musiała zrezygnować z dodatkowej pracy, ale jest nadal u tego księdza. Boi się mu powiedzieć, bo myśli że ją zwolni. Nie wiem jak mogę jej teraz pomóc,ona nie chce jałmużny, a wiem że jej ciężko. Ostatnio mój mąż robi dla nich duże zakupy w makro. Prowadzimy dom opieki i daję jej to pod pretekstem że nam zostało i się zmarnuje. Dodatkowo jeszcze jedna z jej córeczek uczy się grać na pianinie i gra pięknie. Przychodzi do nas grać na naszym pianinie i jest bardzo zdolna. Marzy o własnym instrumencie. Jeśli będziecie słyszały że ktoś chce się pozbyć to dajcie znać. Może macie jakieś pomysły jak pomóc...
    • izoola Re: trudna sytuacja 24.07.08, 11:29
      ja moze tak z innej strony, ale wydaje mi sie, ze 7 dzieci sie nie planuje
      szczegolnie, gdy sytuacja finansowa w rodzinie na to nie pozwala....wiec patrzac
      przyszlosciowo porozmawialabym z nia i pomogla zakupic np spirale, albo
      przynajmniej uswiadomila nieco w kwesti antykoncepcji. co do instrumentow
      niestety nie moge pomoc:(
      • apolka73 zgadzam sie z izoola 24.07.08, 11:54
        Moze porozmawiac i spytac co ta pani mysli o przyszlosci, a moze ona
        chce miec wiecej dzieci? delikatna sytuacja.
        • onka7 Re: zgadzam sie z izoola 24.07.08, 12:06
          bardzo delikatna, dotyczy spraw małżeńskich, a ja chyba nie chciałabym się mieszać. Zwłaszcza że ona nie prosi o pomoc, nie narzuca się, nie jest patologiczną matką. Tak jak pisałam robi co może żeby dzieciom było dobrze. Chciałam tylko jakoś ją wesprzeć.
          • lilka.k Re: zgadzam sie z izoola 24.07.08, 12:11
            Naprawde byscie zaproponowaly kobiecie kupno spirali albo tabletek?
            W zyciu bym sie na to nie odwazyla, nie mowiac o tym jak ta kobieta by sie
            czula..chyba wie jak sie robi dzieci, choc wiem, ze powinna sie zabezpieczac, bo
            nigdy im nie bedzie dobrze jak dzieci bedzie przybywac. Przeciez ile to
            pieniedzy na jedzenie idzie...:(
            Sama pomagam jednej dziewczynie duzo mlodszej ode mnie, bo zostala sama w ciazy.
            • izoola Re: zgadzam sie z izoola 24.07.08, 12:25
              tak, zaproponowalabym, bo
              1) pewnie wie jak sie robi dzieci, ale moze nie wie wystarczajaco duzo o tym jak
              mozna uniknac kolejnych kilku ciaz. uwierz mi, niektore kobiety zbyt wiele w
              temacie antykoncepcji nie wiedza i pewnie gdyby mialy ta wiedze to by z niej
              skorzystaly. a tak wychowuja 10 dzieci zastanawiajac sie skad wziasc na chleb. i
              na prezerwatywe jej szkoda bo woli ziemniaki czy kawalek kielbasy dla dziciakow
              kupic zyjac z nadzieja, ze nastepnym razem moze sie uda i nie zajdzie.
              2) sprawa jest bardzo delikatna, ale autorka postu pisze ze dosc mocno sie
              zaprzyjaznily wiec moze tej Pani nie byloby tak bardzo wstyd a raczej bylaby
              wdzieczna za rady
    • joasia83m Re: trudna sytuacja 24.07.08, 12:13
      mowisz ze jalmuzny nie chce:((
      bo jak bysmy sie postaraly i kto moglby to oddalby jakies rzeczy po swoich
      dzieciach, lub kupil np. pieluszki, to by nie przeszlo?
      ja bym w taki sposob chciala pomoc, nie mam za wiele, ale moze bysmy sie
      wszystkie tak zgadaly...
      moze opowiedz jej o naszym forum i powiedz ze sa tu mamy, ktore chcialyby
      przekazac ciuszki po swoich dzieciach...
      • sylpal13 Re: trudna sytuacja 24.07.08, 12:16
        jestem za paczkami z ciuszkami czy butelkami, pieluchami, moze na adres twojego
        domu pomocy można by wysłać, zaadresowane do niej? Może byś wymyśliła ż ejest
        jakaś akcja w internecie i twój dom bierze w niej udział, ja chętnie pomogę. Np
        powiedz żeby przygotowała liste co będzie potrzebne na zime, jakie ubrania,
        ajkie rozmiary, to bysmy sie podzieliły, zeby nie wysyłać tego samego?
      • onka7 Re: trudna sytuacja 24.07.08, 12:19
        Chętnie z nią o tym porozmawiam. Zapytam czy zgodzi się abym podała Wam jej adres. Jak będziecie miały ochotę to coś prześlecie.
    • lipiec_2007 Re: trudna sytuacja 24.07.08, 12:16
      rzeczywiscie sytuacja trudna....

      o pianinie slyszalam, ale nie wiem, czy ten ktos chce sie pozbyc,
      czy raczej sprzedac. a pianino jest w opolu...zapytam o nie w
      weekend.

      ja zagonilabym darmozjada (faceta) do roboty, bo jak na razie to on
      tylko dzieci robi. mysle, ze ta kobieta powinna powiedziec ksiedzu.
      no kto jak kto, ale ksiadz nie wyrzuci z pracy ciezarnej z 6-giem
      dzieci + mezem na utrzymaniu. a i moze cos pomoze, np znajdzie
      jakies zajecie dla faceta.

      • lilka.k tak, i jeszcze neich ksiadz pogada z mezem! 24.07.08, 12:21
        dobrze lipiec napisala...mysle, ze maz sie mzoe rozleniwic juz calkiem jak
        zobaczy, ze nic nie robi a paczki splywaja. Niech najlpierw powie kseidzu, a
        ksiadz niech przemowi do rozsadku ojcu.
        • sylpal13 wierzycie że mąż się ruszy? póki co trzeba pomóc 24.07.08, 12:23
          zima się zbliża
          • joasia83m Re: wierzycie że mąż się ruszy? póki co trzeba po 24.07.08, 12:28
            noo, tak to jest z tymi leniami rogowatymi, im wieksza rodzina, wiecej pieniedzy
            trzeba, w tym wiekszy marazm i alkoholizm popadaja, ciezko takiego ruszyc...
            moja mama dzieciom z takich rodzin pomaga, w ramach akcji Caritas. po prostu
            szok, jak chlop potrafi olac dom i przychodzic na jedzenie i wykorzystac zone:///
      • onka7 Re: trudna sytuacja 24.07.08, 12:24
        Oj z tym facetem, to naprawde ciężkie życie. Jest na jakiejś rencie którą sobie załatwił i twierdzi że jest chory... W niczym jej nie pomaga i jeszcze denerwuje go że wychodzi do ludzi, rozmawia, pracuje. Kompletny wariat i chwast. Ona niestety pozostaje pod jakąś taką dziwną presją z jego strony. Trudno to wytłumaczyć, eh życie.
    • klarysa007 Re: trudna sytuacja 24.07.08, 13:03
      - Zaprzyjaźniłaś się z nią. Wydaje mi się, że delikatne wybadanie czy ona nadal
      chce rodzić jedno dziecko po drugim nie byłoby aż takim nietaktem. Jeśli
      zrozumiesz z jej wypowiedzi, że chce to OK; natomiast może się okazać, że ona po
      prostu nie wie jak sobie z tym poradzić. Tym bardziej, że z jednej strony jest
      zapewne wierząca, a z drugiej ukochany mąż może nie chcieć być grzeczny w dni
      płodne.
      - Na tego jej chłopa to warto by księdza napuścić. Niechby nawet na kazaniu
      pogadał ;) Na jednego mojego "znajomego" to podziałało.
      - Jeśli nawet paczki, to na pewno nie na adres domowy!!! Jak chłop zobaczy, że
      pomoc sama przyszła to jeszcze jej każe o rzeczy dla siebie zadbać.

      Szkoda kobiety i tyle...
      • olcia.kaktus Re: trudna sytuacja 24.07.08, 20:53
        Klarysa dobrze mówi, szczególnie w rodzinie wierzącej może być trudno z
        antykoncepcją. A z opisu wynika, że mąż ten to raczej patologia, więc pewnie jak
        mu sie "zachce" to nawet pewnie nie zapyta, czy żona może, czy nie, co gorsza
        pewnie go nie interesuje, czy żona ma ochotę.
        Pewnie podejście do antykoncepcji jest związane z wyobrażeniem o zbędnym wydatku...
        Sprawa naprawdę jest delikatna, ale tak jak napisała Klarysa, najpierw trzeba
        wyczuć, czy ona chce kolejne dzieci....
        Jeśli nie, to spirala jest super - mąż się nie zorientuje, nie wyrzuci tabletek
        do kibla itp.
        Jeśli chodzi o pomoc materialną - oczywiście dyskretna i bez informowania
        darmozjada o datkach.
    • borowka78 Re: trudna sytuacja 24.07.08, 14:37
      normalnie krew mnie zalewa, jak taki dupek siedzi w domu i tylko
      dzieci robi;/ szkoda mi tej kobiety:(
      ksiadz moze cos tu pomoze?
      pomoc w postaci paczek z ubraniami/jedzeniem/ jak najbardziej.
      a odnosnie antykoncepcji-moze ta Pani naprawde nie wie, w jaki
      sposob sie zabezpieczyc przed kolejna ciaza?
      • kristin4 Re: trudna sytuacja 24.07.08, 15:51
        Fakycznie trudna i delikatna sprawa, myśle ze jeśli jest taka
        możliwośc to trzeba troche kobiete uswiadomic, ona musi o to zadbac,
        bo ten darmozjad to pewnie ją po hamsku wykorzystuje a ona bidulka
        nie ma nic dogadania. Nie wiadomo czy jeszcze do przemocy nie
        dochodzi. My też postaramy się jakos pomóc. Ustalimy cos na forum. A
        takiemu pasożytowi to nikt do rozumu juz nie przemówi, jej trzeba
        jakoś pomoc, często takie kobiety nie mają zielonego pojecia ze są
        róne sposoby antykoncepcyjne.
    • monikaj21 Re: trudna sytuacja 24.07.08, 18:59
      Jakby można było jakoś pomóc do daj znać - może jakieś rzeczy dla
      dzieci, przecież we wrześniu szkoła się zaczyna?
      A co do antykoncepcji - to naprawdę nie wydaje mi się w tym momencie
      pomoc adekwatna do potrzeby. Jakbyście się poczuły gdybyście były w
      ciąży (nieważne chcianej czy nie) a ktoś zacząłby wam mówić żebyście
      się zabezpieczały?
      • olcia.kaktus monikaj21 25.07.08, 09:15
        generalnie temat antykoncepcji jest trudny do rozmowy z każdym, z wierzącymi
        osobami także. Ale nie udawajmy, że gdyby świadomość dotycząca płodności i
        antykoncepcji była większa, to ta rodzina nie miała by tylu osób do wykarmienia.
        NIE WIERZE, żeby ktoś przy zdrowych zmysłach mając bardzo ciężką sytuację
        materialną z przekonaniem decydował się na kolejne dziecko. Jeśli tak robi, to
        przepraszam, ale mi nie żal takich osób.
        W tej sytuacji jestem natomiast przekonana, że ta dziewczyna niewiele ma do
        powiedzenia wobec swojego męża i raczej nie wie wiele o antykoncepcji (mimo
        wszystko kosztuje mniej niż kolejne dziecko).
        Jeśli chodzi o pomoc, chętnie się dołączę. Jeśli uda się coś zrobić z tym
        pianinem, mogę podesłać całe stosy nut do nauki grania na każdym etapie
        (kończyłam szkołę muzyczną w klasie fortepianu).
        • monikaj21 Re: monikaj21 25.07.08, 09:29
          Ale ja wcale nie mówię że ona chce mieć więcej dzieci czy że nie
          można z nią porozmawiać delikatnie na temat antykoncepcji, ale
          litości - NIE TERAZ przecież ona jest w ciąży - nie dość że nic jej
          to w tej chwili nie pomoże to tylko podważy jej poczucie wartości i
          będzie wyrazem braku akceptacji dla tej ciąży (dziecka).
    • ciakaciak Re: trudna sytuacja 24.07.08, 22:18
      A skąd jest ta pani? Niedawno słyszałam, że znajomi znajomych z
      Opoczna chcą oddać (nawet nie sprzedać) całkiem nowe pianino, bo nie
      mają na nie miejsca. Problemem mógłby być transport.
    • lipiec_2007 pomoc 24.07.08, 22:29
      onka7. moze opowiesz tej panie troche o nas, ze my bardzo chetnie
      pomagamy sobie nawzajem w potrzebie, chorym dzieciom (akcje burdzi
      sa tu swietnym przykladem) i takim kobietom jak pani tereska. moze
      to ja przekona do przyjecia pomocy w formie paczki, czy pieniedzy.
      ja chetnie sie do takiej pomocy dorzuce.

      szkoda tylko, ze nasza pomoc to tylko taka dorazna i nie rozwiaze
      problemu tej rodziny.

      • onka7 Re: pomoc 25.07.08, 09:08
        Powiem jej wszystko i myślę, że się ucieszy:) Co do pianina, to mieszkamy obie w Babicach. Transport jakoś by się zorganizowało. Zapytaj proszę znajomych o szczegóły.
        Dzięki serdeczne dziewczyny:)))
    • monikaj21 podbijam 13.08.08, 14:40
      Onka7 - i co rozmawiałaś z tą Panią? Możemy jakoś pomóc?
      • onka7 Re: podbijam 13.08.08, 18:57
        Dzięki Monika za przypomnienie sprawy. Rozmawiałam z Tereską i ucieszyła się. Powiedziała, że udało już się jej kupić podręczniki-to był największy problem. Ubrania na zimę dostała podobno od kogoś z naszej okolicy. Poprosiła tylko o jakieś rzeczy dla maluszka, który ma się urodzić grudzień-styczeń(muszę dokładnie dopytać o termin), bo nie ma nic zaczynając od łóżeczka. Myślę, że jakieś drobiazgi szkolne też bardzo ucieszyłyby dzieci. Jeśli któraś z Was może i chce jakoś pomóc podam mój adres. Dzięki
        • gismol77 Re: podbijam 13.08.08, 20:23
          podaj mi adres na gismol@poczta.onet.pl wyśle trochę ciuszków dla maleństwa i
          inne potrzebne rzeczy
          • zabka11 Re: podbijam 13.08.08, 20:44
            Ja też mam trochę ubranek dla maluszka do oddania i wózek
            spacerówkę, Polaka wprawdzie pasy troszkę uszkodzone, ale da sie
            spokojnie zapiąć dzieciaka. Może potrzebuje?!
            • dorka3078 onka 13.08.08, 20:55
              Ja mam wiklinową w bardzo dobrym stanie kołyskę której nie mogę
              sprzedać(stoi w komisie ale w każdej chwili mogę zabrać),jest spora
              starczy aż dziecko będzie siadać,tylko chyba Babice to daleko od
              Szczecina ? bo nie wiem jak z transportem
              • dorka3078 Re: onka 13.08.08, 21:33
                no i oczywiście mam ciuszki i matę do zabawy mogłabym to wszystko
                razem puścić
                • patrice7 Re: onka 14.08.08, 09:27
                  A jak sytuacja z jej mezem?
                  Czy cos potrzeba dla tych starszych dzieci?
                  • asiak_83 Re: onka 14.08.08, 11:43
                    Własnie, napisz coś więcej o pozostałych dzieciach - w jakim są
                    wieku - to może i im się prześle jakieś ubrania, pomoce szkolne.
                    Maluszek oczywiście też jest ważny, ale nie zapominajmy o pozostałej
                    szóstce.
                    • matizka Łóżeczko 14.08.08, 12:23
                      Ja mam bardzo proste, o standardowych wymiarach łóżeczko. Używane
                      było jakieś 9 miesięcy, można i dłużej tylko my do nowego pokoiku
                      wstawiliśmy takie ciut większe.

                      Łózeczko ma opuszczany dół, ale nie ma wyjmowanych szczebelków -
                      moim zdaniem tak do 1,5 roku sie nada. Nie ma też materaca, bo
                      używamy go u teściów w turystycznym.

                      jesliby pani potrzebowała to mogę oddać - Babice to te pod Warszawą,
                      ja jestem z Raszyna

                      Pozdr

                      Aga

                      • sylpal13 Re: Łóżeczko 14.08.08, 12:38
                        hej, ja wyślę pampersy, ale to jeszcze za wcześnie, tak myśle że zamówie na
                        allegro i podam inny adres czyli twój, czy tej pani, poproszę o ten adres
                        sylpal13@gazeta.pl
                        • onka7 sylpal wysłałam:) 14.08.08, 14:25

                      • onka7 giismol, matizka, dorka,zabka-wysłałam adres 14.08.08, 14:21
                        Dziewczyny wysłałam mój adres. Myslę sobie że może lepiej bezpośrednio do niej wysyłać, sama nie wiem...?Mam jej adres, tylko musiałabym zapytać o zgodę. Jak wolicie? No i nie ma pośpiechu, bo do terminu jeszcze czas, a jej starsze dzieci jeszcze nawet nie wiedzą o nowym dzieciaczku. Jeśli chodzi o koszty przesyłki, to chętnie pokryję.
                    • onka7 Re: onka 14.08.08, 14:42
                      Pozostałe dzieci są mniej więcej rok po sobie najmłodszy ma chyba 2,5-3 latka , są dwie dziewczynki bliźniaczki 6-ciolatki, Wiktoria która gra na pianinie zdała do 4 klasy i jeszcze dwaj chłopcy. Jeden miał komunię w tym roku czyli 9 lat, a drugi chyba 4latka. Nie ma konkretnych potrzeb. Tereska mówi że ubrań nie brakuje. Sama nie wiem, może książki, jakieś zabawki? Zostawiam to Wam. Dostarczam im te zakupy, wtedy mój Jaś zostaje w samochodzie- dziewczynki go zabawiają, a ine dzieci noszą rzeczy. Mówię wam, aż im się buźki śmieją do tych jogurtów serków. Zrobię im zdjęcie następnym razem, fajne dzieciaki chciałabym Wam pokazać.
                      • dorka3078 Re: onka 14.08.08, 21:02
                        Onka jakby coś to ja nic nie dostałam bo nie miałam gazetowej poczty
                        ale już założyłam,a jak myslisz co z tą kołyską bo któraś
                        proponowała łóżeczko i to zbliższych terenów to daj znać,jak nie
                        wyjdzie z kołyską to wtedy prześlę jej inne rzeczy po Zuzance podam
                        ci też moje gg 5886956
                        • matizka Dorka 14.08.08, 21:25


                          To może to moje łóżeczko damy, bo i blisko i ja nie planowałam
                          sprzedawać tylko dać teściom na strych:) dla ich ewentualnych innych
                          wnuków, ale potencjalne synowe sie nie kwapią, a poza tym dużo
                          bogatsze od nas:)

                          Tylko coś z tym materacem będzie trzeba wymyśleć

                          - onka jak nadejdzie czas to ja się chyba do Ciebie do tych Babic
                          wybiore - to jakieś 30 minut drogi ode mnie chyba (tak mi sie
                          wydaje, ze tyle dojeżdza koleżanka z pracy)

                          pozdrawiam

                          Aga

                          Tak jeszcze pomyś
                          • onka7 Re: Dorka 14.08.08, 21:49
                            Super,zapraszam:) Będziesz mogła osobiście dać to tej rodzinie- ato fajne uczucie:) no i poznamy się:) Jeśli masz czas i ochotę, to zapraszam wcześniej:))
                            • dorka3078 Re: Dorka 14.08.08, 22:07
                              no jasne im bliżej tym nie ma kosztów transporu ale jak byscie kogoś
                              jeszcze znały chetnego na kołyskę to bardzo proszę
    • lipiec_2007 Onka 19.08.08, 11:25
      ja moglabym przeslac pieniadze. moze przydadza sie na ksiazki i
      wyprawki szkolne. ewentualnie moglabym kupic jakies zeszyty i inne
      duperele, ale pewnie pieniadze bylyby praktyczniejsze.

      moze przeslalabym je tobie? chyba ze masz inny pomysl.
      • onka7 Re: Onka 20.08.08, 08:23
        Jak wolisz lipiec, do mnie, albo bezpośrednio do niej. Pewnie pieniądze najlepiej sama zagospodaruje na to co potrzeba. Tak sobie jeszcze pomyślałam, że będę jej kupować jakieś środki czystości razem z tymi spożywczymi rzeczami np duży proszek do prania, jakiś płyn- to sporo kosztuje dla takiej rodzinki.
        • asiak_83 Re: Onka 20.08.08, 09:09
          A czy i ja mogłabym prosić adres tej Pani lub Twój? Wysłałabym
          jakieś książki, przybory szkolne... Mój nr gadu - 6953497 lub mail -
          asiunia_83@interia.pl
        • a.zaborowska1 Czytam wszystkie posty 20.08.08, 09:21
          i buzia mi się śmieje jakie jesteśmy dobre, zorganizowane chętne do
          pomocy

          ale ... z drugiej strony wkurza mnie to że

          Nie rozumiem jak ta kobieta może siedzieć z tym mężem, który dzieci
          robi a żadnego poczucia obowiązku, starania się... bo naprawdę można
          być bezrobotnym ale trzeba się chociaż starać, walczyc, szukać pracy
          nie wiem. Powiedzcie po co on ma iść do pracy jak teraz zaopatrzycie
          dzieci we wszystko co jest możliwe ??? Dla starszych dla młodszych a
          i zaraz przyjdzie wyprawka dla następnego dziecka. Dzieci szkoda
          bardzo ja sama kilkakrotnie organizowałam pomoc dla dziewczyn w
          ciąży (udawało mi się zbierać całe wyprawki) piec do centralnego dla
          wdowy, choinkę papier taletowy, kapuste kiszoną i karpia dla
          biednego małżeństwa w wigilie.
          No ale szlak mnie trafia jak słysze o takim mężu. Wydaje mi się że
          ta rodzina na pewno dostała już pomoc i to nie raz a z czasem co raz
          bardziej rozleniwiło to nieroba :-(

          Nie żebym była przeciwna całej akcji Onka7 jesteś wspaniałą
          dziewczyną ale wyrażam tylko swoją opinnie.

          Obecnie mam następnych ludzi którym staram się pomagać: Ona ma
          roczne dziecko, wychowawczy jej zabrali przekroczyli o jakieś grosze
          zarobki z ubiegłego roku. On pracuje całe dnie na dwóch czasami
          trzech pracach. Opłaty, pieluchy ...życie pieniędzy nie starcza.
          ostatnio się coś źle czuła (dziwnie) i co okazuje się że jednego
          dnia wychodzi pozytywny test ciążowy, drugiego że następny chłopiec
          w brzuszku. 17tc mimo zabezpieczeń :-)) Ona załamana płacze 2
          tydzień, mąż wiadomo zdziwiony (samczy odruch) Więc ja staram się
          jej pomóc najpierw psychicznie naprowadzić na drogę która jej pokaże
          że dziecko to nie koniec świata. A potem właśnie finansowo.
          niekoniecznie z kasą bo sama mam jej mało, rzeczy dla dzieci ma
          trochę po dziecku ale wiadomo dziecko sie urodzi będą pieluchy,
          kosmetyki, lekartstwa itp. trzeba będzie zorganizować jakiś podwójny
          wózek, dodatkowe łóżeczko, pościel.
          Ale gdy widzę jak z tyrany mąż wraca o 22.00 kładzie jej 50 zł pod
          poduszkę daje cału a na stole zostawia zapakowaną drożdzówkę na rano
          buzia mi się uśmiecha :-)) Bo wiem co to znaczy bieda będąc ze
          starszakową w ciąży nie miałam chleba na następny dzień a M pracował
          za 30 zł dniówki i miske zupy w 35 stop. mróz na dworzu

          • joasia83m Re: Czytam wszystkie posty 20.08.08, 09:31
            bez wzgledu na to jaki idiota jest ojcem i opiekunem tych dzieci, one potrzebuja
            pomocy. czemu mialybysmy im nie pomoc, przeciez one nie sa winne ze on taki jest...
            Onka, dasz i mi swoj adres? przesle co bede mogla..
          • lipiec_2007 Re: Czytam wszystkie posty 20.08.08, 09:41
            rozumiem cie a.zborowska1. tez sie wkurzam na tego nieroba i az mnie
            reka swierzbi.

            ale strasznie mi szkoda tej kobiety, ktora urabia sie po lokcie,
            zeby dzieciom bylo dobrze. pewnie ze lepiej dac przyslowiowa wedke
            niz rybe, bo to demoralizuje i rozleniwia. ale nie widze innego
            sposobu pomocy, jak tylko ta dorazna, ktora tu organizujemy.
        • lipiec_2007 Re: Onka 20.08.08, 09:35
          to w takim razie poprosze o nr twojego konta. dolozysz to tych
          proszkow, a jesli cos zostanie, to dasz teresce. pisz na
          lipiec_2007@gazeta.pl
          • sylpal13 co jest jeszcze potrzebne do szkoły? 29.08.08, 09:07
            możesz sie zapytać czego im brakuje? czy zeszyty, mazaki czy coś?
            • babajagaa Re: co jest jeszcze potrzebne do szkoły? 29.08.08, 09:52
              Wyslim mi tez Twoj adres to wysle jakas paczke,mam pare ciuszkow po
              chrzesniku ale zanim on urosnie to mole je zjedza.
              Aha i napisz jeszcze co im brakuje oprucz rzeczy do szkoly.zobaczymy
              co da sie zalatwic
              • sylpal13 Re: co jest jeszcze potrzebne do szkoły? 31.08.08, 16:49
                up
                • onka7 Re: co jest jeszcze potrzebne do szkoły? 31.08.08, 19:46
                  Zaytam się jej w tygodniu. Podjadę do niej chyba w środę. M. na dyżurze cały wtorek i rano w środę pojedzie po zakupy, to od razu jej coś podrzucę i dam pieniądze od lipiec.
                  • kamamama2 Re: co jest jeszcze potrzebne do szkoły? 31.08.08, 21:43
                    Onka, daj znać co jest potrzebne, może jakaś lista przyborów
                    szkolnych, które możemy kupić tym dzieciom? Może składka na książki?
                    • dorka3078 Onka jak tam pani Tereska? 25.10.08, 20:26
                      Jakbyś mogła podesłać mi na maila adres swój albo pani Tereski bo to
                      chyba niedługosie ten dzidziuś pojawi,jestem w trakcie pakowania
                      różnych rzeczy dla maluszka ,napisz czy jakieś środki do
                      pielęgnacji też by się przydały? Napisz na dorotalanucha@interia.pl
                      • dorka3078 up 18.11.08, 09:56
                        dziewczyny dajcie może wy namiary na Onkę jak już coś wysyłałyście
                        • dorka3078 Re: up 20.11.08, 13:15

Inne wątki na temat:
Pełna wersja