f3f
26.07.08, 16:48
tzn że nic absolutnie nie trzeba mu dawać do rączki, opowiadać, pokazywać,
gadać, stukać, pukać, wchodzić na drabinę etc ;)
Michał na ogół bawi się przy jedzeniu np. kubeczkiem i łyżeczkami lub
oglądamy/czytamy książeczki.
Jestem ciekawa czy jest u nas dziecko, do którego nie trzeba zagadywać i na
milczka bez zabawek zjada cały obiadek? :)