czy któreś dziecko je bez zabawiania?

26.07.08, 16:48
tzn że nic absolutnie nie trzeba mu dawać do rączki, opowiadać, pokazywać,
gadać, stukać, pukać, wchodzić na drabinę etc ;)
Michał na ogół bawi się przy jedzeniu np. kubeczkiem i łyżeczkami lub
oglądamy/czytamy książeczki.
Jestem ciekawa czy jest u nas dziecko, do którego nie trzeba zagadywać i na
milczka bez zabawek zjada cały obiadek? :)
    • lilka.k Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 16:57
      Jest, a w zasadzie są. Juz rzadko im ostatnio daje lyzeczki. Jak sa glodni to
      wcinaja tak szybko, ze szok.
      • meniaaa Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 17:00
        ogladamy przewaznie ksiazeczki , generalnie mala nie ma czasu na
        jedzenie jest w ciaglym ruchu wiec tylko to wchodzi w gre
        • patrice7 Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 17:23
          Moja Malwina.
          98% daje i je. Od poczatku jej ie zabawiałam bo uważam ze to zgubne i własnie
          powroci z wielkim echem.
          Nie chciala jesc nie dawałam ,probowałam za pol godziny.
          • kamila_m_g Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 18:17
            Mi takie rzeczy nawet do głowy nie przyszły. Po prostu sadzam ją do
            fotelika daje łyżką jogurt/kaszkę bądź stawiam przed nią
            kanapki/owoce/gęsty obiadek i je sobie sama.
            Ale zauważyłam, iż teściowa dając jej obiadek/kaszkę cały czas do
            niej mówi: jedz, dobre, smaczne, widzieliśmy pieska na spacerku, o
            ptaszek itp. Trochę mnie to drażni, bo po co mówić do dziecka, które
            je-jedz, przecież i tak zje dokładnie tyle ile będzie chciała.
    • agusiajasia Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 19:49
      Zosia, jak tylko wsadzę ją do fotelika, odrazu krzyczy NAMNAM!!! Popędza mnie,
      bo już nie może się doczekać. Je w tempie expresowym, popędzając mnie jak się
      ociągam, a gdy jej się skończy, a ona jest nienajedzona, krzyczy dalej NAMNAM i
      je mój obiad ;)
      Nogdy nie miałam problemu z karmieniem jej. Zawsze bardz lubiła jeść, a teraz
      jak nie pije mleka w nocy, je podwójnie. Nie ma nadwagi, jest wręcz drobna, więc
      nie wydaje mi się, żeby to był problem. Jak chce to jej daje i już :)
    • dziunia27 Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 19:51
      JUlia je bez zabawiania:)
      choć ostatnio jemy trzema łyżeczkami na zmiane:P
      bo ona koniecznie sama chce jeść i bezprzerwy wydziera mi tę z
      jedzeniem://
    • bubunia1 Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 20:10
      Moja Julia też je bez zabawiania bo jest "jadkiem" - wszystko i dużo.

      Ale pamiętam jak moja mama pierwszy raz ją karmiła to jakieś głupoty cały czas
      mówiła do niej a ja się zapytałam "po co?" na to mama mi opowiedziała historyjkę
      o mnie...generalnie w skrócie byłam niejadkiem i powiedziała że mam duże
      szczęście że Jula jest moją odwrotnością w tym temacie ;)
      • mona330 Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 20:51
        Mój Szymon nie wie co to zabawianie je wszystko chętnie. Sadzam go
        do Fotelika a on już nie może sie doczekać kiedy dostanie amm.
    • azbestowestringi Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 20:56
      mlody dostaje talerz z kanapkami, jak zje to zje, jak mu sie nie
      podoba to odstawiam i zjada jak zglodnieje. szybko sie nauczyl, ze
      je sie od razu jak sie dostanie jedzenie :)
    • olcia.kaktus Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 20:58
      mimo, że Martunia jest z tych najmniejszych dzieci na forum, to nigdy nie
      zabawiam jej przy jedzeniu. Do jedzenia jest krzesełko i stolik i to nie kojarzy
      się z zabawą tylko z jedzeniem. Nie daję jej nic na siłę, bo ma tak jak podobno
      miał jej tatuś - jedna łyżeczka za dużo i całość się "cofa". Więc jak dziecko
      mówi, że nie, to kończymy jedzenie i nie zabawiam, nie wymyślam nic na siłę.
      Wracamy do jedzenia za jakąś godzinkę i je do momentu, gdy powie "nie".
      Szanujemy jej "nie", by ona szanowała, gdy my mówimy "nie". "nie" znaczy nie i
      nie naciągamy na nic więcej. ("nie to nie znaczy nie, myślę nie i mówię nie" jak
      to śpiewała Kasia Nosowska)
    • joasia83m Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 21:42
      Dawid:))
      nigdy go nie zabawialam, wsadzam do fotelika i wcina w ciszy wszystko co mu
      dam:)) potem sie bawimy
    • aurinko Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 22:23

      Maja wszystkie posiłki zjada bez zabawiania i cudowania, po prostu siada i jest
      karmiona bądź je sama.
    • zu_zaq Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 22:51
      nie martw się nie jesteś sama
      te dziewczyny, które napisały powyżej ze nie zabawiają to poprostu mają
      szczeście i nie wiedzą co to niejadki:)przy takich to się trzeba nakombinować i
      nagadać
      wiem ze nie wolno zabawiać, ze nie wolno na siłe itd. ale ciekawe co byście
      robiły mając 12 miesięczne dziecko ktore jest tylko na cycu. czasami zje trochę
      owoców (tylko papka ze słoika). nie je zupek ani słoiczkowych ani gotowanych.
      nigdy nie zładł jeszcze nawet chrupki. ugryzie i wypluje. dużo bym mogła pisać...

      • mynia0 Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 23:09
        jest. moja Emilka ;) siedzi grzecznie i je, dopóki żarcie sie
        skończy ;)

        namawiam Was wszystkie do niezabawiania podczas jedzenia!
        popełniłam ten błąd ze starszą, i mam problem do dzisiaj :( Elka nie
        była niejadkiem, dziadziuś zaczął opowiadać bajeczki jak miała ze 2
        latka, / ni ewiem, po co, bo jadła normalnie/ no i sie zaczęło :(
        nie wolno tego robić. moja córka robi do dzisiaj cyrk przy stole, bo
        próbuje ją tego klaunowania oduczyć. i na razie kiepsko mi idzie :(

        nie wiem, co bym zrobiła, mając niejadka, ale z drugiej strony
        lekarze mi zawsze mówili, że nic na siłę. jak dziecko nie chce, to
        nie dawać. lekarze wychodzili z założenia, że dziecko sie samo nie
        zagłodzi i krzywdy nie da sobie zrobić. nie do końca dawałam temu
        wiarę.
      • olcia.kaktus Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 28.07.08, 07:36
        Ja wiem doskonale co to niejadek, bo moja mała waży 8 kg. Jestem przekonana, że
        twoje dziecko, mimo, że jest niejadkiem i tylko na cycu waży więcej, więc nie ma
        się co zastanawiać, który problem jest większy.
        Ale nie można sobie przy okazji zrobić większego problemu na przyszłość, czyli
        przyzwyczajenia dziecka do jedzenia z zabawą.
        Może "Superniania" nie jest hiperautorytetem, ale było tam kilka ciekawych
        stwierdzeń - dziecko zabawiane nie ma świadomości, że je. A to jest problem.
        Dziecko powinno wiedzieć, że je.
        Choć dziecko roczne na cycu, to zupełnie oddzielny problem. Może warto
        porozmawiać o tym z pediatrą albo nawet psychologiem dziecięcym? Teraz malucha
        na pewno ciężej nauczyć, niż jakiś czas temu, to rozumiem...
    • klarysa007 Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 26.07.08, 23:14
      Na głowie nie staję, zabawek nie daję ale gadać trzeba :) A najlepiej jak trafię
      na "maraton" reklamowy, przełączam tylko kanały. Niestety Tunia zjada niewielkie
      porcje niecycowe i jeśli się na coś nie zagapi to kończy jedzenie po 5 łyżkach.
      • kristin4 do zu_zag! 26.07.08, 23:40
        Ja Cię doskonale rozumiem, jak poczytasz moje wcześniejsze posty to
        sie przekonasz. U nas dosyć ze karmienie strzykawką to jeszcze
        łażenie po ogrodzie i coś musi się dziać inaczej nie zje, a jak
        zabawiam to w dwóch ratach zje 300 ml zupki na gęsto a gdy odpuszcze
        to nie zje nic, ale jak coś jej nie pasuje to nawet cuda nie pomogą
        tylko cyc. ale wygląda dobrze waży 10 kg, jest bardzooo zywotna.
        • babajagaa Re: do zu_zag! 27.07.08, 15:05
          Olafa wkladam do krzeselka siedzi i je,czasami dam mu cos do zabawy
          ale bardzo rzadko,ogolnie jak je to wtedy sobie bardzo duzo
          rozmawiamu,opowiadam mu ze dzieci w piaskownicy sa bo akurat slychac
          jak sie bawia tam,ze pesek szczeka i wtedy on nasluchuje,czasami
          mucha lata przy oknie to Olaf mowi sio sio i wymachuje raczka-no bo
          chyba nie bedziemy tak siedziec i milczec
          • patrice7 Re: do zu_zag! 27.07.08, 16:00
            ale ciekawe co byście
            robiły mając 12 miesięczne dziecko ktore jest tylko na cycu. czasami zje trochę
            owoców (tylko papka ze słoika). nie je zupek ani słoiczkowych ani gotowanych.
            nigdy nie zładł jeszcze nawet chrupki. ugryzie i wypluje.

            Dla mnie to trochę dziwne,naqet nie troche.Rozumiem ze dziecko nie chce bo wie
            ze i tak dostanie piers?
            • uczula Re: do zu_zag! 27.07.08, 21:18
              Patrice - tak
              Tak to jedna strona a druga, ze wszystko inne nie smakuje tak jak mleczko z cyca
              czyli jest niedobre.
              ech...my zabawiamy bo jak nie to kreci glowa ze nie chce.
              rzadko nie zabawiam, czasem chodze za nim z miseczka i podtykam jedzenie.
              ale na cyca to zawsze ma chec.
              po wg mnie dobrze zjedzonym obiedzie zwija mi sie na kolanach w klebek i buzie
              do cyca wystawia.
              :)
              i tyle w tym temacie.
              dziec cycowy trzeba spokojnie i powoli przyzwyczajac do innego jedzenia :) oj
              ciezko.
              • kamila_m_g Re: do zu_zag! 27.07.08, 21:39
                Tak się zastanawiam kiedy te cycusiowe niejadki dostały po raz
                pierwszy coś innego niż mleko, no i wy tak wszędzie je karmicie na
                zawołanie piersią? Obojętnie kiedy podejdzie? Może powinnyście
                zrezygnować z dziennego karmienia to zaczną jeść coś więcej, wysilą
                się, mleko jednak zawsze łatwiej pić niż gryźć cokolwiek. Tak to
                zawsze wiedzą, że mama i tak da mleko. Nic się dziecku nie stanie,
                jak się trochę przygłodzi, a jest szansa, że zje potem więcej.
                No i przecież każą nie dokarmiać między posiłkami, a te picie mleka
                to właśnie takie przekąski.
                • margaritka27 Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 27.07.08, 22:52
                  Ja wlasnie popelniam te bledy o ktorych napisala kamila,
                  Choc dosc wczesnie nauczyl sie gryzc i ladnie jadl sam ograniczajac
                  piers,potem problemy z zebami znowu tylko piers,
                  stale posilki jak zje wszystkie to i tak wyje o piers, ale czesciej
                  to nie je wcale lub malo wiec ja wtedy probuje go zagadywac.

                  I wiem ze to moja wina a przekonalam sie po wczasach jak u mojego
                  meza pieknie je,glownie dorosle obiada(znaczy nie papkom i kaszkom)
                  A ja wlasnie chce ograniczyc i zakonczyc karmienie :-(
                  ale przeciez tata pracuje
                  • uczula Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 28.07.08, 13:26
                    Wiesz Margaritka - ja planuje wlasnie tak odstawic.
                    Tz zostawic facetow samych na 3 dni :)
                    nMaz obiecuje we wrzesniu urlop - zobaczymy co z tego wyjdzie.
                    U nas z nowymi posilkami bylo ciezko bo dziec alergia na wszystko reagowal.
                    Wiec dalam se spokoj i nowosci wprawadzalam jakies 2 miesiace pozniej niz normalnie.
                    caly problem polega na tym, ze jak on jest glodny to jest tylko piers do
                    jedzenia, jego trzeba podkarmiac wczesniej a wtedy glodny nie jest i je tak jak je.
                    Nie do sie go przeglodzic - jak jest glodny to wyje tak, ze uszy puchna i nie
                    chce NIC poza cycem.
                    Sklada mi sie na kolanach jak scyzoryk i juz.
                    :) nie jest lekko, ale ja sie nie poddaje :D
                    • margaritka27 Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 28.07.08, 14:45
                      Ja tez tak chce ale moj moz boi sie na dluzej sam zostawac z
                      malym ,nawet prosilam go zeby to on w nocy dawal wode zamiast cyca
                      ale z nim ciezko sie dogadac w tej kwesti :-(
                      • uczula Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 28.07.08, 21:03
                        moj zajmowal sie wiecej malym jak maly byl malutki.
                        teraz to juz wszystko na mojej glowie.
                        no ale z drugiej strony nM pracuje w nocy i ja tez nie chce mu glowy zawracac
                        no zawracam gdy sobie juz z malym rady nie daje...ale teraz to bardzo rzadko.
                        Ciumkam malego i odkladam. i na razie to skutkuje.
                        Staram sie nie krzyczec.
                        Mam wrazenie ze jest lepiej ale i tak mam min.4 pobudki w nocy, przy czym o 4
                        maly wybudza sie tak ,ze ciezko mu zasnac ...ech..
    • atenette Re: czy któreś dziecko je bez zabawiania? 27.07.08, 22:42
      Emilka raczej z tych co wszystko zjedza, wiec bardzo ladnie je.
      Sadzam ja na krzeselku i ladnie wszytko zjada. A jak ma czasem
      gorszy dzien i marudzi to wlaczam jej teledyski dla dzieci na you
      tube i wtedy tez zjada :)
      Co do pytania kamili to moja mala tez jej cyckowa i je cycka jeszcze
      dosyc czesto, ale staram sie, zeby przynajmniej 2 godziny przed tymi
      wazniejszymi posilkami (czyli przed obiadkiem i kolacja) nie jadla.
      Przewaznie obiadek je po obudzeniu sie z popoludniowej drzemki (a
      spi ok. 2 godz.), a kolacje po spacerze.
      • ooluchna Re: moja:) 28.07.08, 14:24
        i obym nie zapeszyła:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja