Moje cudowne wakacje

31.07.08, 00:13
Właśnie wróciłam chyba z jednych z najfajniejszych w życiu wakacji.

Byłam tam tylko kilka dni i wydaliśmy kupe kasy, ale własnie ze
strachu przed tym, ze wyjadę gdzies na 2 tygodnie, a dzieci będą
chorować, nie spać, marudzić czy tym podobne postanowiliśmy, że
pojedziemy na krótko, ale żeby to było coś!

I byliśmy na zamku krzyżackim podczas festiwalu kultury
średniowiecza (rycerze i damy dworu spacerowały po okolicy, my z
córką też się przebierałyśmy:). Warunki do byczenia się cudowne
(zwłaszcza nasz ukochany basen).

Jestem zadowolona z naszego pomysłu. Też z tego, że zdecydowaliśmy
się jechac niedaleko - podróż trochę ponad 200 m zajęła nam ok. 5
godzin, a po drodze była jeszcze przerwa ponad poł godzinna.

Jakby ktoś kiedyś szukał takiego magicznego miejsca to polecam

www.zamekryn.pl

PS. I nie patrzcie, że takie drogie, bo naprawdę kilka dni wystarczy
za taki sobie dwutygodniowy wyjazd
    • lilka.k Re: Moje cudowne wakacje 31.07.08, 06:56
      Ja tez cenie sobie bardziej jakosc od ilosci..bardzo fajnie tam, jak sie jedzie
      W jakiej komnacie bylas?
      I widze, ze baseny super...i w ogole jakies zabiegi spa..super!
    • babajagaa Re: Moje cudowne wakacje 31.07.08, 09:44
      No niezle,robi wrazenie,w takie miejsce to bym pojechala z mezem na
      jakis romantyczny dlugi weekend tylko ze od nas to troche daleko.Ja
      jednak wole spedzac wakacje blizej natury,teraz jedziemy na mazury
      czyli calkiem blisko tego zamku ,mamy wynajety domek w lesie,zaraz
      kolo Parku Krajobrazowego Pojezierza Ilawskiego nad Jeziorakiem-
      najdluzsze jezioro ma 12 km,juz nie moge sie doczekac
      • joasia83m babajagga 31.07.08, 09:52
        a ja Ci powiem, ze nigdzie lepiej nie wypoczywalam, jak w Waszej jurze
        krakowsko- czestochowskiej na szlakach orlich gniazd. swego czasu zmaszerowalam
        chyba wszystkie sciezki, od ruiny do ruiny. nigdzie wiecej nie jadlam takich
        wielkich i pysznych malin jak wlasnie tam!!
        poczekam, az dawid podrosnie, zeby byl w stanie przemiezac takie szlaki (pewnie
        jeszcze dobre pare lat) i znow tam pojade. choc na 2 dniowym wypadzie juz tam
        bylismy z dawidem;)
      • kamila_m_g babajagaa 31.07.08, 10:10
        Chyba cię zmartwię, bo z Iławy do Rynu to jest kawał drogi, szybciej
        byście do Malborka dojechali. Możecie też jednego dnia podjechać do
        Gdańska (150km) na jarmark dominikański. A może Toruń, ok. 100km. To
        są oczywiście propozycje na gorszą pogodę... Bo jak będzie ładnie to
        jezioro duże (masz rację że najdłuższe w Polsce, a i ma jeszcze
        największą wyspę na śródlądziu w Europie, 84ha) i atrakcje zawsze
        się jakieś znajdą.
        Miłego urlopu.
        Moja mała będzie przez tydzień w Iławie u dziadków :))
        • babajagaa Re: babajagaa 31.07.08, 12:22
          Kurcze to nie wiedzialam ze az tak daleko do Rynu,ale nad morze to
          oczywiscie skoczymy,nie odpuscilabym sobie.a mozesz powiedziec mi
          czy na ta wyspe mozna sie jakos dostac czy raczej nie?

          Joaska
          • kamila_m_g Re: babajagaa 31.07.08, 12:39
            Wyspa to raczej dzika jest i szczerze mówiąc ja na niej nigdy nie
            byłam. Ale coś tam pływa. Możecie oczywiście też popłynąć sobie
            statkiem po całym jeziorze, chyba też są rejsy do kanału
            elbląskiego, ciekawe śluzy itp.
            Zupełnie w okolicy są też fajne ruiny w Szymbarku, Kamieńcu
            (Napoleon tam nocował, i oczywiście Marysieńka też tam była).
            W Karnitach jest zameczek neogotycki (tj. niedaleko Miłomłyna), a w
            Bałoszycach jest pałacyk (między Suszem a Kisielicami).
            To tak jakbyście się już znudzili lub chcieli sobie zrobić
            przejażdżki rowerowe.
            Miłego odpoczywania.
            • babajagaa Re: babajagaa 31.07.08, 14:05
              Dzieki za info,napewno bedziemy mieli co robic oprocz lezenia i
              kapania sie
              • matizka JOASIA 31.07.08, 21:08
                A wiesz, ze ja marzyłam zawsze o wyjeżdzie do Jury i mimo mieszania
                przez 2 lata na Śląsku nigdy tm nie dotarłaś,

                Znasz moze jakiś pensjonat godny polecenia (oczywiście taki zwykły,
                zapomnijmy o Rynie w tym kontekście:) - wydaje mi sie, że jesień tam
                może być cudowna

                Aga

                PS. Mieszkałam w skrzydle mysliwskim w takich normalnych pokojach
Inne wątki na temat:
Pełna wersja