Savoir-vivre w paiskownicy :)

03.08.08, 16:16
Nasze dzieciaki coraz częściej lądują w piaskownicy więc sądzę że temat może
być na topie ;)
Ciekawie jak do tego podchodzicie bo u siebie zdażyło mi się zauważyć zarówno
odczucia typu "mój mały skarbek rzucony w śród te harpie co pozabierają mu
zabawki" jak i "oj synu radź se sam mamusia nie będzie za ciebie lać dzieci
łopatką po głowie" ;)
A tak serio trzeba będzie jak zwykle znaleźć złoty środek - a o to czasem
najtrudniej - ostatnio 2-3 latek zaczął mi wyszarpywać z ręki sitko, którym
bawiłam się z małym, co gorsza młody się wściekł i zaczął wyć - bo sitko darzy
wyjątkowym sentymentem, dobrze że mama 2-3 latka była blisko :)
u swojego dziecka też widzę zapędy na "podwórkowego tyrana" każda zabawka w
zasięgu wzroku jest "jego" i zaczyna się wyciąganie rączek, zawodzenie, czy
dreptanie w jej kierunku.
Zastanawiam się jak reagować czy już teraz "tłumaczyć" mu, że to nie jego i
nie można? czy jak nikt się akurat nie bawi to pozwalać mu się tym zająć -
chociaż może właściciel - lub jego rodzice nie będą tym zachwyceni... mi
osobiście nie przeszkadza jak inne dzieci bawią się zabawkami młodego gdy on
nie przejawia nimi zainteresowania. Nie mam jednak starszych dzieci i nie wiem
jak jest "ogólnie" przyjęte. Pewnie po paru kolejnych wizytach sie przekonam
jakie zwyczaje panują w naszej piaskownicy, ale może jakieś zachowanie jest
lepsze i ułatwi mi później zapanowanie nad dzieckiem w okresie gdy "moje,
moje, ja, ja" dochodzi silniej do głosu. :)
    • babajagaa Re: Savoir-vivre w paiskownicy :) 03.08.08, 16:44
      Moj Olaf sobie radzi w piaskownicy,zreszta juz wczesniej jak bawil
      sie z kuzynka to zabieral wszystko jej a jak ona cos chciala mu
      zabrac to nie dal i trzymal z calej sily.Ale nie mge tez pozwolic na
      to zeby byl panem i wladca.Ucze go oczywiscie ze nie wolno zabierac
      dzieciom zabawek ale jeszcze nie bardzo rozumie,ale uczyc trzeba od
      malego
      • lilka.k Re: Savoir-vivre w paiskownicy :) 03.08.08, 16:51
        No to u mnie jest sprawa i prosta i skomplikowana.
        Prosta, bo nie przejmuja sie jak ktos im cos zabierze, przyzwyczajone raczej do zabawy wspolnej.
        Skomplikowana, bo probuja sie bawic z innymi dziecmi a nie zawsze inne dzieci chcą.
        • patrice7 Re: Savoir-vivre w paiskownicy :) 03.08.08, 19:17
          Uwazam tak jak Monia.Powoli ,ale trzeba wyznaczać granice :)
    • aurinko Re: Savoir-vivre w paiskownicy :) 03.08.08, 19:34

      Moja nie lubi bawić się w piaskownicy, więc póki co mam problem z głowy ;-)
      Generalnie podczas zabawy nie zdarzyło się jeszcze aby była jakaś bitwa o
      zabawki z innymi dziećmi.
      Jeśli chodzi o pożyczanie zabawek, uważam, że w pewnym wieku trzeba dziecku
      wytłumaczyć, że powinno się zapytać czy można coś na chwilę pożyczyć, aby
      dziecko wiedziało, że nie zawsze i nie wszystko można tak sobie po prostu brać.
    • agusiajasia Re: Savoir-vivre w paiskownicy :) 03.08.08, 20:35
      Jak idziemy na plac zabaw z Jasiem zwykle jest tak, że wrzucamy nasze zabawki do
      piaskownicy i wszystkie dzieci bawią się wszystkim. Nikt raczej nie ma
      pretensji, a jeśli zdarzy się sytuacja, że jakieś dziecko jest wyjątkowo
      przywiązane do swoich zabawek, wtedy robimy wymianę. Jaś proponuje coś swojego i
      to zwykle działa. Bawią się chwilę, a za moment jest nowy temat i już.
      Jak był młodszy mówiłam mu, że może sobie coś pożyczyć, ale jak się pobawi
      będzie musiał oddać. Tylko, że on miał wtedy 1,5 roku i więcej rozumiał.
      Myślę, że warto od małego dzieci uczyć społecznych zachowań. Zaprocentuje :)
    • anja-2 Re: Savoir-vivre w paiskownicy :) 03.08.08, 20:36
      Filip swoimi zabawkami bawi sie okolo 1 minuty, od razu idzie w kierunku dzieci
      i zaczyna bawic sie ich zabawkami. Za kazdym razem tlumacze mu ze to jest
      zabawka dziewczybki/chlopca i musimy zapytac czy mozemy sie pobawic. Czesto jak
      wlasciciel zabawki odmawia to zaczyna sie jeczenie ale szybko mija bo w polu
      widzenia pojawia sie inna zabawka lub dziecko. No i oczywiscie nasze zabawki
      wrzucone do piachu sa ogolnodostepne dla innych, zreszta jest zostawiona cala
      masa tzw "wspolnych" zabawek.
    • mynia0 Re: Savoir-vivre w paiskownicy :) 03.08.08, 23:47
      ja stosuje prostą zasadę - jak chcesz czyjąś zabawkę, musisz
      zaproponowac właścicielowi pozyczenie własnej. nie mozna zabawek
      zabierac siłą. ale jeśli ktoś mojemu dziecku wyrywa zabawki i nie
      chce jednocześnie dać swojej, to ja bronię mojego dziecka i bez
      względu, czy obok siedzi mama tego dziecka czy nie, zwracam uwagę.
      ale generalnie, przyjęlam zasadę, że nie ingeruję w zabawe
      starszaczki - ale ona jest juz starsza i jest nauczona zasad. dzieci
      w piaskownicy rozwiazują zwykle problemy same, ale na poczatku, jak
      były mniejsze, to ingerencja była niezbędna. wg. zasad, które
      opisałam wyżej. i skutkiem tego dzieciaki dzisiaj sie bardzo ładnie
      bawią, nie ma wydzierania zabawek, i wszystkie bawią się wszystkimi
      zabawkami.
      jestem zdania, że im szybciej sie dziecku tłumaczy tym lepiej.
      nawet, jeśli istnieje podejrzenie, że dziecko w ogóle nie kuma, o co
      nam chodzi ;)
Pełna wersja