tak sobie pomyślałam... :(

03.08.08, 22:17
W piątek Konrad był cały dzień u mojej mamy, bo mieliśmy wymianę instalacji
gazowej w mieszkaniu. I od mamy wiem, że ok. 17 Konrad zorientował się, że
mamusia po niego nie przyszła (zwykle odbieram go o 14.30) i cały czas mówił
"mamamama". Wzruszyłam się, ale potem pomyślałam, że gdyby coś mi się stało i
już nigdy nie przyszłabym po niego, to on może dzień-dwa pamiętałby o mnie, a
potem by zapomniał, bo jest jeszcze malutki. I nie wiadomo, czy w późniejszym
życiu miałby jakiekolwiek wspomnienia o matce, która tak bardzo go kochała... :(
Sorki, tak mnie coś naszło.
    • asuzi Re: tak sobie pomyślałam... :( 03.08.08, 22:30
      oj nie myśl tak, nie nastrajaj się, mnie też raz dopładła podobna
      myśl, mianowice kto by się opiekował Zuzią jakby mnie nie daj boże
      zabrakło, ale szybko odgoniłam te myśli, nie zastanawiam się nad
      tym...
    • edzia.79 Re: tak na marginesie :))) 03.08.08, 22:30
      sorki ze zawalam ci watek ale...jak tam wymiana rur???
      zrobili balagan czy latwo poszlo???

      nam podlaczaja gaz we wtorek.po 2 tyg przerwy.
      huuuurrraaa
      • apolka73 Re: tak na marginesie :))) 03.08.08, 22:34
        Ja tez mam takie leki i mysli. Moj kolega zginal kilka miesiecy temu
        w wypadku. Jego coreczka skonczyla teraz w lipcu 2 latka. On bardzo
        ja kochal i byl taki dumny, ze zostal tata. To jest strasznie ze
        bedzie go pamietala. Ciagle o tym mysle.
      • metanira Re: tak na marginesie :))) 04.08.08, 15:45
        8 godzin robili. W sumie bez większych szkód, tylko ten biały pył wszędzie,
        sprzątaliśmy prawie do północy. Mąż poprawił załatane przez nich ściany i
        pomalował, jeszcze rurki do pomalowania zostały. W sumie nie było źle.
    • olcia.kaktus Re: tak sobie pomyślałam... :( 03.08.08, 22:36
      być może nie pamiętałby ciebie z wyglądu, ale przecież cokolwiek by się nie
      stało (odpukać), zawsze jesteś jego matką.
      Wcześniej czy później myślałby jaka ta matka była, czy jest podobny do niej itp.
      Poza tym nie myśl że cie zabraknie, po co się przybijać?
    • dagi.ww Re: tak sobie pomyślałam... :( 04.08.08, 01:38
      A ja Cię rozumiem, bo mnie takie myśli zaraz po porodzie nachodziły, jak leżałam
      ponad 2tygodnie bez ruchu i wszystko mnie bolało. Nie mogłam się pogodzić z tym,
      że inna kobieta wychowywałaby moje maleństwo... Teraz już o tym nie myślę wcale.
      My baby jesteśmy czasami takie głupie heh, ale to z miłości :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja