idziemy na rehabiltacje

07.08.08, 11:23
bo Pitek jeszcze nie chodzi samodzielnie. Pomyka przy meblach ale sie nie
puszcza. Dostalam sierowanie a termin na 10 wrzesnia! Moze sam zacznie do tej
pory..
    • patrice7 Re: idziemy na rehabiltacje 07.08.08, 11:25
      Ja zapialam Malwine do chirurga ...na pazdziernik!

      a swoja drogą po co na rechabilitacje??!! Dziecka ma chyba czas do 15 mies na
      chodzenie
      • blanka0 Re: idziemy na rehabiltacje 07.08.08, 11:33
        ja znam 16miesieczniaka ktory jeszcze nie chodzi

        pati po co do chirurga?
        • pola-lipiec_2007 Re: idziemy na rehabiltacje 07.08.08, 11:39
          Mój, obecnie, 10 letni juz syn, zaczął chodzić właśnie w wieku 16
          miesięcy i wszystko dobrze z nim...
          Pola skończyła już 13 miesięcy i chodzi tylko trzymajac sie mebli i
          wcale się nie martwię... Nasze dzieci maja jeszcze czas a w życiu
          jeszcze się nachodzą...
          • burdziaa Re: idziemy na rehabiltacje 07.08.08, 11:44
            dziwne...rozumiem gdyby jeszcze nie raczkował talbo lezał- a ile ma
            Twoj Synek? starszy od naszych? Julcio "chodzi" przy meblach i do
            głowy mi nie przyjdzie sie martwic- do 16-17 miesiąca ma czas, po co
            stymulowac na siłe dziecko skoro nie jest jeszcze gotowe?
          • patrice7 Re: idziemy na rehabiltacje 07.08.08, 11:45
            Skonsultowalabym to z innym lekarzem ,oni uwielbiaja wysylac na rechabilitacje.
            Ma czas jeszcze! Wszystko w norme.

            Blanka z przepukliną;)
    • ri.ka Re: idziemy na rehabiltacje 07.08.08, 11:51
      rehabilitacja napewno nie zaszkodzi
      ale nie ma co się martwic ma czas do 1,5 roku zeby się puscic a poza
      tym jesli chodzi przy meblach to znaczy że to kwestia czasu każde
      dziecko jest inne
      pobaw się z nim w ćwiczenie równowagi a zobaczysz że w koncu ruszy
      sam i wtedy się zacznie :-)
    • delfina7 Re: idziemy na rehabiltacje 07.08.08, 11:56
      kurde nie strasz. mój tez nie łazi. Ale nasze dzieci mają jeszcze
      czas zdaje si e?
      • leluchow1 Re: idziemy na rehabiltacje 07.08.08, 12:43
        Też mi się wydawało że mają czas! Piotruś za 2 dni skończy 13 miesięcy. Tez
        przemieszcza się przy meblach choć woli na kolanach - raczkuje jak diabeł ;-). W
        sumie wcale sie nie martwie, ale skoro kazała się skonsultowac to ide. Moze za
        mc to juz nieaktualne będzie....
    • mynia0 Re: idziemy na rehabiltacje 07.08.08, 12:45
      dzieci mają czas na chodzenie do 18 miesiąca. nie szalejcie z
      obawami ;) najważniejsze, ze dzieciaki stoją i pionizuja sie koło
      mebli, moja Milka też nie chodzi. uważam, że troszke przesada z ta
      rehabilitacją. skonsultowałabym się z kimś w tej sprawie, ale jeśli
      powodem jest tylko to, że dziecko samo nie chodzi, to to jest
      przesada.
      • malenkie7 Re: idziemy na rehabiltacje 07.08.08, 14:28
        mój piotrus tez jeszcze nie chodzi, a wlasnie skonczyl 13 mcy.
        czworakuje, wstaje,puszcza sie, przemieszcza sie przy meblach,
        potrafi nawet zrobic dwa-trzy niezdarne kroczki, ale to wszystko. z
        tego co rozmawialam z neurologiem na ostatniej wizycie, to na
        chodzenie jest czas do 18go mca. ale - rehabilitacja nie jest złym
        pomysłem, bo bedzie stymulowac malucha. my cwiczymy z Piotrusuem juz
        12 mcy... zeby nie czekac do wrzesnia, warto spotkac sie z
        rehabilitantem prywatnie. nie wiem, jak w innych miastach, ale ja w
        wawie place 80 zł za 45 minut cwiczen. Wczesniej, gdy cwiczylismy
        metoda Vojty, polgodzinne spotkanie kosztowało 70 zl.
        • mynia0 Re: idziemy na rehabiltacje 07.08.08, 15:34
          tylko po co rehabilitacja dla zdrowego dziecka, którego jedynym
          problemem jest to, że mając 13 miechów nie chodzi samodzielnie ?
          tego nie rozumiem. bo, że rehabilitacja stumuluje, to wiem ;) ale
          jestem zdania, że skoro sa jakies normy rozwojowe, to nie ma sensu
          przyspieszać. widocznie dziecko nie jest gotowe. niechodzenie w tym
          wieku to nie patologia przecież.
          • burdziaa Re: idziemy na rehabiltacje 07.08.08, 15:42
            zgadzam sie z Toba Myniu- o oczywiscie nie jest to przytyk do
            autorki wątku bo dostała"odgórne" skierowanie ale mam znajomą, która
            tak trzęsła sie o swoje dziecko,ze chciała aby było poł kroku zawsze
            do przodu- rehabilitowała zeby było" sprawniejsze" od innych,
            angielski prawie od urodzenia, etc- nie bede pisac co teraz z tym
            chłopcem sie dzieje - nam ortopeda czy homeopata zawsze radzą- nic
            na siłe( ze zdrowym dzieckiem) co innego jakby było po urazie
            okołoporodowym bo to niestety juz na całe życie jakis procent
            niepewnosci o prawidłwy rozwój
            • ankas4 Re: idziemy na rehabiltacje 08.08.08, 02:32
              jeszcze nie mam internetu w domu niestety, wpadlam znowu do cafejki i oczywiscie
              zamiast pracowac w pierwszej kolejnosci siedze na forum naszym kochanym:)))

              Wiec az sie poddenerwowalam, bo nasz Tymek tez jeszcze nie chodzi sam, chodzi
              pieknie owszem ...ale trzymajac sie scian, mebli itd... i nawet nie przyszlo mi
              do glowy aby sie martwic, zreszta Tymek pozno wystartowal z poruszaniem sie , bo
              pozno zaczal siadac sam i pozno sie podniosl ale pediatra jeszcze w Polsce
              powiedziala ze skoro dziecko juz wstalo to tylko kwestia czasu az zaczeni
              chodzic, wiec czekamy spokojnie, podpisuje sie pod wszystkim co napisala moja
              Kochana Burdzia:)!
              Sciskam Was mocno!
              • f3f Re: idziemy na rehabiltacje 08.08.08, 07:35
                równiez uważam, że nasze dzieciaki mają jeszcze czas na samodzielne
                chodzenie (zreszta tak mówią normy rozwojowe) więc nie ma co
                przesadzać z rehabilitacją.
                Michał samodzielnie (ale nadal bardzo chwiejnie) chodzi od jakiś
                dwóch tygodni i tylko po domu, na dworzu chodzimy za rączkę).
                My Michałka trochę ośmielalismy do tego by zaczął sam chodzić -
                kucneliśmy z mężem naprzeciwko siebie (na początku w niewielkiej
                odległości) jedno trzymało synka drugie wyciągąło do niego ręce i
                wołało, w ten sposób zaczął robić coraz więcej samodzielnych
                kroczków - bardzo mu się ta zabawa podobała.
Pełna wersja