Slyszalyscie o tych podmienionych blizniaczkach?

07.08.08, 13:32
Link z ematek:

www.tvn24.pl/12690,1546452,0,1,podmienione-dzieci-walcza-o-odszkodowanie,wiadomosc.html

Jestem w szoku! Jak mozna po takim czasie (miesiac, dwa) nie
rozpoznac swojego dziecka!!!
Ja tez bylam podmieniona i przez 3 dni bylam u innej mamy, a moja
mama miala inne dziecko. Z tym, ze bylo to tuz po porodzie i mama
nie miala nawet okazji na mnie spojrzec. Domyslila sie, bo nic do
dziecka nie czula i dziecko nie chcialo jesc. Mowila mi, ze napis na
opasce byl juz ledwo widoczny bo sie starl. Ale w tej sytuacji po
prostu tego nie rozumiem!
    • asuzi Re: Slyszalyscie o tych podmienionych blizniaczka 07.08.08, 13:36
      dobrze że się "odnlazłyście"
      mnie też to dziwi jak można zamienić dzieci, opaski i w ogóle, no
      ale cóż zdarzyło się, ale to tragedia, wychowywac dziecko i się
      dowiedzieć że to nie swoje dziecko...
    • zabka11 Re: Slyszalyscie o tych podmienionych blizniaczka 07.08.08, 13:48
      Tak, słyszałam, szok, normalnie szok!!!
      I tak sobie jeszcze myśle, że przecież jak to były bliźniaczki
      jednojajowe, to musiało być widać, jak rosły, że nie są
      identyczne!!!!, no i nie podobne do nikogo z rodziny!!! choć to
      można jeszcze jakoś wytłumaczyć.
      Ok, może i zrozumiałabym, jakby to się zdarzyło tuż po porodzie, ale
      matka już widziała wcześniej dzieci,tak?!, noż to jak nie poznała!!!
      Wiem, że kiedyś były inne czasy, ale matka, to matka. Nie
      oceniam.....tak po prost sobie myślę..., ale nawet nie chcę sobie
      wyobrażać co te matki i córki teraz czują, masakra:)
      Mam nadzieję, że im się jakoś to życie dobrze poukłada:)
      Pozdrawiam
    • ridibunda Re: Slyszalyscie o tych podmienionych blizniaczka 07.08.08, 21:31
      Ja słyszałam już kilka lat wcześniej, oglądałam program dokumentalny o nich w
      telewizji.
      To jest wielka ludzka tragedia, obie te rodziny i wszystkie trzy dziewczyny
      przeszły piekło po ujawnieniu faktu zamiany, były kłótnie i zerwania z rodziną,
      współczuje im bardzo takiego czegoś:/
      Matki też swoje przeszły, świadomość ze pomyliły się i nie rozpoznały obcego
      dziecka oddanego im zamiast swojego też musi być okropna:(
      Ja w szpitalu miałam paranoje, czy aby na pewno to moje dziecko, po cesarce
      prawie dobę jej nie widziałam, dlatego potem obejrzałam ją bardzo dokładnie, ale
      to na pewno było to samo dziecko, które mi wyciągnęli z brzucha:)
      • burdziaa Atenette 07.08.08, 21:39
        Jejku Kochana no co Ty? tez byłas podmieniona? jak to sie stało i
        całe szczescie,ze mama Cie dostała z powrotem- o rany, az mnie
        ciarki przeszły
        • dmgr Re: Atenette 08.08.08, 20:47
          Jeny normalnie szok. A Ty Atenette kurcze, że się dobrze skończyło. Ja zawsze
          się zastanawiałam czy na pewno jestem dzieckiem moich rodziców ale jestem tak do
          matki podobna, że nikt nie powie. Ale w rodzinie żony mojego kuzyna była
          historia, że dziewczyna studiując medycynę skapnęła się, że jej grupa krwi nie
          pasuje do grup rodziców no i cała afera, matka nawet nie świadoma, że dziewczyna
          była córką faceta z którym miała romans a nawet jej do głowy nie przyszło (swoją
          drogą niektóre to mają nie, jak skaczą z łóżka do łóżka).
          Ale te bliźniaczki biedne no i ta trzecia. Matki też biedne bo w porę się nie
          skapneły co dziwne ale teraz się obwiniają.
          • bobimax Re: Atenette 08.08.08, 22:31
            Szczerze mówiąc to nie rozuiem jak można nie rozpoznać swojego
            dziecka. Zwłaszcza żę nie było to zaraz po porodzie tylko po jakiś
            trzech tygodniach. W życiu bym nie pomyliła swojego dziecka, po
            takim czasie przebywania z nim. Nie mówiąc że to były bliźniaczki
            jednojajowe, wię bardzo do siebie podobne.
    • atenette Re: Slyszalyscie o tych podmienionych blizniaczka 08.08.08, 22:53
      Co do mnie to nie wiadomo jak to sie stalo. Dzieci po porodzie od
      razu matkom zabierano wiec mama sie nawet nie przyjzala.
      Przyniesiono jej dziecko i do glowy jej nei przyszlo dziecko
      rozbierac zeby sprawdzic tasiemke na raczce. Twierdzi jednak, ze
      czula do tego dziecka jakas niechec i czula sie z tym okropnie jako
      matka. Do tego to dziecko nie chcialo jesc z piersi od niej (za to
      ja jadlam jak szalona hehe). NO i po 3 dniach nie wytrzymala i
      sprawdzila jednak tasiemke. Nazwisko bylo juz prawie starte, ale
      dalo sie odczytac, ze to nie jej. Mama mowi, ze jak przyniesli jej
      mnie to od razu poczula co to znaczy matczyna milosc :)
      A najlepsza byla ta druga kobieta, ktora mnie dostala - nie chciala
      mnie oddac! Plakala i robila awantury! Jak dla mnie to nierowno pod
      sufitem miala (choc z drugiej strony ja taka piekna i wspaniala to
      wiadomo, ze nie chciala mnie oddac ;)))
      • mynia0 Re: Slyszalyscie o tych podmienionych blizniaczka 08.08.08, 23:50
        o rany, Atenette!!!!!! co za historia, zmroziło mnie zwyczajnie!

        o bliźniaczkach słyszałam. to straszne, nie umiem sobie wyobrazić,
        co przeszli wszyscy - rodzice i dzieci. koszmar jakiś!

        ja sama rozumiem, jak mozna dziecka nie rozpoznać... sama sie
        zastanawiałam, czy to zawiniątko, co mi przyniesiono po jednej i
        drugiej cesarce jest aby na pewno moim dzieckiem... wiem, wiem,
        możecie się śmiać - ale miałam na tym tle straszną schizę :( minęlo
        mi dopiero, jak zobaczyłam podobieństwo córek do nas, szczególnie
        starszej do ojca - skóra zdjęta z taty, wątpliwości brak. Emilka
        jest trochę pomieszana, ludzie róznie gadają, jedni, że podobna do
        mnie, a drudzy, że do siostry - czyli do taty ;) ale ona była
        jedynym dzieckiem z cesarki w tym dniu, przywieziono ją od razu do
        ojca, więc... ;)
        • atenette Re: Slyszalyscie o tych podmienionych blizniaczka 09.08.08, 09:21
          W UK cale szczescie nie zabieraja dziecka nawet na sekunde.
          Wszystkie badania wykonuje sie przy matce :)
          Ja cale szczescie jestem kopia mojego taty, wiec nie mam
          watpliwosci, ze mama odzyskala swoje wlasne dziecko, ale nie wiadomo
          jakby sie to skonczylo gdyby nie moja mama.

          Emilia
          • m0nalisa Re: Slyszalyscie o tych podmienionych blizniaczka 10.08.08, 00:23
            no wlasnie, nie rozumiem w ogole dlaczego zabiera sie dzieci i nie sa w salach z
            matkami. ja obu chlopakow mialam przy sobie.
            to czy mozna sie pomylic- mysle ze mozna....
            wspolczuje tym dziewczynom, i matkom... ja bym sobie nie darowala pomylki chyba
Pełna wersja