apolka73
16.08.08, 21:50
Bylam teraz na Mazurach w fajnym osrodku. Dzieci mialy tam super,
wlasciciele psow tez. Franek glaskal niektore pieski (wlasciwie
jednego, mniejszego od siebie). Bylo sporo szczekających i groznych,
ale do nich nie podchodzilismy. Niestety jakas dziewczynka (chyba 3-
letnia) podeszla i ugryzl ja w policzek, na wylot. A wczesniej sie z
nim bawila. Brrr. Pozwalacie dzieciom glaskac obce psy, nawet jesli
wlasciciel pozwoli? Ja w ogole sie boje psow.