czekam na wyniki cytologii

19.08.08, 11:35
I prawie dostaje pierdzielca z nerwów. Sama nie wiem czemu. Ubzdurałam sobie
że na pewno bedzie coś nie tak i tak już od tygodnia się nakręcam. Wyniki bedą
albo dzis albo we czwartek. Po nocach mi sie sni ze mam raka i osierocę
dzieciaki. Chyba mi juz macierzeyństwo na głowe pada.
    • blanka0 Re: czekam na wyniki cytologii 19.08.08, 11:41
      ja ostatnio tez czekalam ponad dwa tyg i juz mialam rozne wizje
      jest ok wiec pewnie mi tez siadlo na mozh :))
      • aga415 Re: czekam na wyniki cytologii 19.08.08, 17:00
        Sto procent że wszystko będzie ok
        Ja też się zawsze boję a potem jest dobrze.
        Pozdrowienia
        Aga i Adaś
        A na stresy moze Redsa wypijesz wieczorkiem aby mieć dobre sny?
        • kogosia Re: czekam na wyniki cytologii 19.08.08, 17:04

          • leluchow1 Re: czekam na wyniki cytologii 19.08.08, 21:08
            No ja tez tak zwykle mam.Ale ostatnio wpadam we wszelakie schizy i paranoje -
            dolozylam sobie więc kolejną. Na szczęście II grupa więc wszystko ok.
            Zastanawiam się tylko co z tą nadżerką. Jedni każą zakończyć rodzenie , dla
            innych to bez znaczenia.
            • asiak_83 Re: czekam na wyniki cytologii 20.08.08, 13:44
              leluchow1 napisała:

              Jedni każą zakończyć rodzenie , dla
              > innych to bez znaczenia.

              Co to znaczy, ze każą zakończyć rodzenie?

              I widzisz, nie było czym się przejmować... Chociaż ja tez z tych ze
              schizami jestem :D
              • leluchow1 Re: czekam na wyniki cytologii 20.08.08, 14:22
                Najpierw się "wyrodzić" a potem wyleczyć. :-) A ponieważ jeszcze chcemy małego
                Jasia za kilka lat to czekam. :-)
                • maadga Re: czekam na wyniki cytologii 20.08.08, 14:48
                  Wiesz co z tymi nadżerkami to różnie ale właśnie jeżeli mała
                  nadżerka to lepiej nic nie ruszać bo po leczeniu nadżerki zostają
                  blizny na szyjce a wtedy większe prawdopodobieństwo powikłań w ciąży
                  i przy porodzie (np skracanie szyjki lub pęknięcie przy porodzie).
                  Jeśli duża to lepiej najpierw zaleczyć a dopiero później ciąża.
                  Ja miałam małą a po pierwszym porodzie sama się zaleczyła i byłam w
                  szoku bo miałam od zawsze IIgr cytologii a tu niespodzianka I gr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja