Jak mówić do dziecka, żeby słuchało!

22.08.08, 16:55
Bo ja już wychodzę z siebie, ciągle wchodzi na bardzo wysoki fotel i
cuda na nim wyprawia, raz już spadł i uderzył bardzo mocno głowką o
podłogę. Zdejmuję, go z niego co chwilę, tłumaczę, rozumie bardzo
wiele, a więc nie wierze, że mnie nie rozumie, bo do innych rzeczy
rozumie, że nie wolno. Raz dałam w pupę, też nie pomogło a serce mi
aż pękło, więcej nie dam! Krzyk też nie pomaga.
    • domatorka.amatorka Re: Jak mówić do dziecka, żeby słuchało! 22.08.08, 17:15
      no niestety bolesna prawda jest taka,że przy takich maluchach nie ma co liczyć
      na zrozumienie naszych zakazów :-(
      tam gdzie to możliwe trzeba likwidować zagrożenia /wynieść, schować, położyć
      poza zasięgiem małych rączek/
      ja czasami mam wrażenie,że do Młodszego musiałabym po mandaryńsku gadać żeby
      pojął o co mi chodzi, a no i oprócz zrozumienia dobrze byłoby żeby o zakazie
      pamiętał i respektował Go dłużej niż 30sekund
      pozdrawiam i łącze się w bólu ;-)
    • blanka0 Re: Jak mówić do dziecka, żeby słuchało! 22.08.08, 18:16
      mowie, prosze, krzycze jeszcze nie bilam ale i to pewnie nie pomoze
      wie ze robi źle i dalej to robi, jedyne co pomaga to olanie, po
      jakims czasie jej przechodzi , ale fotel jeszcze nie przeszedl,
      udalo sie ze szklana witryna:)
    • asuzi Re: Jak mówić do dziecka, żeby słuchało! 22.08.08, 21:35
      chyba faktycznie brak uwagi pomaga, Zuzia łazi wszędzie, wspina się,
      chowa,wdrapuje itd. Jak nas zobaczy to skacze po łóżku, fotelach sie
      wspina iskacze, a gdy nie zwracamy uwagi siedzi grzecznie.
    • babajagaa Re: Jak mówić do dziecka, żeby słuchało! 23.08.08, 00:28
      To moj Olaf caly czas wchodzi na bujaczek i staje na nim,bujaczek
      jest postawiony pod oknem i zawsze siega na parapet rekami i
      zdejmuje maskotki,a wiadomo buja sie na nim i mnie juz krew
      zalewa,nic nie pomaga jedyne wyjscie z sytuacji to wyniesc bujaczek
      do piwnicy ale musze chyba sama to zrobic bo maz ma ruchy jak w
      starym kinie
      • ankas4 Dziewczyny no co Wy! 23.08.08, 06:43
        Nie chce sie wymadrzac...ale w kazdym poradniku dla rodzicow jest napisane ,ze
        nie ma co wymagac od takiego malego dziecka ,ze nas bedzie sluchalo, ono nie
        mysli tak jak my, ono jeszcze nie potrafi zapamietac typowych zakazow,
        zrozumienie tego przez rodzicow jest kluczem !

        Prepraszam jesli wloze kij w mrowisko i uraze kogos ALE jak mozna dac w pupe
        takiemu malemu dziecku za to ,ze Nas nie rozumie... rozumiem ,ze mozna sie
        zdenerwowac ale chyba na samego siebie, ze nie wiemy nic na temat percepcji
        malego dziecka! przeciez jestesmy swiatle, przeciez tyle czytamy o wychowaniu,
        gadamy na forum a ... WY piszecie, ze nie umiecie trafic do swojego dziecka...
        nie, ze nie umiecie ale ONO jeszcze nie umie Was zrozumiec! Jest za malutkie!
        Rozumiem gdybyscie pisaly to o przedszkolaku... ale nasze dzieci maja dopiero
        roczek...
        • ankas4 Re: Dziewczyny no co Wy! 23.08.08, 06:59
          Przepraszam dziewczyny jesli moj post byl zbyt emocjonalny, zdaje sobie
          sprawe,ze nie bijecie dzieci a to byly tylko klapsy! i dodam jeszcze ,ze zgadzam
          sie calkowicie z Blanka ,ze trzeba ignorowac wtedy dziecko widzi brak
          zainteresowania i odpuszcza.
          • ankas4 zjadlo mi zdanie... 23.08.08, 07:13
            Ostatni raz juz sie wypowiadam napisalam,ze:"..., zdaje sobie
            sprawe,ze nie bijecie dzieci a to byly tylko klapsy!" a pelne zdanie , ma
            brzmiec:", zdaje sobie sprawe,ze nie bijecie dzieci a to byly tylko klapsy, ale
            uwazam,ze klapsy u takich malych dzieci sa rowniez za wczesnie!"

            I to tyle na ten temat!
            • izamig Re: zjadlo mi zdanie... 23.08.08, 10:45
              Żadna z nas nie napisałą naszczęście, że bije. Ja napisałam , że
              dałam raz w pupę, i serce mi z tego powodu pękło i że więcej tego
              nie zrobię. A niestety nie mogę olać wchodzenia na fotel bo on staje
              na poręczach i próbuje robić tam karkołomne pozycje. Fotela też nie
              mam gdzie wynieść. To jedyna rzecz na którą daję zakaz. Dziwi mnie
              tylko to że inne rzeczy rozumie i nie robi ich.
              • blanka0 Re: zjadlo mi zdanie... 23.08.08, 10:52
                zawsze jak mala cos robi zakazanego/ bawi sie szklana witryną,
                ostatnio spodobal jej sie kominek, wchodzi na fotel/ odwracam jej
                uwage.
                To najbardziej dziala, pokazuje cos rownie fascynuącego np butelke z
                coca cola / zawsze dziala hihi/.
                A jak robi cos mniej niebezpiecznego to udaje ze nie zwracam uwagi-
                dziala nie dziala- roznie.
                Nigdy w zyciu nie dostalam lania i raczej sama bic nie bede, choc
                czasem mnie reka swedzi, szczegolnie przy przewijaniu brrrrrrrrrrrr
    • ridibunda Re: Jak mówić do dziecka, żeby słuchało! 23.08.08, 11:50
      Dziewczyny, roczniak nie będzie słuchał zakazów! To za małe dziecko, ono nie
      rozumie że czegoś nie wolno bo to i to! Może czasem posłuchać, ale generalnie
      nastawcie się na to, że zakazy nic nie dadzą.
      Działa to, co robi Blanka - odwracanie uwagi. I jeśli to możliwe, poczekać, za
      chwile dana umiejętność się znudzi. I starać sie nie zachwycać i nie reagować
      bardzo emocjonalnie.
      Ja mam w domu małego kaskadera. Aktualnie najfajniej jest wejść na fotel, potem
      na poręcz, przewiesić się przez oparcie, spuścić w dół ręce i tak sobie dyndać.
      I oczywiście patrzeć na mamę czy widzi, czy jeszcze żyje czy juz ma zawał i
      śmiać się przy tym od ucha do ucha.
      Nie krzyczę, nie zachwycam się, nie pozwalam, ściągam, mówię, nie wolno na fotel
      i probuje zainteresować czymś innym. Jak sie nie udaje, to wynoszę do innego
      pokoju i tam odwracam uwagę, z tym że ona nie jest typem awanturnika i wszystko
      odbywa sie w miarę "kulturalnie":) Zdaję sobie sprawę, że niektóre dzieci
      potrafią zrobić przy czymś takim ogromną awanturę... (vide: mój starszak), no
      ale trudno.
      I nie klepcie po pampersach, nie ma po co... Za wcześnie, skąd takie małe
      dziecko ma wiedzieć, dlaczego kochana mama nagle bije?
      I nie chce straszyć, ale jak już teraz nie możecie wytrzymać, to co będzie za
      rok, dwa, trzy, jak dziecko z premedytacja będzie robić na przekór? Z obserwacji
      rodzinnych i koleżeńskich wynika, że dzieci zaczynają słuchać w wieku gdy mniej
      więcej idą do szkoły, a od 2 do 7 roku życia to jest wolna amerykanka... Mam w
      domu czterolatka z charakterem, to dopiero jest jazda bez trzymanki:) Jeszcze
      dużo przed nami, może jakoś wspólnie zamówimy melisę, hurtowo powinno być taniej:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja