przeklinają na placu zabaw

22.08.08, 22:42
Chodzimy sobie z Frankiem na różne place zabaw. Fajne są,
najczęściej częśc dla maluchów oddzielnie, a dla starszych obok.
Obserwuje sobie dzieci i mamusie, czasem smutne wnioski wyciagam,
wiadomo mama na wychowawczym nie ma co robic :) Ale dwa dni temu
przezylam szok. Byla sobie grupka dzieci, czteroletnia dziewczynka,
dziewieciolatka, chyba "trzynastka" i kilku chlopakow. Najstarszy z
15 lat mial, gola klata, a jak! goraco przeciez. I kleli jak szewcy,
ta 9-latka byla zachwycona, a jeszcze bardziej kiedy zwrocilam im
uwage a oni nic. Jeszcze im klaskala. Zreszta nie bylam jedyna, ze
trzy strasze osoby, w tym facet prosily ich zeby przestali. Gdzie
tam! Ta 13-latka byla chyba najgorsza. Wiecie co, bylam bezradna.
Nie wiem czemu sie tak przejelam. Chyba ze wzgledu na Franka, ze
kiedys moze byc taki sam, a jesli nie bedzie to bedzie mial jeszcze
bardziej przechlapane. Nie chodzi mi o biadolenie, jaka to mlodziez
(? smarkacze nie młodziez) jest zdemoralizowana. Byla z nimi troche
opozniona dziewczyna. Jak oni ja traktowali, boze. Staram sie teraz
unikac tego miejsca. Moze powinnam inaczej z nimi rozmawiac, jakos
podstepem? Sama mialam 15 lat i rozne zle rzeczy robilam. Ale chyba
bardziej balam sie starszych. Chyba.
    • ankas4 Re: przeklinają na placu zabaw 23.08.08, 03:08
      Dobrze zrobilas ,ze zareagowalas, moje zdanie jest takie ,ze choc czasami nic to
      nie daje trzeba reagowac bo inaczej calkowita znieczulica zapanuje, niestety
      ale takie sytuacje jak opisalas sa czeste, niestey nic nie poradzimy, to wynika
      z wychowania i jesli dziecko jest zle wychowane ciezko je potem wyprostowac,
      wiekszosc tych dzieci jest dobre z natury ale niesttey puszczone samopas,
      widzace rodzicow pijanych lub nie interesujacych sie ich losem popycha je do
      takiego a nie innego towarzystwa a ono zaczyna je ksztaltowac i kolo sie
      zamyka... to jest okropnie okropnie smutne, ale wierze w to ,ze jesli dobrze
      wychowamy nasze dzieci to chocby mialy chwilowe zaburrzenia wieku dorastania:)))
      to i tak wroca do nas predzej czy pozniej!

      Pozdrawiam
      • lopez32 Re: przeklinają na placu zabaw 23.08.08, 19:12
        ja mówie do nich ich językiem, zazwyczaj działa. Acha no i nie
        proszę tylko ryczę a głosik to ja mam:)Np. wczoraj, banda chłoptasi
        po 12, 13 lat wpadła na plac zabaw i zaczeli tak głośno przeklinac,
        szok, no to co im powiesz? uspokójcie sie?
        nie, bo cie zleją. A na hasło " Zamnijcie k..te ryje i wypierdalac
        mi stąd!! był skutek natychmiastowy, moze sie boja ze jakas wariatka
        • babajagaa Re: przeklinają na placu zabaw 23.08.08, 23:33
          Nooo dobre tylko jak jeszcze jakies inne dorosle osoby w twoim wieku
          tez beda w okolicy i uslysza to znowu oni cie zjedza.

          U mnie wczoraj wieczorem na placu zabaw byla popijawa a dzisiaj leza
          puszki po piwach i tak bedzie do jutra jak sprzataczka sprzatnie
          • becik_l79 Re: przeklinają na placu zabaw 23.08.08, 23:52
            babajagaa napisała:

            > Nooo dobre tylko jak jeszcze jakies inne dorosle osoby w twoim wieku
            > tez beda w okolicy i uslysza to znowu oni cie zjedza.
            ZGADZAM SIĘ _ RYZYKOWNE
            >
            > U mnie wczoraj wieczorem na placu zabaw byla popijawa a dzisiaj leza
            > puszki po piwach i tak bedzie do jutra jak sprzataczka sprzatnie

            TO ZUPEŁNIE JAK U NAS:(
            choć ostatnio jest lepiej
            • apolka73 Re: przeklinają na placu zabaw 24.08.08, 11:24
              Sprzatnelam wczoraj placyk po takiej imprezce. Nie dalabym rady ich
              zbluzgac, bo Franek mnie hamuje - ze zrozumie, podchwyci. Palic tez
              sie wstydze przy nim. I popalam tylko kiedy spi, czyli wieczorem.
Pełna wersja