Bicie dzieci? czy tak ma być????

23.08.08, 00:26
Ja to chyba mam jakiegoś pecha w życiu. Wiecznie widzę we wszystkim problemy.
Wczoraj byłam na zakupach z Emilką i z mężem. Spacerujemy sobie po pasażu w markecie, obok idzie matka z córeczką ...około 3 letnią. Mała podskakuje, śmieje się, biega - jak dziecko- wiadomo.
Nagle maleńka ze śmiechu położyła się na podłodze i śmiała się jak mały śmieszek.
I co zrobiła matka?
Szarpnęła małą i zaczęła lać ją po tyłku. Chyba z 5 klapsów mała dostała. Biedne dzieciątko rozpłakało się.
A ja tak stałam i nie wiedziałam za co ta matka je zbiła.
W pierwszej chwili chciałam podejść i tak samo trzepnąć tą matkę. Ale jeszcze by mnie o pobicie oskarżyła:(
Czy Wam nie zdarzają się takie sytuacje jak mnie?
Czy coś wtedy robicie? Zwracacie uwagę?
Już kilkakrotnie zdarzyło mi się widzieć matkę jak daje klapsy dziecku np. na placu zabaw bo nie chciało iść do domu, albo na chodniku bo ucieka.
Czy takie są metody wychowawcze? Pytam bo może ja z innej planety jestem i się czepiam?
Czy tylko ja we wszystkim widzę PROBLEM????
    • matizka Re: Bicie dzieci? czy tak ma być???? 23.08.08, 07:27
      Mnie się jakoś bicie nie zdarza, ale zdarza się często widzieć ludzi
      wściekłych na małe dzieci w supermarkecie. Godzina 20-ta, dziecko
      wyje, słania, sie na nogach, jęczy że czegoś chce, a rodzice
      wściekli, ze jest niegrzeczne. I jak to sę dzieje przy mnie - często
      np. w kolejce do kasy to mówię, że ja też mam dzieci i ich po nocy
      nie ciągam, bo wiem, że są zmęczone.

      Zauważyłam, że generalnie masa sytuacji konfliktowych jest w
      supermarketach, bo to napradę trudne miejsce dla dziecka, a ci
      rodzice to najczęściej we dwoje (przynajmniej do takich się wtrącam
      jak sie na dziecko wściekają)
      • ankas4 Re: Bicie dzieci? czy tak ma być???? 23.08.08, 07:36
        Ja zwracam zawsze uwage, na szczescie nie mialam duzo takich sytuacji! Jak
        slysze ,ze ktos pobil dziecko to chce mi sie wyc!
        ja jestem przeciwniczka bicia dzieci, a ostatnio...sklaniam sie nawet do tego
        ,ze jestem przeciwniczka nawet klapsow... wiem ,wiem wiem, ze nasze matki od
        wiekow dawaly nam klapsy i zyjemy ble ble ble... ale problem z biciem polega nam
        tym,ze zaczyna sie wlasnie od klapsow,,, a czym sa owe klapsy jak nie przemoca
        wobec dziecka... bo jestesmy silniejsi, bo mozemy przytrzymac i dac w
        przyslowiowa dupe... przeciez dorosli , normalni dorosli sie tak nie traktuja,,,
        moj maz jak jest miedzy nami konflikt, jak go wkurze, jak go nie chce sluchac
        nie bierze mnie na kolano i nie wymierza mi klapsow, bo go zdenerwowalam...
        Tymek jest naszym pierwszym dzieckiem, nie wiem jak bedzie...ale wiem , mam
        pelne juz teraz przekonanie ,ze klapsy, danie w pupe to bedzie ostatnia rzecz
        jaka zrobie wychowujac go, a jesli to zrobie, bede to traktowala w kategoriach
        swojej doroslej porazki...

    • latortura Re: Bicie dzieci? czy tak ma być???? 23.08.08, 09:48
      ja ostatnio trace cierpliwosc do mojego synka - jest taki nieznosny,
      nie sypia dobrze (ale wychodza Mu na raz wszystkie 3-ki i 4-ki wiec
      nie ma co sie dziwic), w kazdym razie gdy jest nie do zniesienia i
      wynika to z Jego kaprysu, uprze sie na cos i placze-krzyczy na sile
      to dam klapsa w pampka ale tak lekkiego, ze pewnie nie czuje ;)

      ale wracajac do tematu, mam w rodzinie taki przyklad dziwny,
      kuzyn ozenil sie z dziewczyna, ktora trudno bylo wszystkim
      zaakceptowac,
      sposob bycia, mowienia (taka rozlazla, ciezka mowa ;)
      pierwszy raz gdy z nia byl u nas w domu, przedstawic ja to upila sie
      i wyszla nawalona z domu, do mojego taty mowila na "ty" za co
      dostala opieprz od mojej mamy ;)

      maja dwojke dzieci, 4 letnia coreczke i 2 letniego synka,
      przez nia zrazilam sie do tych dzieci a myslalam, ze moje dziecko
      bedzie mialo takie bliskie kuzynostwo w podobnym wieku,

      nie moge powiedziec, ze ona te dzieci bije, choc zdarza jej sie
      czesto potrzasanie nimi, szarpniecie itd, ale doslownie od urodzenia
      stosuje wobec nich straszne slownictwo, wszystko mowi takim tonem
      pretensjonalnym,
      do niedawna mieszkalysmy niedaleko siebie i czesto widzialam ja na
      spacerach z dziecmi - zawsze ja slyszalam, wiedzialam, ze to ona
      idzie,
      w dodatku ona tak jakby bardziej byla za synem, corka chyba zaczela
      jej "przeszkadzac" gdy urodzil sie synek,
      tak to w kazdym razie wyglada,

      a co do slownictwa to potrafi powiedziec:

      chodz tu kur.a do mnie,
      uspokoj sie wkoncu bo cie zabije,
      nie wkur.iaj mnie

      itp.

      wstydzilam sie z nia spacerowac, ja szlam z glebokim wozeczkiem,
      spokojna, ona pchala swoj z synkiem i wolala za ta corka starsza:

      no chodz tu kur.a do mnie, gdzie ty idziesz, pojeb.lo cie?

      nieraz ktos sie popatrzyl a mi bylo glupio,

      nie spotykam sie z nia wlasnie przez to i przez ten jej charakter,

      zawsze wszystko krytykowala, a to mialam mniejszy wozek niz ona
      (gleboki), a to buciki chyba zle kupilam, nasze mieszkanie bylo dla
      niej za ciasne gdy przyszla je zobaczyc, sliskie plytki w kuchni itd,

      a najlepsze jest to, ze sama mieszka w wynajmowanym, malym
      mieszkaniu, wozek miala gorszej firmy niz ja - co nie ma absolutnie
      dla mnie znaczenia ale u niej jakby wzbudzalo zazdrosc bo kupila
      DRUGI, nowy gleboki wozek dla synka,

      no to sie rozpisalam ;)
      takmi jakos sie chcialo wygadac, bo szkoda mi, ze traca sie kontakty
      w tak mlodym wieku i ze dzieci- kuzynostwo tak szybko traca ze soba
      kontakt przez matke,

      buziaki

      • kogosia Re: Bicie dzieci? czy tak ma być???? 23.08.08, 10:02
        ja zadko widzę jak ktoś bije dziecko.
        Kiedys miałam taki etap, że jak Karola nabroiła dostawała lanie ( oczywiście nie
        za mocno) i wiecie co?? Biła innych.
        Bicie niczego nie zmienia.
        Ja niestety nadużywam słowa " zaraz zbiję Cię", ale oczywiście Karola nie
        dostaje lania.
        Jest taka nie dobra że po prostu nie raz ręce mi opadają.

        Znalazłam na nią taki sposób że mówię liczę do 3 .
        I wtedy pędzi jak szalona by zrobic to co ja chcę, mimo że tak inaprawdę nie wie
        co się stanie jak policzę i nie wykona tego co chciałam.

        A tak ogólnie to ma karę. Idzie do pokoju przemyślec co zrobiła lub powiedziała.
        Ma 5 lat (prawie) a tak naprawdę często nie zdaje sobie sprawę z tego co robi.
        Więc za co ją bic????

        Filip jak bije mnie po buzi to mu oddaje, by wiedział, że to boli i nie bił
        innych,może to brzmi drastycznie, ale na moją Karolę działało.



        W sumie to bicie dzieci to nic dobrego.
        Najlepszą metodą starszych dzieci jest tłumaczenie im i ich głaskanie,
        przytulanie. Uwielbia to moja mała lalka:))
        • blanka0 Re: Bicie dzieci? czy tak ma być???? 23.08.08, 10:55
          kiedys na parkingu facet najpierw zwyzywal swego 3latka od debili a
          podem dal mu w d.
          Stalam po drugiej stronie tam gdzie sa wozki do marketow i
          widzialam, wkur#$%^ sie i powiedzialam ze najczeciej dziecko debil
          ma ojca debila
          Facet malo mnie nie pobil, dobrze ze bylam z mezem bo chyba bym
          dostala w gebe.
          Wiem ze nie powinnam tak do niegomowic ale jak do cholery mozna
          3latka od debili wyzywac????????
          • latortura blanka 23.08.08, 11:10
            to ta zona kuzyna ma to na porzadku dziennym,

            mowi do corki: Ty debilko, Ty wariatko, masz nasrane w tej glowie,
            pojeb.o cie itp,

            jak byla malutka, miala kilka m-cy to gadala do niej: co Ty tyle
            zresz grubasie,

            od malego ma takie "podejscie" dziwne,

            smutne to ;(
            • blanka0 Re: blanka 23.08.08, 11:12
              no co TY ?????????
              jesuuuuuuuuu zaczelabym do niej tez tak mowic, debilko zrob kawe,
              idiotko daj cukier
              jak mozna byc tak pustym, prymitywnym i wychowywac dzieci
              szok szok szok

              nie mozesz znia pogadac jakos, przeciez to dziecko zacznie bluzgac
              w przedszkolu
              • malea1 Re: blanka 24.08.08, 09:26
                Głupich się sieją :((((
                Według mnie uderzenie dziecka to słabość dorosłych a nie metoda
                wychowawcza. Takm jest najłatwiej, tylko nie o to chodzi.
              • lilka.k Ale to dziecko będzie mialo niskie poczucie.... 19.11.08, 23:01
                wartosci..nic nie osiągnie..będzie mialo niską samoocenę. to duza krzywda dla
                dziecka...:(
    • t184 Re: Bicie dzieci? czy tak ma być???? 19.11.08, 13:19
      Nie wolno bić dzieci.Tylko słabi,niekompetetni ludzie biją.Żal mi
      tych ludzi, bo są ignorantami, którzy niczego nie potrafią.Są
      sfrustrowani i nieudolni.Powtarzam jako specjalista i osoba
      prywatna - NIE WOLNO BIĆ DZIECI.
      • asuzi Re: Bicie dzieci? czy tak ma być???? 19.11.08, 21:55
        ręce opadają, po co rodzą dzieci, pocomają dzieci, szkoda tylko tych
        maluchów. Mnie boli jak w telewizji mówią o kolejnym pobitym
        dziecku, albo o lekarzach co nie pryjeli do szpitala i dziecko
        zmarło.
        Ryczałam jak obejrzałam ekspress reporterów, jakkobieta wyszła z
        łazienki i dziecko opiło się wody i jest w śpiączce, jak "roślinka".
        Normalnie ryczałam...
        • zuzaze_78 Re: Bicie dzieci? czy tak ma być???? 20.11.08, 08:02
          Wiecie co, moze ja jestem jakas nadwrazliwa - od czasu urodzenia sie Igi na pewno, a teraz jeszcze ciaza, hormony itd. ... ale jak czytam, jak te matki niektore z Waszego otoczenia odnosza sie do dzieci - normalnie lzy mi leca. To jest przeciez strasznie destrukcyjne dla tych dzieci malutkich i bezbronnych zupelnie, jak to na nie wplywa, to jest zbrodnia naprawde. Mnie juz w szpitalu polozniczym uderzylo, jak niektore polozne odnosily sie do noworodkow, jak je np. podrywaly do gory raptownie, bez szacunku. Rodzicom czesto sie wydaje, ze nie musza okazywac szacunku swoim dzieciom, ponizaja je i traktuja, jakby byly ich wlasnoscia, zapominajac, ze to sa niesamowicie inteligentne i super wrazliwe istotki. Ta inteligencja kaze im wchlaniac jak gabka wszystkie takie rodzicielskie zachowania, niestety... I tak lancuch sie przedluza. Smutne bardzo.
    • ajila32 Re: Bicie dzieci? czy tak ma być???? 20.11.08, 10:33
      a mi to tylko szkoda że całego świata uratować nie można -
      dosłownie - bo ja też się rozklejam zawsze
      :(
      • zorkaa Re: Bicie dzieci? czy tak ma być???? 20.11.08, 14:01
        a ja to jestem ciekawa, czy te matki, które dają klapsy dzieciom,
        chciałyby na starość dostawać też "w pampersa" od swoich dzieci.
        starsi ludzie schorowani też często zachowują się jak małe dzieci,
        nawet czasem gorzej. i co, można wtedy ich klepać po pupie?

        ja raz dostałam od mamy po pupie kapciem jak pocięłam nową
        wykładzinę w swoim pokoju. potem mama mnie strasznie przepraszała,
        chyba nawet się popłakała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja