patrice7
29.08.08, 10:11
Szału dostałam ,a to już coś znaczy bo ja bardzo cierpliwy człowiek jestem.
Wszystko kręci się wokół karmienia mojego dziecka.
Mam wrazenie ,ze ona NICZYM oprocz butli mleka sie nie najada.
Zje kanapki za 20 min jest wrzask i drze sie niemiłosiernie dopoki nie "zatkam
" ja flachą.
I tak w ostatnim czasie moje dziecko je mleko lub kaszke z butli naweet 5-6
razy dziennie...
gorzej niz noworodek.
ok 8,ok 11, Jak nie zje obiadu to tez flacha o 14, na noc o 19 i czesto w nocy
jeszcze jedna.
Wysiadam.Jeszcze do tego od ponad 1,5 tyg ma brzydkie kupki i czekam na
poprawe bo jak nie to jakis antybiotyk.
Teraz zrobilam jej kanapki z maselkiem. I co? Pomemłała i wyrzuca kazdy
kawałek na podłoge.
I co mam do jasnej anielki zrobic? za 10 min bedzie wrzask ,ze glodna i bede
musiala dac ta butle.
Jestem wsciekla i chce mi sie ryczec.
I jak tu mowic o 2 posilkach mlecznych dziennnie???