Koniec wakacji=Klara już chora

04.09.08, 20:01
4 dni w przedszkolu spokojnie jej wystarczyły czyli norma. w zeszłym roku
piątki w przedszkolu to mogłam na palcach policzyć a zazwyczaj po chorobie
wracała nie w poniedziałek (bo najwięcej nowych infekcji) tylko we wtorek po
trzech dniach ewentualnie tygodniu od nowa. Miałam nadzieję, że coś się
zmieni, wakacje przebyte bez ani jednego przeziębienia nawet, szczepionka IRS
19 uodparniająca górne drogi oddechowe i nic. Zobaczymy jak tak dalej pójdzie
to zrezygnuje z przedszkola póki jestem w domu (tylko potem miejsce przepada)
bo Młody zaraz pewnie też już złapie i tak w kółko.
Dziś po południu miała 38,6 dałam czopek na zbicie i Eurespal podałam od razu
do przychodni jutro nie startuję (wiszenie 15-20 min na telefonie czyli
pobieranie opłaty z mojej komórki za słuchanie automatu, godzina niewiadomo
która jeżeli się dostanę, siedzenie wśród nowych zarazków no i droga dwoma
autobusami w jedna stronę) wolę w sobotę podjechać na pogotowie, zazwyczaj 1-2
osoby czekają i masz lekarza od ręki no i na pogotowie mam prawie że bliżej
niż do ośrodka.
    • bobimax Re: Koniec wakacji=Klara już chora 04.09.08, 20:51
      Szczerze. Skoro siedzisz w domu ti w życiu bym nie puszczała małej
      do przedszkola skoro tak choruje. A poza tym do przedszkola dziecko
      nie musi chodzić. Moja nie chodziła i krzywda się jej nie działa.
      Robiliśmy dwa razy podchody z przedszkolem, ale zdrowie
      najważniejsze i odpuściliśmy. Jak poszła do szkoły to choroby były
      ale już nie tak często.
      A powiedz mi jeszcze jedno. Czy oprócz gorączki ma jeszcze jakieś
      inne objawy.
    • zabka11 Re: Koniec wakacji=Klara już chora 04.09.08, 21:44
      No to witaj w klubie, moja starsza 4 dni zerówki(przedszkolnej) i
      dziś ból głowy i 38st!!!!! K...a myslałam, że choc 2 tyg pochodzi. I
      te parszywe piatki, prawie zawsze w domu!!! I to samo co u Was, w
      domu była od marca, bo choroby, a od maja był remont w przedszkolu,
      wię 6 msc była ZDROWA, i znowu....powtórka z rozrywki, ja już to
      przerabiam 3 rok!!!!!I nie pomaga kompletnie nic!! Stwierdzono u
      niej kompletny brak IgA, czyli to samo co u mnie w dziecinstwie, tez
      chorowałam:(:(:(
      Po prostu musi wyrosnąc z tego:(:(:(
      Trzymajcie sie ciepło i zdrowo:)
      • klarysa007 Re: Koniec wakacji=Klara już chora 04.09.08, 21:48
        Znam ten ból. Starszak przechorował przedszkole prawie pól na pół. No ale może
        dzięki temu w końcu się uodpornił i od zerówki choroby się go dużo mniej
        trzymają. Po za tym, po pierwszym niepowodzeniu, on straszne pokochał przedszkole :)
        • dmgr Angina 05.09.08, 22:07
          1. Ja mam nadzieję, że w końcu wyleczę się z tej rwy i wrócę do pracy jak
          najszybciej i przedszkole muszę trzymac bo w Gdyni to o miejsce na prawdę trudno
          w normalnym czasie (jak są zapisy) a co dopiero w środku roku więc ją daję ale
          jak tak dalej będzie chyba zrezygnuję
          2. IGA ma w normie, robilismy w wakacje wszystkie badania i i ogólne wyniki
          morfologii i dodatkowe (żelazo, te odpornościowe i tarczyca) są OK
          3. No i ma anginę więc leczenie minimum tydzień (dostała antybiotyk 5-dniowy
          działający 7) ostatnio jak Młody miał anginę to na antybiotyku był 17 (!) dni
          • lilka.k Re: Angina 05.09.08, 22:09
            budulka, angine mialam srednio raz w miesiacu jako nastolatka, paskudna choroba,
            mialam ciagle angine ropna..
          • zabka11 Re: My też angina!!!! 06.09.08, 08:45
            Jeszcze nie potwierdzona przez lekarza, bo wczoraj wyszło , migdały
            wielkie, gorączka do 38st, ból głowy. Idę dziś do pzychodni. Ja też
            jako dziecko/nastolatka chorowałam wiecznie na anginy, zwłaszcza
            ropne!!!! Paskudztwo.
            A co do zabierania z przedszkola, to się mija z celem, w moim
            przypadku, bo chodzic musi, zwłaszcza, że zerówka. Zresztą i tak
            zawsze po chorobach przetrzymywałam ją w domku, jeszcze tydzień...i
            też łapała:(
            Szkoda gadać, dobrze że Jasio odporny i nic go nie chwyta:)
            Pozdrawiam j zdrówka dla maluszków:)
            • mynia0 Re: My też angina!!!! 10.09.08, 22:48
              i jak tam córcia? pewnie juz lepiej ;) mam nadzieję ;)

              dmgr, ja się zmagałam podobnie jak Ty. zresztą, moja Ela złapała
              pierwszy katar po dwóch dniach w przedszkolu, ale tym razem obyło
              się bez komplikacji. zawsze, jak czytałam Twoje posty, to jakbym
              sama je pisała...

              słuchaj, ja nie pamiętam - jak u Klary z 3 migdałem? może tam jest
              ten paciorkowiec od angin usadowiony? tak czesto bywa. ja leczyłam
              migdały Eli bardzo długo - ponad rok. niespecjalnie pomogła tez
              adenotomia. ale rewelacyjnie pomogło uodparnianie - Ela brała
              luivac, jakims cudem udało si enam dokończyc obie serie miedzy
              jedna a druga chorobą. do tego pobyt w sanatorium - on naprawde
              zdziałał cuda! polecam Ci bardzo sanatorium. byłam z obiema
              dziewczynami, Milka miała 8 miesięcy ;) doprawiliśmy ten zestaw
              jeszcze wyjazdem nad morze, no i jak na razie jest chyba lepiej.
              paciorkowca zwalczyliśmy lekarstwem na bazie jodyny i miodu - jakaś
              stara receptura, ale bardzo skuteczna. mieliśmy pędzlować Eli
              gardło, bo w wymazie wyszedł paciorkowiec, ale z pędzlowania nic nie
              wyszło i Ela lek piła. wygląda na to, że to bardzo skutecznie
              podziałało, bo wyniki badań krwi bardzo się poprawiły. niedługo idę
              na kolejne aso, mam nadzieję, że będzie w normie. w czerwcu, po
              ostatniej infekcji było przekroczone aż 4 krotnie.

              podaję też Eli tran i wyciąg z aloesu formy forever.

              moja rada - zajmij się tym paciorkowcem. on zawsze zaatakuje, jak
              dziecko będzie słabsze, a idzie jesień i zima. i nie ma się co
              łudzić, ze odporność wzrośnie. ja podawałam Eli antybiotyk
              conajmniej raz w miesiącu - nie było wyjścia, albo angina, albo
              zapalenie ucha. i dopiero rozprawienie się z paciorkowcem przyniosło
              efekt. powodzenia!!! i dużo zdrówka!
              • dmgr Mynia0 11.09.08, 19:54
                Z migdałkami nic nie ruszalismy ale myślałam o tym. zdecydowałam się zmienic
                przychodnie i lekarza od przyszłego tygodnia więc z ta nową babka pogadam.
                dzisiaj bylismy u kontroli i po anginie nie ma śladu ale za to Paweł dostał
                Bactrim bo katarek miał od paru dni ja mu dawałam Pyrosal ale gardło brzydkie.
                Klara w sumie anginę miała chyba pierwszy raz, nie pamiętam już dokładnie (na
                pewno Paweł miał w czerwcu i to taką mega). Sanatorium tez musze się zapytac bo
                myślałam, że wrócę do pracy i się nie uda ale teraz jest to mozliwe no i zmiany
                klimatu my nie mieliśmy w tym roku bo niestety nie było gdzie i za co no i ja w
                sumie ciężko znosiłam podróże nawet półgodzinne (nie mogę siedziec przez chory
                kręgosłup). O tranie też muszę pogadac i wyczaic jakiś dobry (podobno jest o
                smaku truskawkowym) bo Klara niestety ma problemy z połykaniem niedobrych leków
                i am odruch wymiotny (np. na Kidabion, który zawiera tran czy tam coś
                tranopodobnego co nam lekarz polecił).
                • mynia0 Re: Mynia0 11.09.08, 21:54
                  Elka pije tran cytrynowy ;) jak jej leję na łyżkę, to mnie odrzuca
                  sam zapach, ale moje dziecko mówi, że to pyszne! ;) ja nie wiem, co
                  jej tam smakuje, grunt, że pije.

                  kontroluj tego paciorkowca, to niebezpieczna bakteria. anginę
                  najczesciej wywołuje właśnie paciorkowiec ropotwórczy, on niestety
                  lubi nawracać, jak tylko organizm jest słabszy to od razu zaatakuje.
                  długo z tym walczyliśmy, tak, jak pisałam, Ela miała fatalne wyniki,
                  zaczęły ja boleć stawy, co mnie przeraziło bardzo, musieliśmy
                  kontorlować serce i nerki, bo paciorkowiec lubi tak zostawiac ślad.
                  lekarka tłumaczyła mi, że dziecko jest bezpieczne, bo na każda
                  infekcję ropną dostawało antybiotyk, ale ile można podawac tych
                  antybiotyków?

                  na szczęscie jest lepiej - i tego Ci z całego serca życzę! wiem
                  dobrze, przez co przechodzisz. ja, jak tylko Elka zaczyna mi się
                  pokładać po południu, mam obawę, że znowu coś sie dzieje :(

                  spróbuj jeszcze z tym aloesem, ponoć działa cudownie na odporność.
                  jak nie masz dostępu do dystrybutora, znajdziesz na allegro. możn
                  ate zkupić w aptece bioaron - ale jest słabszy , no i biostyminę -
                  mocniejsze, ale na receptę. do tego syrop z cebuli i czosnku - i
                  powinno byc lepiej. ja mam wrażenie, że oprócz sanatorium to właśnie
                  te preparaty naturalne podziałały najlepiej. powodzenia!
                  • dmgr Re: Mynia0 12.09.08, 11:04
                    Zobaczę co ta nowa lekarka nam powie, bo już wszystkie sposoby naszego doktora
                    sprawdzilismy Bioaron, Trymulina (homeopatyczne), IRS 19 (szczepionka), Actimel
                    do picia.
                    Dzięki za rady. na razie musze poszukac tego tranu takiego żeby Klara piła go.
Pełna wersja