ankas4
08.09.08, 00:25
Hej Dziewczyny, glowa mi peka , maz poszedl z malym na spacer , bo sie nie
dalo wytrzymac... Tymek zaczal strasznie piszczec jak cos mu sie nie podoba,
ale to jest tak przerazliwe piszczenie, ze juz byla u nas zarzadczyni budynku
aby prosic o cisze! Sami sobie zdajemy sprawe, ze jest to jest straszny dzwiek
i dosyc czesto sie powtarzajacy ale co my mozemy poradzic?
Czy to minie? Wasze dzieci sa zazwyczaj troszke starsze, Tymek urodzil sie 5
sierpnia... pocieszcie, napiszcie czy to tylko etap? czy tez Wasze dzieci tego
nie mialy...
Najgorzej wieczorami , kiedy maly jest juz zmeczony ale przed kapaniem i
usypianiem, ja juz wymiekam, wychodze z pokoju jak on zaczyna tak piszczec,
maz zostaje z Tymkiem, bo ja nie daje rady!
Caly czas mam nadzieje, ze to tylko etap i minie tak jak wiercenie sie podczas
przewijania.
Pozdrawiam cieplo, pocieszcie , napiszcie jak u Was!