yvonne79
09.09.08, 11:12
No właśnie. Jakoś utkwiło mi w głowie, że dwa lata różnicy między dziećmi to ideał. Jednak patrząc na mnie i mojego brata (dwa lata młodszy), nie wydaje mi się to prawdą. My nie mamy w ogóle kontaktu ze sobą, mój brat nawet nie jest życzliwy w stosunku do mnie. Jak tylko coś mi się "udało", to on był wściekły, że to mnie, a nie jemu. Wiem, dużo zależy od człowieka. Czy kontakt i bliskość między rodzeństwem nie zależy też w jakiś sposób od rodziców? Moja mama zawsze faworyzowała brata i wydaje mu się, że wszystko mu się od życia należy. Ja zawsze sama musiałam się starać o wszystko i nie narzekam, bo cieszy mnie to, że do wszystkiego dochodzę sama. Ale odbiegam od tematu... Różnica dwóch lat między nami jest, a kontakt żaden. Nawet nie jesteśmy sobie bliscy :(
Jak jest u Was? Jakie są Wasze relacje z rodzeństwem? Czy uważacie, że rodzice w jakiś sposób przyczynili się do tych relacji? A jak jest z Waszymi dziećmi?
Tak mnie jakoś naszło...