Rośnie mi pedant...

10.09.08, 08:29
... i jestem przerażona ;) Ja bałaganiara a mąż pedant i miałam nadzieję, że
dziecko wejdzie ze mną w koalicje ;)a tu szykuje się że z tatusiem obaj nie
dadzą mi spokoju ;)
a tu przykłady jego pedantyzmu:
- denerwuje się gdy butelki z kosmetykami stojące na wannie są poprzewracane -
muszą stać...
- odkłada na miejsce rzeczy - np wczoraj wziął pustą plastikową butelkę z
szafki w kuchni i jak skończył się nią bawił to ją odniósł z powrotem na szafkę,
- gdy coś trzyma w łapce i je/pije to jak mu się znudzi to mi przynosi i
oddaje - nigdy nie rzuca w kąt czy na podłogę (na spacerze również wyciąga
łapkę z wózka i mi oddaje)
- gdy rozlałam mleko na podłogę to prawie amoku dostał ;) i uspokoił się
dopiero gdy wytarłam plamę do czysta...
- ostatnio w na placu zabaw jego uwagę przykuła zabawka leżąca na trawie poza
piaskownicą - wyszedł z piaskownicy poszedł po zabawkę a jak skończył się nią
bawić to zniósł ją dokładnie tam skąd ją zabrał

tyle przykładów na szybko a jest ich jeszcze trochę...
Dziewczyny pocieszcie że to minie ;))) tak jak nocne pobudki itp bo mnie obaj
z mężem sterroryzują już niedługo... Naprawdę mam się czego obawiać czytając
wątek o dziwactwach lipcówek chciałam napisać że mnie przerażacie ;) a tu będę
miała takiego przerażacza w domu ;)))
    • lee_a Re: Rośnie mi pedant... 10.09.08, 08:36
      hahaha ;) ale jaja... moja ma tez troche zadatki na pedantkę,
      chociaż bałagan w zabawkach jej nie przeszkadza. Nie lubi za to jak
      coś jest ewidentnie nie na swoim miejscu - na przykład jej czapeczka
      na głowie misia. Dobra jest w kwestii wyszukiwania paprochów i
      śmieci - jak cos znajdzie to dokładnie to obejrzy i mi oddaje.
    • asiak_83 Re: Rośnie mi pedant... 10.09.08, 08:42
      f3f napisała:


      > - gdy rozlałam mleko na podłogę to prawie amoku dostał ;) i
      uspokoił się
      > dopiero gdy wytarłam plamę do czysta...

      oj, uśmiałam się... Ale może następnym razem daj mu ściereczkę,
      niech posprząta :)

      Albo, nie lepiej nie dawaj, bo już całkiem nie da Ci żyć :)
    • lipiec_2007 Re: Rośnie mi pedant... 10.09.08, 09:43
      lepiej niech mu nie mija. juz niedlugo bedziesz lezec na kanapie, a
      wokol ciebie bedzie skakalo dwoch facetow z mopem i odkurzaczem. ja
      sie chetnie z toba zamienie....

      no i chetnie zaprosze takiego porzadnisia do zabawy z moim synem.
      moze go czegos nauczy.

      • f3f Re: lipiec_2007 10.09.08, 12:10
        oh marzenia :) jak znam życie to się skończy tak, że oni będą marudzić że im
        bałaganie/brudze a ja i tak będę musiał sprzątać ;)))


        ps. jeszcze jedno - młody zamyka szafki, lodówkę - czasem trudno mi coś włożyć -
        bo jak tylko otworzę lodówkę to on zaraz podbiega i ją trzask zamyka a mama
        zostaje garem przed zamkniętą lodówka :))

        -
        Michał 15.07.2007
    • a090707 Re: Rośnie mi pedant... 10.09.08, 10:48
      Moj tez pedant, no i on ma wlasnie tak, ze jak cos sie rozleje, czy jest brudno
      to leci po szmatke i sciera :) Ciagnie mnie zeby wyjac odkurzacz i lata z nim po
      pokoju i mowi buuuuu. Kurze moze scierac nawet 15 minut po segmencie, podlodze,
      drzwiach i szafach. Szczotka tez jest super, tak wiec bede miala w domu czysto :)
      • uczula Re: Rośnie mi pedant... 10.09.08, 11:21
        szczesciara...
        moj lubi rozlapywac, rozmazywac i wyrzucac...
        a i z kosza na smieci: wklada i ...wyjmuje!!!
    • apolka73 Re: Rośnie mi pedant... 10.09.08, 12:05
      Franek oddaje butelke jak wypije, ale tylko dlatego ze go tak
      nauczylismy, jak jest wkurzony to rzuca ja na podloge. Drobne pylki
      z podlogo zbiera i wyrzuca do kosza, na powietrzu to samo, jak widzi
      kosz to sie podnieca i musi cos wurzucic. ostatnio zoledzie w duzych
      ilosciach. Ale mysle sobie, ze dziecko potrzebuje uporzadkowanego
      swiata wokol siebie, godzin, przedmiotow, ludzi. Wtedy czuje sie
      bezpiecznie. I moze to stad sie bierze. Bardzo podobalo mi sie to co
      napisalas o tej zabawce obok piaskownicy.
      • f3f Re: Rośnie mi pedant... 10.09.08, 12:11
        Pewnie jest tak jak pisze apolka - dziecko tak samo jak porządku w ciągu dnia,
        potrzebuje też porządku wokół siebie aby czuć się bezpiecznie :)
        • a090707 Re: Rośnie mi pedant... 10.09.08, 18:21
          Zapomnialam dodac, ze moj maly wyrzuca po sobie pieluchy do kosza na smieci-
          niezle, co ?:)
    • silvii Re: Rośnie mi pedant... 10.09.08, 19:18
      moje dziecko też z tych bardziej pedantycznych... ;) co rano ścieli łóżko swoje
      i nasze! musi pomagać! Przy ścieleniu swojego podaje zabawki, by je równo na
      łóżku poukładać, podaje podusie. Jak się go poprosi, odnosi do kuchni szklanki,
      talerze, butelkę po mleku! zbiera wszystkie śmietki z podłogi, sprząta plac
      zabaw... ;) podaje mi pranie!!! do powieszenia, albo swoje ubranka gdy robię
      porządki w jego szafce... a ostatnio zaczął też zamiatać podłogę... ;)

      Same zobaczcie:

      picasaweb.google.pl/dan.osita/Dandi#5243731240061355602
      picasaweb.google.pl/dan.osita/Dandi#5243731175485842162
      picasaweb.google.pl/dan.osita/Dandi#5243731111822102050
      picasaweb.google.pl/dan.osita/Dandi#5243731067232178434
      picasaweb.google.pl/dan.osita/Dandi#5243731006418433890
      Niestety nie da sobie odebrać szczotki, dopóki nie zamiecie całego mieszkania!!! ;P

      Silvii & Dan
      • borowka78 silvii...Dan jest taki rozkoszny :-) 11.09.08, 09:14

        • patrice7 Re: silvii...Dan jest taki rozkoszny :-) 11.09.08, 09:28
          o retyy zazdroszcze .
          Przy nim Malwina to mała syfiara;)
          Burdellos zrobi w 3 min.
          I niewazne ze wlasnie skonczylam sprzatac.
          A pieluchy zamiast wynosic do kubła to je stamtad wyciaga i roznosi hehe
          • zorkaa Re: silvii...Dan jest taki rozkoszny :-) 11.09.08, 15:01
            no no, mały detektyw monk;) a tak poważnie, to ja strasznie
            zazdroszczę, bo moje dziecię nienawidzi jak coś jest poukładane. on
            jest szczęśliwy dopiero jak wszystko wala się wokół niego...
            wieczorne sprzątanie w pokoju to taka zabawa bez końca, ja układam
            książeczki, wrzucam klocki do wiaderka, a on tylko czeka aż skończę
            żeby z radością porozwalać. przy swoim pojemniku z zabawkami jak
            stanie to zabawki tylko fruwają, rzuca je za siebie.
            • silvii Dzięki :) 11.09.08, 16:35
              ale Dan też potrafi robić "BAA!!!" i rzuca czym popadnie ;) jak mu się diabełek
              załączy hehehe poza tym mam nadzieję, że mu się to zamiłowanie do porządków nie
              znudzi za szybko ;P

              Silvii & Dan
Inne wątki na temat:
Pełna wersja