lidiaa
11.09.08, 08:57
jak zaczęliśmy wprowadzać kawałki jedzenia w zupkach (ok. 7
miesiąca) to synek był pierwszym, który chętnie jadł kawałki, córka
wypluwała i wolała przemieloną zupę.
Potem było tak, że Tosia się przyzwyczaiła i oboje wsuwali kawałki
pulpetów, bananów, warzyw itp.
Od ok. miesiąca mam problem z Pawciem - jeśli coś nie ma
konsysyetncji zupy to jest wypluwane :( Kawałki makaronu, mięska
(przemielonego) - makabra :(
Tosia za to wsuwa aż miło "dorosłe obiady" typu ziemniaczek,
pulpecik etc.
Nie wiem co się stało synkowi - na pewno nie są to zęby.
Wczoraj próbowałam Mu dać Jego ukochanego banana, ale nie chciał
gryźć i wypluwał.
Co Mu się nagle stało ?
Może próbować dawać Mu do gryzienia między posiłkami jakieś chrupki,
żeby znowu zaskoczył.
Pomóżcie !