yvonne79
12.09.08, 20:47
Byłyśmy dzisiaj dwa razy na spacerze. Zimno jak diabli. Za pierwszym razem
obie zmarzłyśmy strasznie i po 30 minutach wróciłam z Małą do domu. Poszłyśmy
jeszcze raz popołudniu. Ubrałam się ciepło i Małą też, ale ona cały czas miała
zimne, wręcz lodowate rączki. Widziałam, że jej to przeszkadza. Później już
zaczęła się trząść z zimna, więc w te pędy do domu. Kurczę, czy mam jej
zakładać rękawiczki? Sama nie wiem... Nie chcę, żeby marzła, a jak ręce
lodowate, to od razu jest człowiekowi zimno. Co robić? Założyłybyście już
teraz rękawiczki dziecku?