Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy..

24.09.08, 10:03
Rzuca zabawkami, a gdy mu mowie, ze nie wolno patrząc mu w oczy, wtedy macha
na mnie rekami tak, ze zrzuca mi okulary, robi na zlosc strasznie.
Nigdy ich nie bilismy, nie dajemy klapsow..wiem, ze taka agresja sie bierze
znikąd po prostu.
Teraz siedzi w lozeczku sam w pokoju, bo znowu bil mnie po twarzy.
I to od wczoraj sie nasililo, wczesniej ignorowalam, nie bylo tego az tak
duzo, myslalam, ze mu przechodzi...
Slysze, ze sie uspokoil, wiec pojde do niego...zobaczymy jak sie zachowa..
    • borowka78 Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 24.09.08, 10:08
      to taki etap...
      anielsko spokojny Szymon tez ma takie napady;-/ale jego uczy
      brat...bo Marcin po przedszkolu łobuz straszny
      chłopaki zaczynaja sie tłuc ;-/ moja cierpliowsc wystawiona na
      probe ;-(
      • moni_30 Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 24.09.08, 10:23
        "borówka" ma rację, to taki etap. Cytat z "mądrego" poradnika dla rodziców:
        "Rodzice często obserwują zmianę w zachowaniu i nastrojach swojego dziecka w tym
        wieku. Dotychczas spokojne i posuszne dziecko zaczyna się złościć, marudzić czy
        mieć trudności z zaśnięciem. Dziecko doświadcza różnych zmian zachodzących w
        jego organizmie. Zaczyna coraz szybciej chodzić, próbuje sięgać tam, gdzie
        wcześniej nie mogło, chce wszystkiego dotknąć. Jego umiejętności (lub rozsądek
        rodziców) nie zawsze na to pozwalają. To budzi w nim wiele emocji i często
        frustrację. Dlatego staje się bardziej drażliwe i wymaga zrozumienia i pomocy w
        radzeniu sobie z tymi uczuciami. Maluch musi co chwila rozstrzygać jakieś ważne
        dylematy i często to jest ponad jego siły. Wpada wówczas w złość lub rozpacz,
        której przyczyny nie zawsze są widoczne i zrozumiałe dla dorosłego."
        Nie pozostaje nam nic innego jak przetrwać ten etap :-)
        • lilka.k Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 24.09.08, 10:29
          Dzieki :)
          Poszlam do niego, wyciagnal do mnie rączki, juz byl grzeczny...ja jednak staram
          sie juz go "ustawiac". nie wiem czy slusznie, czy nie bardziej poglebiam ten stan.
    • babajagaa Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 24.09.08, 10:18
      Taki etap chyba,ale sa jeszcze malutkie i nie wiedza ze robia
      zle,mozna im wybaczyc to,oby moje nerwy to wytrzymaly.
      Chrzesnica moja tez to przecodzila(17miesiecy ma teraz)i juz
      zapomniala o tym,ale lala kazdego po twarzy,ale trzeba byc
      konsekwentnym i tlumaczyc zaraz po czynie
      • burdziaa Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 24.09.08, 10:30
        niestety tak dzieci maja- u nas tez sie nie bijemy, nie krzyczymy na
        siebie ak Julek potrafi w zlosci rzucic zabawka albo uderzyc - wiec
        sa to pierwotne czesto atawistyczne odruchy/nasza przyjaciolka
        psycholog poradzila stosowac a napadach histerii i agresji jesli sie
        beda zdarzac kare- kladzenie dziecka na plechach i mowienie,ze to
        kara, zle zrobiles- takie chwyt psychologiczny bo dziecko nie jest
        obezwładnione ale rodziz patrzy sie w oczy a dziecko chciaz samo
        moze sie podniesz to tego nie robi , wyczuwa "kare" u nas to
        skutkujr- ja jeszscze nie stosowalam bo za miękka jestem, ale Jasia
        slowo NIE dla Julka bardzo znaczy, widze ze ojciec to autorytet.
        • burdziaa i dodam 24.09.08, 10:41
          zw wbrew pozorom nie jest to drastyczne, dziecko zapamieta to i
          wystarczy pokiwac palcem i powiedziec,ze bedzie kara a juz robie sie
          grzeczny- niestety ja tak nie potrafie jak juz pisalam, mąz ma
          posłuch u syna:) no i co wazne - po takiej karze nawet 2 sekundowej
          trzeba przytulic pocalowac- widze,ze wtedy Julek jakby przeprasza
          tatusia, normalnie szok,ze takie male dziecko tyle rozumie i wie oc
          chodzi.
          Ja tez staram sie zeby slowo NIE mialo warosc ale za miekka jestem i
          Julek to wyczuwa psotnik jeden :)
          • lilka.k Re: i dodam 24.09.08, 10:50
            Ja nie mam z tym problemu, jestem bardzo stanowcza, potrafie ukarac dziecko, bo
            wiem, ze w ten spsob nie bede miala problemow w przyszlosci. Z reszta nie szkoda
            mi go jak nabroi i to specjalnie ;)
            Wyciagnelam, pocalowalam, grzeczny byl..:)
            Musze sprobowal to kladzenie na podlodze, choc ja zawsze staram sie patrzec mu w
            oczy jak mu cos tlumacze, klekam na podlodze...chce by widzial, ze do niego mowie.
            A wątek zaczelem o tym, mimo, ze wiem, ze to taki etap..ale...antek tak nie
            ma..i ciekawa jestem jak to bedzie.
          • uczula Re: i dodam 25.09.08, 12:44
            ooooo ....musze sprobowac. bo u nas "nie" zarowno moje jak i tatusia to se
            mozna...miedzy bajki schowac!
            a ja sie moge zamantrowac na smierc mowiac nie nie, nie ruszaj zostaw itp.
            a z drugiej strony misiek bardzo nie lubi lezec na wznak...jakos..tak..nie lubi.
            hm..
    • a.tygrysica Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 24.09.08, 11:17
      ja też nie jestem pewna, na ile można temperować takie maluchy i czy to jest dobre podejście tzn, czy jak utemperuje się dziecko, to straci pewność siebie i chęć do odkrywania i próbowania nowych rzeczy, a z drugiej strony, czy nie będzie za bardzo rozwydrzone i potem nie poradzę sobie z nim. Na razie nie temperuję Alexa ani nie mówie mu, że nie wolno, dlaczego on nie może wyciągać karty do dekodera, skoro my to robimy? jeśli mnie bije po twarzy to mu oddaję delikatnie, i więcej tego nie robi. jak wrzeszczy, to ja też krzyczę, albo daję mu się wykrzyczeć, niech wyraża swoje emocje. Generalnie nic mu nie zabraniam, ale niewiele na razie broi. nie wiem czy to dobra postawa, ale nie jest na razie zbyt złośliwy, więc nie ma z nim większych problemów.
      • lee_a Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 24.09.08, 11:56
        nie probowałabym sposobu z oddawaniem jak dziecko bije po buzi i z
        krzyczeniem jak ono krzyczy... w ten sposob pokazujesz, ze tak
        mozna. ty wyciągasz karte od dekodera bo jestes dorosla i robisz to
        w konketnym okreslonym celu. A co bedzie jak dziecko bedzie chcialo
        odkrywac gorące płytki na picyku albo piekarnik? Też pozwolisz? Albo
        mieszac w garnku bo ty mieszasz? Albo dotykac noza bo ty używasz?
        Wydaje mi się, że przede wszystkim trzeba od początku pokazywać, że
        nie wolno robić tego co jest niebezpieczne dla życia lub zdrowia
        dziecka a w następnej kolejności tego, co jest nieakceptowane przez
        nas - bicia, krzyku, wymuszania. Moja jak ma focha to po prostu
        dostaje czas na wykrzyczenie się, ale w żadnym wypadku ja nie
        krzyczę w odpowiedzi.
    • klaudia020707 Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 24.09.08, 11:19
      Klaudia też potrafi uderzyć, wtedy przytrzymuję ja za rączkę i mówię
      że nie wolno bić bo to boli. Z reguły skutkuje ale zdarza się że
      uderzy ponownie. Chyba wypróbuję sposób Brudzi następnym razem.
      Zobaczymy jak zareaguje.
      • blanka0 Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 24.09.08, 17:05
        o boze nie wpaqdlabym na pomysl aby oddej jak mnie walnie w
        twarz, !!!!!!!!!
        a zdarzaq jej sie, ale najczesciej mnie drapie
        wowczas mam taki maly kacik w pokoju zaprowadzam ją tam i ustawiam w
        tym kacie
        jak odchodzi to spowrotem
        nie wiem czy to cos daje ale widze ze sie tam wycisza i uspokaja, bo
        ona najczesciej drapie i bije jak jest strasznie rozemocjonowana
        jesuuuuuu nie oddalabym w twarz, moj maz mowi ze w twarz bili
        hitlerowcy
        • burdziaa zgadzam sie,ze nie nalezy oddawac 24.09.08, 17:52
          nie jest to metoda, nasza psycholog bardzo nas na to uczula- dziecko
          bije- rodzic zatrzymuje reke ale nigdy nie powinien oddac- nawet w
          tzw. zabawie- dziecko nie zna granic i dostaje w ten sposob sygnał i
          pozwolenie od rodzica na to/
          jak dziecko krzyczy to przeciez nie bedziemy głosniej od niego sie
          wydzierac- to nie jest sposób/
    • lilka.k Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 24.09.08, 17:30
      No wiec tak, dzis caly dzien Franek jest nieznosny, wiec raz ukaralam go
      zostawiajac go na chwile samgo w pokoju. Poplakal, przestal, poszlam, dal mi
      buziaka, po czym od nowa to samo.
      Popoludniu Piotr zastosowal dwie takie kary, bo mnie uderzyl nagle, gdy
      siedzialam na podlodze a jemu cos nie pasowalo.
      I krotkie kary nie podzialaly znowu.
      Kolejnym razem po napadzie histeri zostawilismy go samego na dosyc dlugo, dlugo
      plakal żalosnie nad swoim losem, uspokoil sie, odczekalam chwile, poszlismy, dal
      nam po buziaki i jak na razie jest luz. Bawią sie z mezem w pokoju. Widac
      potrzebowal wiecej czasu na przemyslenie swojego zachowania.
      Ufff..zaczyna sie ;)
      • lee_a Re: lilka 24.09.08, 17:34
        superniania mogłaby się uczyć od was, hehe ;) ehhhh.... a więc to
        chyba prawda, że ciąża, poród, połóg i pierwszy rok życia to
        najłatwiejsze co nas czeka w procesie wychowania naszych dzieci.
        • lilka.k Re: lilka 24.09.08, 17:39
          Oglądam supernianie i skoro ona stosuje takie kary zawsze, to na bank to dziala,
          wiec troche zgapiam.
          No i tak mysle, ze dla niego to kara byc samemu, bo ja nie zawsze jestem z nimi,
          ale brat to ciągle, wiec jak poczul sie opuszczony to chyba zakumal, ze cos nie tak.
          Aha, Antek stal pod drzwiami z drugiej strony, łazil, ale wracał ciagle i
          nasluchiwal...
          • moni_30 Re: lilka 24.09.08, 19:04
            Ja powiem szczerze, że mam z moim Julkiem ogromny dylemat, jeśli chodzi o
            karanie go. Bo owszem uważam, że nie należy dziecku na wszystko pozwalać, ale
            cały czas mam wrażenie, że on jest jeszcze za mały na kary (tzn nie rozumie
            jeszcze pewnych norm zachowań i konwencji społecznych). Może się mylę i działam
            na swoją niekorzyść, ale próby karania tak małego dziecka traktuję jako
            naruszenie jego niezależności i pewnego rodzaju krzywdę. Póki co, jak zrobi coś
            źle to stanowczo mówię mu, że nie wolno i uniemożliwiam mu robienie tego
            powtórnie, albo odwracam jego uwagę czym innym. Ale tak jak napisałam na
            początku nie jestem pewna, czy to dobra metoda i nie chciałabym być zmuszona w
            przyszłości skorzystać z pomocy superniani ;-). A tak swoją drogą, to czy
            widziałyście jakiś program z supernianią w którym "temperowałaby" takiego małego
            delikwenta jak nasze maluchy?
            • lilka.k Re: lilka 24.09.08, 19:10
              Dziecko wie wiecej, niz ci sie wydaje. jesli moj Franek robi cos specjalnie, to
              wie co robi. Nie bije go, nie krzycze, pozwalam mu w samotnosci sie uspokoic, bo
              w zlosci nic do niego nie dociera.
              • moni_30 Re: lilka 24.09.08, 19:15
                Ale ja nie mówię, że Twoja metoda jest zła, zastanawiam się nawet czyby jej przy
                następnej okazji (niegrzeczności mojego Julka) nie zastosować. Ja jestem chyba
                po prostu za "miękka" i podzieliłam się moimi dylematami ;-)
            • burdziaa Moni 24.09.08, 19:17
              wierz mi ,ze rozumie- ta tzw kara, która rzadko ale jednak stosujemy
              to podpowiedziała nam nasza przyjaciolka psycholog dzieciecy, wiec
              skoro fachowcy to uznaja, tzn ze zbadali zachowania takich małych
              delikwentów :)
    • smolineczka Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 24.09.08, 21:12
      moja też czasami robi się nieznośna. okres bicia po twarzy już jej
      (mam nadzieje) trochę mija, ale ogólnie jest bardzo uparta i czasem
      brak mi wyobraźni w jaki sposób odwrócić jej uwagę albo namówić na
      zmianę zachowania się. jeśli w trakcie obiadu zaczyna rzucać na
      podłogę łyżkę albo jedzenie (uwielbia karmić psa, który zwykle
      siedzi pod jej krzesełkiem), to czasami tracę cierpliwość. to samo,
      jak przed spacerem nie chce zakładać czapki albo butów. już nie
      mówiąc o "wojnię" jaką prowadzimy w różnych niebezpiecznych
      sprawach, bo są takie miejsca (biurko męża z komputerem, mój
      notebook, szafki w kuchni, łazience i przedpokoju) do których ma
      dostęp. mam wrażenie, że świetnie rozumie nasze zakazy, ale jednak
      próbuje je złamać, a jak się jej nie udaje, to wpada w histerię.
      myślę, że od tego jak się zachowujemy teraz, dużo zależy; jeśli
      znajdziemy prawidłowe podejście do dziecka, to w przyszłości
      będziemy miały z nim lepszy kontakt
      • matizka Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 25.09.08, 22:44
        Ja nie postrzegam do końca zachowań naszych dzieci (mój cudownie
        szczypie i drapie) jako celowego złego działania. Mówie nie, staram
        się mu jakoś wywinąć, nie dać dręczyć, ale nie karzę. Chociaż
        zdarzyło mu się czymś mnie zdenerwować to jednak myslę, że nigdy nie
        zasłużył na karę. No np. wściekam się jak mi ucieka po całym
        mieszkaniu nie dając się ubrać, ale on się bawi a nie jest złośliwy.

        Córce, która jest o wiele b. temperamentna mówiłam nie i nie karałam
        chyba do ponad 2 lat. ma swoje za kołnierzem, ale do superniani się
        nie kwalifikuje.

        Kiedyś chyba czytałam, że mozna do superniani zgłaszać dzieci od 6
        mies, ale myslę, że działania wobec takiego dziecka nie byłyby
        takie 'medialne". Zresztą najczęsciej niania rozwiązuje problemy,
        które tak naprawdę powstały na skutek błędów wychowawczych - u
        naszych jeszcze sie nie zdążyły takie wykształcic:)
        • lilka.k Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 26.09.08, 07:04
          Mylisz uciekanie podczas ubierania z biciem po twarzy.
          • patrice7 Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 26.09.08, 15:11
            Lilka opowiem Ci jak sie spotkamy w przyszlym tyg jak wroce(spotkamy sie co
            nie?) :)
            ale u mnie ostatnio podobnie.
            Bije mnie po twarzy ,ciagnie za wlosy...
            • lilka.k Re: Franek jest nieznośny, rzuca, krzyczy.. 26.09.08, 16:56
              Tak pewnie, ze sie spotkamy! Kiedy wracasz?

              Dzis rozmawiałam z panią, ktora jest pedagogiem i powiedziala mi, ze to rodzic
              musi wyczuc czy dziecko zasluguje na kare, czy dorosło do tek kary.
              I ze bunt dwulatka to nie jest bunt 24-miesiecznego dziecka, ale i
              14-miesiecznego dziecka, bo to jest jak z dojrzewaniem..jedna dziewczyna
              dojrzewa w 6 klasie, druga w 8 klasie...rozumiecie?
              Bardzo mi sie dobrze z nią rozmawialo i uswiadomila mi, ze faktycznie jedne
              dzieci zachowują się jakby jeszcze nie do konca wiedzialy co robią a inne, ze
              doskonale o tym wiedzą.
              Wiec karanie dziecka jest sprawą idywidualną, trzeba samemu zadecydowac w jakim
              wieku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja