kawaaaaaaaaaaaaaa

05.10.08, 09:05
Po kolejnej koszmarnej nocy pobudka przed 6. przestałam wierzyć, że
to się kiedyś skończy.
Słonko wygląda, więc odprawimy jakiś fajny spacer.
Msza dla dzieci, które ida do komunii jest w godzinie snu Rozalki. I
jak to pogodzić? a w wózku nie spi.
eh, logistyka
miłego dnia dziewczyny
    • babajagaa Re: kawaaaaaaaaaaaaaa 05.10.08, 09:36
      Ja tez poprosze kawusie,jak zwykle jestem niedospana,ale dzisiaj
      spalam do 8;30,obiadu dzisiaj nie robie hehe mam golabki wczoraj
      zrobione.Palnowany jakis dlugi spcerek z dzieckiem i mezem,pozniej
      Olaf bedzie szalal w klubie dla dzieci razem z Szymkiem Enyi.
    • narttu Re: kawaaaaaaaaaaaaaa 05.10.08, 09:42
      kama, u nas Ida wreszcie przestala cyckac w nocy. Dzis tez pobudka o
      6 ale bez wstawania w nocy. Sprobuj kontunuowac to owijanie sie na
      noc i wytlumacz Rupertowi ze rzucamy cycka wiec bedzie ryk w nocy-
      nie tez wie co sie dzieje i ze nie ma bez bolu :)
      U nas po 2 tygodniach takiego przytulania w nocy bez cycka jest
      calkiem spoko. Czasem jej sie jeszcze zachce (wtedy niewychowawczo
      daje) ale generalnie spi DUZO lepiej. Przedtem budzila sie
      przewaznie 2 -3 razy w nocy a spala od 22 do 7mej. Teraz spi ciegiem
      do rana. Problemem u nas bylo jedzenie wieczorne bo Ida sie nie lubi
      nazrec na zapas wiec napchanie ja kaszka odpada. TEraz dajemy jej
      dwie "kolacje" - najpierw warzywa ok 18-19 duza porcja a potem o 21
      kaszka. Wtedy pada kolo 22 (zawsze czeka na nas) i spi do ok 7..
      Na kosciol nic nie poradze. Jak wiesz ze bedzie wyc na mszy to nie
      ma sensu jej brac - tylko z kim zostawic? heh.. logistyka..

      Wlasnie robie sobie herbate. Przyszlismy ze spaceru- Ida odlozona do
      lozeczka (w odroznieniu od Rozalii usypia tylko w wozku :P). Maz
      wybyl do pracy bo od jutra bierze urlop i musi cos tam jeszcze
      pokonczyc. Ja jutro jade na 3 dni na delegacje Niemiec. Wracam w
      czwartek nad ranem. I stresuje sie jak nie wiem ze maz bedzie chcial
      sie wykazac ile to on rzeczy moze zrobic majac Ide i psa a ja chce
      zeby siedzial na dupie i tylko patrzyl na Ide i odpoczywal :))
      zobaczymy jak wyjdzie..
      • burdziaa ziółka 05.10.08, 10:08
        ja juz po herbatce teraz zioła na wzmocnienie pije bo wczoraj od 17
        myslałam,ze zejde z tego pieknego Swiata, tak zle sie czułam :(
        takie wysokie cisnienie mnie złapało, a tu sama byłam z Julkiem- mąz
        w delegacji, przerwał wyjazd i wrócił do nas w nocy, Dzis czuje sie
        wypłukana i zdechnięta ale szczesliwa,ze juz po i ze jestem cała,
        moze nie w pełni zdrowa ale jednak dycham :)
        Piekne słonce, ale ja sie zaraz kłade na małą regenerację- miłego
        dnia!
        • lilka.k Re: ziółka 05.10.08, 11:02
          Kama, moze jakos ci sie uda Rozalkę przeciągnąc te godzine z niespaniem.
          Burdzia, jejku, dobrze ze jasiek wrocil, bo sama w domu i chora to
          niedobrze...zdrowia zycze.
          U nas nienajlepiej. Franek wczora wieczorem wymiotowal. Nie wiem od czego, moze
          cos podjadl u rodzicow crzestnych Antka, bo Piotrek z nimi byl..ale ponoc sam
          chleb tylko..sama nie wiem.
          Od rana ich inhaluję, bo z nosa im cieknie. Mam małą traumę oskrzelową i robie
          wszystko, by katar im nie osiadł tam gdzie nie powienien.
          generalnie noc ciężka jakas. Kawa juz byla o swicie.
          Mąż czyta, dzieci w lozeczkach, mam nadzieje ze Franek jeszcze zasnie, choc juz
          spal raz od 8. Antek zaraz padnie.
          • klarysa007 Re: kama 05.10.08, 12:19
            Ja już piję 3 kawę. Tuska budzi się mniej i delikatniej ale za to babcia
            ostatnio budzi mnie w nocy 3-4 razy. Odprowadzanie do łazienki, ewentualnie leki
            czyli pół godzinna przerwa w spaniu. Ech...
            A z mszą jest to samo co u Was, niestety. Ja przewidując "odprowadzeniowe"
            kłopoty już w wakacje przyuczałam Jakuba do samodzielnego wychodzenia. I szkołę
            i kościół widzę z okna i jeśli muszę puścić go samego wiszę w oknie aż zniknie w
            drzwiach. I mam obgadane z innymi mamami żeby na niego lukały gdyby mnie nie
            było. Ale nie wiem co bym zrobiła jakby musiał pójść gdzieś dalej. Pewnie
            chodziłabym z Młodą i spanie byłoby jeszcze krótsze...
            • dorka3078 Re: kama 05.10.08, 12:30
              ja chba też zrobię sobie kolejną kawę, bo też było kiepsko,teraz
              śpi ,a m pojechał z Klaudią do kościoła bo u nas przygotowania do
              komunii już są(trochę wcześnie) a my mamy kościół 5 km od domu i
              niestety Zuzia też o tej porze śpi ,więc na zmianę raz ja raz m
              jeździmy z Klaudią.Wściekła jestem na to nocne wstawanie ,położyłam
              się o wpół do pierwszej i zaraz zaczęło sie jęczenie ,wytrzymałam
              godzinę i zrobiłam kaszę,potem myślałam że będzie spała a tu
              nic,nagle się drze wyrwała jeden szczebelek z łożeczka ichciała
              wyjść,głowa utkwiła jej bo za wąsko było darła się ,wzięlam do
              nas ,patrze cała osikana ,przewijam i wtedy ona nie zamierza już
              spać ,światło zgasiłam i skakała po nas jeszcze długo, a o siódmej
              juz wychodziła łózka,horror
              Cieszę się że już mi się skończyły pieluchy happy bo chyba coś
              schrzanili,normalnie każda noc była zasikana i w dzień też często
              zmieniałam
              Uff ale się rozpisałam ale musiałam się wyżalić
Inne wątki na temat:
Pełna wersja