już nie mam siły:(

05.10.08, 21:44
Nie mam już siły:( Oliwencja od 3 tygodni chora:( nic nie chce
przejść,a jest coraz gorzej:( latam do Naszej pediatry,ale Ona każe
podawać te leki co bierze już 3 tyg i chyba za bardzo sama nie
wie,co to moze być:( Od 3 tyg ma katar,który nie przechodzi,tzn na
początku był non stop,a teraz jest tak że np 2 godz nic jej nie
leci,po czym po tym czasie jest jakiś gwałtowny jego napływ:( do
tego od 2 tyg kaszle, ale też ten kaszel jest dziwny,bo np pojawia
się jak wychodzimy na dwór,albo jak wracamy. Zdarz się też że przez
cały dzień nie kaszle,a dzisiaj w nocy dostała nagły atak kaszlu,że
aż się dusiła:(Jak byłam 3 dni temu to gardło czerwone jak przy
infekcji,osłuchowo czysta.Myślałam że rozwija się jakieś zapalenie
gardła,bo miała przez 2 dni tragiczny głos:( ale to nie to.To była
kolejna wizyta przez te 3 tyg u Naszej pediatry. Lekarka coś mówiła
że da skierowanie do alergologa,bo Oliwka za często choruje (3 tyg
wolne od leków i znowu leki)także Ona podejrzewa jakąś alergię (mam
nadzieję że nic takiego nie będzie miało miejca!!!) do alergologa
już zapisałm, termin za 3 miesiace,wiadomo że i tak szukam prywatnie
jakiegos dobrego.Teraz Naszej doktor nie ma cały tydzień,a Mi nie
pozostaje nic innego jak iść jutro do jakiejś innej z naszej
przychodni,bo dzisiaj to już dużo kasłała,więc może ktoś na coś w
końcu wpadnie:(Dzisiaj byłam z Nią na dyżuże w przychodni,ale szkoda
gadać,tylko nerwy zszargane,a i tak lekarz Jej nie badał:(
nie wiem co o tym wszystkim myśleć,nie wyobrażam sobie żeby wyszło
że ma alergie pokarmową:((zawsze myślałam że taka alergia objawia
się wysypa,a nie katarem,czy kaszlem!) jestem już padnięta
psychicznie,bo oprócz tego mamy dużo probemów:( może ma ktoś
jakiegoś pomysła co,to może być?
    • mynia0 Re: już nie mam siły:( 05.10.08, 21:52
      bardzo Ci współczuję :( mnie tez przychodzi do głowy jedynie
      alergia, ale dziecko jest za małe na jakiekowiek testy, więc
      pozostaje leczenie objawowe lekami antyhistaminowymi. a może
      odwiedź jeszcze pulmonologa?
    • ulkadabrowska Re: już nie mam siły:( 05.10.08, 21:59
      Bruno też chory, ciągnie się od szczepienia Odra/Świnka/Różyczka, kaszle jak
      najęty, osłuchowo czysty i też nie wiem, co jest grane.
      Dajemy na noc Zyrtec i to w sumie wszystko.
      Jak nie przestanie kaszleć mamy się pokazać w piątek u lekarza,
      to będzie nasz 5. wizyty w ciągu ostatniego miesiąca.
      Pech.
    • maryjka60 Re: już nie mam siły:( 05.10.08, 22:05
      Oluchna a macie w domu jakieś zwierzę? może to alergia na sierść?
      albo może jakiś mebel czy dywan macie w domu nowy i ona tak reaguje?
      nie znam się na tym ale może trzeba w tym kierunku szukać przyczyny?
      • ooluchna Re: już nie mam siły:( 06.10.08, 07:04
        Dywan jest od Jej urodzenia,psa mamy.Mam nadzieje,że to nie od psa:(
        Dzisiaj w nocy powtórzyła się identyczna sytuaxja co
        wczoraj,mianowicie jakieś 3 min po 2 karmieniu dostała napapdu
        kaszlu,tyle że dzisiaj był łagodnieszy. Po 1 karmieni nic takiego
        nie ma miejsca,tylko po 2. Cholera co to może być? uczulenie na
        mleko?,ale dlaczego akurat po 2 karmieniu,a nie po każdym? już mam
        mętlikw głowie:/ Czy może mieć uczulenie tylko na to mleko? Tak to
        ani razu nie kaszle w nocy. I weż tu bądź człowieku mądry:/
        • lilianak1 Re: już nie mam siły:( 06.10.08, 08:07
          Moja mała tak chorowała w tamtym roku, ale nie miało to związku z
          alergią, choć były takie podejrzenia. Wiesz najłatwiej jest
          stwierdzić, że to alergia i problem z głowy. To teraz takie modne i
          częste stwierdzenie. Mojej przeszło samo bez leków na alergię. W tym
          roku (odpukać) już tak nie choruje, fakt katar złapała i trochę
          kaszlała ale po syropie z cebuli wszystko przeszło. Z tym że po
          spacerze prawie zawsze pojawia się katar ale myślę że to kwestia
          zmiany temperatury, w domu mamy jednak dużo cieplej. Może kaszel
          wywołany jest spływaniem kataru. Może mała leżąc poprostu go
          odksztusza. Poobserwuj ją, układaj do spania wyżej nawet w pozycji
          półsiedzącej. Na katar do snu stosój ol bas oil, może akurat pomoże.
        • zorkaa Re: już nie mam siły:( 06.10.08, 13:39
          strasznie współczuję, najgorzej to jak dziecko chore a człowiek nie
          wie jak mu pomóc:( ja tam na alergiach się specjalnie nie znam, ale
          chyba kaszel to raczej nie od jedzenie, raczej jakieś roztocza czy
          cuś. a może macie suche powietrze od grzejników i może to jakoś ją
          podrażnia? my dwa tygodnie ostatnio walczyliśmy z choróbskiem, też
          był katar i kaszel. fuj.
          zdrówka dla małej
    • 1alfa1 Re: już nie mam siły:( 06.10.08, 12:43
      Kaszel może być reakcją "poantybiotykową" - nie wiem jak to nazwać.
      Córka koleżanki tak miała ; była chora, lekarz przepisał antybiotyk,
      kaszel został, lekarz znów antybiotyk, kaszel nadal ( innych objawów
      choroby nie było ), więc lekarz dał kolejny antybiotyk - koleżanka
      zmieniła lekarza, który stwierdził, że trzeba dać szanse organizmowi
      na powrót do równowagi, antybiotyku nie podawali, kaszel minął po
      jakichś 3 tygodniach.
      A może w związku z sezonem grzewczym macie za sucho i trzeba nieco
      nawilżyć powietrze.
      Co do kataru to polecam do zakrapiania kilka razy dziennie wodę
      morską na przemian z kroplami Euphorbium ( można stosować
      bezpiecznie nawet u niemowląt ).
      Ja też miałam problem z katarem u dzieci - męczyli się coś koło 2
      miesięcy - a ja chodziłam od pediatry do alergologa i doopa. W końcu
      wybrałam się do homeopaty i dostałam oprócz ww kopelek tabletki
      Luffa ( lek homeopatyczny ) katar minął moim dzieciom po około 5
      dniach. Roczniakowi dawałam (rozpuszczoną) 1 tabletkę dziennie przez
      miesiąc.
      • ooluchna Re: już nie mam siły:( 06.10.08, 13:53
        D
        • ooluchna Re: już nie mam siły:( 06.10.08, 13:57
          Z szybko enter.
          Dzięki dziwczyny za odzew. Idę na 17:45 jeszcze do innej pediatry,bo
          Nasze nie ma przez tydzien,zobaczymy co Ona powie. Nawilżacz chodzi
          u Oliwki w pokoju,wodę morską,i euhorbium stosujemy,zawsze
          pomagały,teraz jakoś nie chcą:(. Robię Jej jeszcze inhalacje z soli
          fizjologicznej ,oczywiście nie wysiedzi do końca,ale zawsze coś tam
          wleci. Chyba czas na homeopatię,już wcześniej nad tym myślałam,tyle
          że nie znam jakiegoś dobrego lekarza z Warszawy,może możecie
          jakiegoś zaufanego i dobrego polecić? Dzięki jeszcze raz.
          • kristin4 Re: już nie mam siły:( 06.10.08, 16:35
            Może to być alergia zarówno pokarmowwa jak i wziewna, może też po
            antybiotyku, moze też reakcja poinfekcyjna jednak warto trochę
            powalczyć domowymi sposobami i homeopatią. Moja mała do tej pory
            generalnie nie chorowała za to M nadrabia i właśnie odstąpił jej
            katar, ale u mnie od razu stosuje olejek pichtowy, czosnek i
            inhalacje.
            Pichta i na poduche i pod nos, czosnek zgnieciony do gazy i wieszam
            w łóżeczku do spania działa rewelacyjnie obkurcza opuchniętą błonę
            śluzową i działa bakteriobójczo i wirusobójczo. Oil bas na mokry
            ręcznik na kaloryfer, w pokoju max 20 stopni, wtedy mała się nie
            męczy i moze oddychac no i aspirator do nosa. Dwa razy dziennie
            osccillococinum (homeopatyk) i ze dwie inhalacje z soli.
          • a_beatle Re: już nie mam siły:( 06.10.08, 20:06
            A podajesz jakiś syrop na kaszel? Może odstaw? Czasem niepotrzebnie dajemy
            syrop, bo one działają wykrztuśnie...
            Hmm, nie wiem, może rzeczywiście wybierz się do innego lekarza? Alergia też
            prawdopodobna, ale najpierw pewnie trzeba porządnie zdiagnozować, czy to nie
            infekcja. Może jakieś badania? Często przy niedoborach żelaza organizm słabiej
            się broni przed wirusami....
            Trzymajcie się i życzę zdrówka. Na pewno będzie dobrze!
            • mynia0 Re: już nie mam siły:( 06.10.08, 21:02
              fakt, suche powietrze dzieciom nie służy :(

              ale alergię trzeba sprawdzić. mam koleżankę, której dziecko też
              kaszlało, prychało, ona bagatelizowała, lekarze mówili, że może to
              być alergia, ale ona mówiła, że wszyscy zwalaja wine na alergię a
              dziecko nigdy alergiczne nie było. no i teraz ma dziecko z
              rozwiniętą astmą alergiczną. warto sprawdzić kwestię alergii,chociaż
              rzeczywiście lekrze za wszystko ja obwiniają, a bywa, że przyczyna
              jest zupełnie gdzies indziej.
              • ooluchna Re: już nie mam siły:( 06.10.08, 21:34
                Lekarka niby coś słysała jak osłuchiwała mała i podejrzewa
                zapaplenie płuc:( mam skierowanie na prześwietlenie,jutro rano ide.
                Dostała antybiotyk i lek do inhalacji,tyle że trudno robić tą
                inhalację,bo mała wyje i ucieka:(. Antybiotyku nie wykuiłam
                dzisija,nie wiem czy dobrz zrobiłam,ale chce napierw zrobić
                prześwietlenie i zobaczyć czy faktycznie to ot,bo jak nic nie
                wyjdzie to nei wiem czy podawać czy nie. Boże już nie wiem co
                robić,do tego Oliwka odkąd wyszłyśmy na dwór zaczęła kaszleć i nawet
                teraz przez sen właśnie kasłała:( mam doła jak nie wiem co,non stop
                Nam się wszystko wali,ile jeszcze:(
                • ooluchna Re: już nie mam siły:( 07.10.08, 21:59
                  no to wyszło że ma zapalenie płuc:( k.... jaka jestem zła na lekarkę
                  tą co małą prowadzi! można tego było uniknąć! jakbym czkała jeszcze
                  te 10 dni za nim wróci z urlopu,to dziecko by zanalało się w
                  szpitalu:( poprostu koszmar,ale niech tylko wróci,to sobię przejdę
                  się do niej i powiem,to co mam do powiedzenia:/ i oczywiście
                  zmieniam lekarza,bo za takiego to dziękuję bardzo.
                  Także mamy antybiotyk,lek wziewny (tzn do inhalatora) i w
                  poniedziłej na kontrolę. Trzymajcie kciuki,żeby szło już ku lepszemu!
                  Na dwór raczej z Nią chyba nie wychodzić? bo lekarka wczoraj jak
                  mówiła że można,ale już samam nie wiem,bo teraz to czarn na białym
                  jest że zapalenie. W razie co potrzyamm Ją w domu do weekendu i jak
                  będzie ładna pogoda,to może w sobotę na krótki spacer wyjdziemy. Nie
                  wiem jak Ona wyrobi cały dzień w domu,a Ja z Nią:( grunt to żeby
                  szyvko już przeszło choróbsko,bo nie wyobrażam sobiue Jejw
                  szpitalu,Ona nawet 5 min by nie wyleżała w łóżeczku. Muszę znależć
                  jakiegoś dobrego pediatre z Wawy,nawet prywatnie,bo Ona częto łapie
                  choróbska,za często:( Pozdrawiam.
                  • mynia0 Re: już nie mam siły:( 07.10.08, 22:58
                    ojejjjjj :( dużo zdrówka życzę! a Tobie dużo sił! nie mozesz się
                    załamywac, jestes dziecku potrzebna, jak już się otrząśniesz z tej
                    diagnozy, zrób wszystko, żeby podreperować małej te odporność.
                    zapalenie płuc szybko minie, przerabiałam je jak Milka miała 8
                    miesięcy, ale jej stan był cieżki, dostała od razu zastrzyki, do
                    szpitala się nie zgodziłam jechać. przeszło szybko., ale śluzówka
                    sie odbudowuje długo , więc dziecko może jeszcze długo kaszleć. sa
                    takie wirusowe zapalenia, potem przechodzą w bakteryjne i kłopot
                    gotowy. posiedź trochę w domu, co prawda jak nie ma gorączki można
                    wychodzić, no ale zapalenie płuc to nie katar :/ podawaj dużo
                    probiotyków, no i może pediatra cos da ziołowego na poprawienie
                    odporności. ja probiotyki daję cały czas, zmieniam tylko preparaty,
                    bo maja różne szczepy bakterii ;)

                    inhalowałam na siłę. nie było innego wyjścia. trzymałąm inhalator na
                    siłę i koniec. po kilku dniach mała przywykła. wziewy dobrze
                    działają, no i szybko ;)

                    duuużo zdrówka! i głowa do góry!
                    • ankas4 Re: już nie mam siły:( 08.10.08, 06:04
                      Dopiero przeczytalam Twoj watek, wspolczuje, ale najwazniejsze ,ze juz sie
                      leczycie i wiecie co to jest, swoja droga dziwna ta lekarka ,ze nie konsultowala
                      tego kaszlu z innym pediatra, u nas w przychodni( w polsce oczywiscie ) tak
                      jest, tzn ja nie mialam na szczescie takiej sytuacji, ale kolezanki dziecko
                      ciagle chorowalo i nie przybieralo na wadze i juz za trzecim razem na wizycie
                      byly dwie lekarki, bo prowadzaca nie wiedziala juz jak pomoc...
                      Co do siedzenia w domu... pewnie nie zaszkodzi jak posiedzicie pare dni, a ja
                      rozumiem Ciebie doskonale , bo z Tymkiem przesiedzialam z tydzien i powiem
                      szczerze mialam dosyc... u nas doklada sie jeszcze to ,ze nie mamy tutaj nikogo
                      i mozna oszalec samemu w domu prawie caly dzien, akurat sie jeszcze tak zlozylo
                      ,ze maz nie mogl zawalic pracy i nie mogl nam towarzyszyc, ale przezylismy,
                      tymus zdrowy wiec u Was tez wyjdzie na prosta, glowa do gory!
                      Sciskam

                      ps mi pomagal kanal z bajkami w tv, a jesli nie masz to na kompie pusc z

                      www.youtube.com/results?search_query=reksio&search_type=&aq=f
                      • a.zaborowska1 Re: już nie mam siły:( 08.10.08, 08:36
                        współczuję bardzo wiem co czujesz bo ten scenariusz przypomina
                        toczka w toczkę mój z maleńką córką ( w ciągu roku 7 razy zapalenie
                        oskrzeli 2 razy zapalenie płuc)
                        Lekarze przepisywali nam antybiotyk za antybiotykie aż dziecko miało
                        cały organizm zagrzybiały i na maxa osłabiony.
                        (były wziewy, zastrzyki, leczenie szpitalne) a pani w przychodni
                        rozkładała ręce i kazała robić dziecku lewatywy z ziemniaka.

                        Wkoncu powiedziałam DOŚĆ dostalismy się do dr. Roztkowskiego (bardzo
                        już starszy człowiek był) ordynator szpitala dziecięcego w
                        Dziekanowie Leśnym pod Warszawą. Przez 3 tyg co 4 godz. musiałam
                        małej podawać leki oczyszczające (odgrzybiające organizm) kropelki
                        do nosa i flegamina. Wyjechaliśmy nad morze, zaczęłam stawiać bańki,
                        podawać syropy z cebulą i pomogło. Do tego stopnia, że przechodziła
                        pół roku do szkoły bez antybiotyku.

                        Zrobiliśmy testy alergiczne nic nie wyszło, mimo to oddalismy
                        rodzinie 2 papugi (kaszel minął jak ręką odjoł)
                        Teraz musisz podleczyć małą bo zapaleniepłuc to poważna sprawa
                        absolutnie nie wychodź z nią na dwór a potem musicie wzmocnić
                        organizm.

                        dużo zdrówka
                        • ooluchna Re: już nie mam siły:( 08.10.08, 21:15
                          Mierzyłam małej temerature przed pójściem spać bo była strasznie
                          gorąca termometr pokazał 37,7 ale w pupie czyli odejmuje 5
                          kresek,mam nadzieje że w nocy nei wzrośnie:( chociaż podobno jak
                          jeste temp to znaczy że organizm walczy,ale kurcze dostaje
                          antybiotyk,a tu gorączka,której wcześniej nie było,nie wiem co o tym
                          sądzić,chyba zaczynam panikować,bo boję się zeby nie posłali Nas do
                          szpitala, Strasznie się męczy ze spaniem,tzn nie przez kaszle,tylko
                          jakoś spać nie może:( Noc do bani bo praktycznie nie spała,jakaś
                          pobudzona była (myslałm że to od syropu który dałam Jej na noc,niby
                          miał uspokoić i nasenny),ale jak już zaczęła harce o rano to
                          poszła spać na dzrzemke po 11 i spała 40 min i obudziła się z
                          płaczem,potem cały dzień nie spała i wieczorem była strasznie
                          padnięta,że odrazu zasnęła i po 30 min już zaczyna się
                          stękanie,wchodzę do Niej ,a Ona oczy otwarte i widać że się męczy ze
                          snem:( nie wiem dlaczego tak się dzieje? ale przynajmniej nie jest
                          już tak gorąca. Czy to normalne przy zapaleniu płuc,że nie może
                          spać? nie chodzi Mi o kaszle,bo narazie go nie ma (oby nie
                          zapeszyć),jakaś takka pobudzona się wydaje.
                          Tak sobie myśle ,że może w sobotę wyjść z Nią na krótki spacer ( po
                          3 dnich siedzenia w domu)? Do lekarki idziemy w poniedziałej na
                          kontrole (mam nadzieję,że wcześniej nie będzie potrzeby) Dziękujemy
                          z Oliwką za miłe wpisy! jesteście kochane i potraficie podtrzyamć na
                          duchu,bo psychicznie jestem padnięta:(
                          • ooluchna Re: już nie mam siły:( 08.10.08, 21:35
                            aha i jeszcze mam pytanie,może ktoś się orientuje czy mogę zrobić
                            małej jakieś badanie ,które wykaze z czym walczymy? tzn z jaką
                            bakterią? bo właśnie sobie czytam i widzę że 40% dzieci z zapeleniem
                            płuc wywołuje pneumokok:/ i chciałabym to sprawdzić,nie wiem
                            czytałam coś o badaniu krwi crp,ale nie wiem czy to ma sens? musze
                            chyba doczytać,ale może ktoś,coś wie? będe wdzięczna.
                            • malea1 Re: już nie mam siły:( 09.10.08, 13:26
                              Nie umiem odpowiedzieć na twoje pytanie, ale koniecznie poszukaj
                              dobrego lekarza. Tak mi szkoda małej, że się tak męczy :((((
Pełna wersja