kamamama2
06.10.08, 21:23
Był u nas wczoraj Julek, ma 2 miesiące. I moja córyna oszalała, Nie
dała mu zdjąć czapki, zakładała uparcie skarpetki, przykryła
kocykiem, przyniosła swoją przytulankę, gładziła po główce i
śpiewała, wyrzuciła jego pieluszkę i przyniosła opakowanie po
kaszce, żeby zdobił mniam mniam.
Taka opiekunka
a wieczorem latając jak zwykle bez pieluszki przybiegła do kuchni
pokazując na szafkę z koszem na smieci i mówi "nu nu" wiec ja na
to , że bardzo ładnie, tej szafki nie otwieramy i tak kilka razy
przybiegała, az w końcu przyniosła w garści swoją kupe zrobioną na
podłodze w pokoju i wyrzuciła, robiąc nu nu, bo matka ciemna masa
nie rozumiała o co dziecku chodzi :)
a potem wzięła papieraek i poszła podłogę powycierać.
Taka dziewczyna :)