Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze?

10.10.08, 09:21
Moj na haslo chodz ucieka jak najszybciej umie,za reke nie moge go
trzymac bo on musi sam i nie mozna isc w innym kierunku niz on
chce,zawrocic tez nie,wczoraj np,byl sprzeciw i nie obylo sie bez
placzu.Pozniej musze go czyms zagadac zeby wsadzic go do wozka.Na
placu zabaw jest grzeczny chociaz i tak nie usiedzi w jednym
miejscu,uwielbia zjezdzac ze zjezdzalni.
Sa tu dzieci ktore sa grzeczne czy wszystkie takie smyki?
    • ooluchna Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 09:34
      Dla pocieszenia,moja też tak ma,chociaż nie raz się posłucha,ale to
      naprawdę rzadko.Mam nadzieję,że to w końcu minie,bo już się nie da
      wyrobić. Pozdrawiam.
    • a090707 Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 09:35
      Nie wiem co lepsze- moj w wozku nie chce wogole siedziec wiec wychodze z nim bez
      wozka. Maly zrobi kilka krokow i chce na rece- tylko do mnie, ostatnio rozryczal
      sie u taty, bo to ja mialam go niesc, jakies 12 kg plus ubrania, kregoslup siada...
      • edzia.79 Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 09:38
        moja Ola grzeczna-odpukac.
        zazwyczaj siedzi ladnie w wozku a na spacerze idzie obok mnie.
        • babajagaa Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 09:43
          W wozku to on tez grzecznie siezi,ale wiadomo ze takie dzieci jak
          nasze musza juz sobie troche pobiegac po dworze.Czasami ale bardzo
          rzadko idzie za raczke ladnie np jak idziemy do babci bez wozka bo
          blisko to idzie ladnie ale to jest raz na miesiac moze,a tak to
          idzie nawet sie nie oglada czy ide zanim
    • blanka0 Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 09:44
      ani na dworze a ni w domu :-)
      • qwoka Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 09:56
        podobnie jak u blanki: ani na dworze, ani w domu :) a w sklepie to
        juz w ogóle jest koszmar:/
        • babajagaa Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 10:08
          Ja to nawet nie wypuszczam w sklepie z wozka,chyba ze idziemy np po
          jedna rzecz bez wozka to tylko wchodze i wychodze.A w tym sklepie
          wszyscy go znaja takze moze troche pozwiedzac,nawet za lada juz byl
          i sprzedawal.
          • kristin4 Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 10:45
            A ja myśałam ze to tylko moja taka gwiazda łobuziara. Całe szczęście
            mamy duży ogród więc tam biega gdzie chce, na spacer nawet znośnie w
            wózku. Ale żeby słuchała??? Co to to nie ona wie coc chce najlepiej
            i jak jest inaczej to jest krzyk taki że w uszach bębenki pękają,
            płuca ma po mamusi:))) Słucha jedynie jak powiem że idziemy do
            baranków wtedy grzecznie idzie ale to jest dwa sąsiedztwa dalej.
    • domatorka.amatorka Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 11:20
      w domu: cyrk
      na polu: mega cyrk
      w sklepie: SUPER MEGA CYRK
      i to by było tyle w tym temacie:((
      • joasia83m Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 11:32
        taaa, domatorka- nic dodac, nic ujac:))
        wczoraj pojechalismy poogladac ciuchy do galerii, po godzinie juz nie mogl w
        wozku usiedziec, musialam go wyjac, dobrze ze bylam z m. bo musial ganiac miedzy
        wieszakami za dawidem:)) a jaki dawid byl wniebowziety jak dogonil sliczna
        dwuletnia blondyneczke! chodzili trzymajac sie za rece po sklepie, od zdejmowal
        wszystko z wieszakow, ona grzecznie po nim odwieszala, no idealna para! cyknelam
        pare fotek komorka:))
    • bubunia1 Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 11:29
      Jula miała taką głupią fazę uciekania jak tylko zaczęła chodzić - tragedia,
      generalnie wszystko odwrotnie niż trzeba było ;)
      Obecnie przeszkolona ;) albo chodzi grzecznie za rączkę albo grzecznie obok.
      Szkoliłam ją chodić za rączkę po domu, np. "pójdziemy po lale" "pójdziemy po
      deserek" i myk za rączkę - teraz jak coś chce to sama mnie ciągnie za rękę ;)

      a były takie dni, że mówiłam że bez smyczy nie wyjdę ;)))
      • babajagaa Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 12:56
        Z ta smycza to fajna sprawa,ale co bedzie jak naucze go chodzic na
        smyczy a jak spuszcze to wtedy w nogi hehe.
    • smolineczka Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 13:14
      moja zachowuje się podobnie, jak twój Olafek
      oprócz tego, pędzi do dzieci i podaje im rączke, a czasami
      lubi "posłuchać" o czym gadają dorośli. wówczas dla niej przestaję
      istnieć :)
      a wczoraj, jak zobaczyła pana z wózkiem, podeszła i wzieła mnie za
      rękę. chciała wyglądać elegancko? ;)
      • zabka11 Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 16:52
        Jasiek jeszcze sam nie chodzi;), ale za rączkę lubi spacerować. Poza
        tym uwielbia wózek, możemy spacerować po kilka godzin!!!! naprawdę;)
        i w tym czasie z 2 razy sie prześpi, zje, pobawi się itp,itd...do
        galerii mogę iść, na zakupy, wszędzie nie ma problemu. Sama go
        wyciągam z wózka, żeby pochodził i kosteczki rozprostował:)
        Czy to normalne??;0)...mam nadzieję, bo ja to uwielbiam w nim;)
        • ankas4 pocieszyl mnie ten watek:) 10.10.08, 18:42
          No to dzieki za ten watek, bo ja juz naprawde myslalam ,ze tylko ja jedna
          sierotka zostalam z tym naszym synem, ktory nie chce zupelnie w wozku siedziec,
          wiec wychodzimy na spacery bez wozka , jak sie domyslacie za daleko nie
          odejdziemy od domu, bo choc on zrobi kilometry to wszystko dzieje, ze w osi
          kilku metrow, czyli jak sie rozpedzi i pojdzie troszke do przodu to zaraz mu sie
          cos odwidzi i wraca itd itp...ostatnio strasznie tutaj lalo wiec sa kaluze...
          dla tymona to super zabawa, dla mnie sredna bo jak widze ten syf kaluzowy to mi
          slabo... ale cos dziecko sie bawi swietnie, co do zakupow juz pisalam w ktoryms
          watku ,ze to jest dopiero wyzwanie, zrezygnowalismy z mezem ze wspolnych zakupow
          z dzieckiem , bo sie nie da... on jak tylko wjedziemy do supermarketu zaraz chce
          wylazic z wozka, a jak sie go wyjmie to zachowuje sie jakby sie wodki napil:)
          lata wszedzie , wszystko z polek chce posciagac , a jak sie go chce odciagnac
          to wyje ,ale nie placze tylko wyje/krzyczy na caly sklep... az sie ludzie
          dziwnie na nas patrzyli... wiec darowalismy sobie to wspolne robienie zakupow,
          ja zeby sie wlasnie specjalnie nie stresowac to wychodze na spacery blisko domu,
          a jak sie juz tymek zmeczy to sam wyciaga raczki ze chce juz na rece, gorzej jak
          musimy wrocic do domu a dziecko nie chce, wtedy w ruch ida wszelkie sztuczki jak
          dawanie kluczy, komorki, a ostatnio nawet tuszu do rzes, ktory mialam w
          plaszczu... masakra;)))))))))
        • domatorka.amatorka Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 20:44
          żabka ja Cię proszę Ty nie dołuj załamanych matek,bo po dzisiejszej akcji
          Młodszego w Lidlu pierwsza Cię uduszę;)
    • klarysa007 Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 10.10.08, 20:32
      Zależy od rodzaju spaceru :)
      Młoda zwykle zaczyna wyginać się w wózku po jakiejś pół godzinie jazdy. Jeśli
      jedziemy po zakupy lub w jakimś celu to stwierdzam "nie wyjdziesz" i staram sie
      ją zagadać. Zwykle się to udaje, pomagają flipsy lub petitki :)
      Jeśli ma to być tylko spacer to nie biorę wózka. Po prostu nie jestem w stanie
      ganiać za nią i ciągnąć go za sobą. Wychodzimy za rączkę, doprowadzam ją do
      parku, a potem to tylko za ochronę robię. Ide krok z tyłu i pilnuję ;) Na
      szczęście Tuśka szybko załapała, że FE się do rąk nie bierze i zwykle słucha.
      Więc sobie chodzimy ruchem mocno pętelkowym po parku. A jak chcę żeby szła do
      domu to trochę ją nakieruję, trochę poniosę i jak na razie bezkrwawo to
      załatwiamy :D
      Ale słuchaniem to tego jednak nazwac nie można ;)
    • lucy_cu Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 12.10.08, 18:59
      Yhyhyhy- Prezeska słucha, jasne. Tylko że drugim uchem jej
      natychmiast wypada. ;-P
      • zorkaa Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 12.10.08, 20:20
        no niestety, pan tymon na dworze nagle jakoś dorośleje i mama
        przestaje mu być potrzebna do szczęścia. i przestaje się mamy
        oczywiście słuchać, bo przecież jest już dorosły:P a za rękę chodzą
        małe dzieci, nie pan tymon...
        • kamila_m_g Re: Czy Wasze dzieci sluchaja was na dworze? 13.10.08, 16:36
          Moja też jest małą Zosią-Samosią.
          Za rękę nie pójdzie, od razu puszcza. A jak zobaczy dzieci, to od
          razu do nich biegnie.
          W centrum handlowym ostatnio wzieliśmy dla niej samochodzik i była
          zadowolona, choć jak chwilę stała przy jakiejś półce to zaczynała
          ściągać ubranka.
          W domu nie jest najgorzej, jak zacznie coś rozwalać i powie się jej
          że nie wolno to sama posprząta, szafek już nie otwiera, nie wyciąga
          ubranek z otwartej szafki chyba że pomaga mi wybrać to co ma
          założyć. Rajstopki dobiera sobie pasujące do reszty...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja