na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoju?

16.10.08, 09:45
ja:
- na wyciąganie chusteczek do nosa z pudełka
- na walenie drzwiczkami od pralki
- na zabawe plytami cd
- na zabawe notebookiem - czasami tak sie domaga, ze nie ma wyjscia;)
- na zabawe (uwaga) na blacie, wchodzi sobie do zlewu, bawi sie
kołeczkiem od odplywu, wyjmuje sobie sztucce z ociekacza, a ja stoje
obok jak frajerka i pilnuje, co by krzywdy sobie nie zrobil...
- na pstrykanie włącznikiem swiatła - mozliwe tylko z wysokosci
moich rąk, robią mi sie niezle bicepsy...

tyle przychodzi mi do głowy, a jak jest u Was?
    • a.tygrysica Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 16.10.08, 09:56
      -wyciąganie chusteczek (suche i mokre)
      -zabawa tel. kom., a nawet ślinienie (popsuł już dwa..)
      -zabawa pilotami (gryzienie, rzucanie)
      -darcie papieru toaletowego
      -darcie gazet
      -wyrzucanie ubrań/rzeczy z szafek
      -otwieranie zębami kosmetyków, które może na siebie wylać (nie
      dopuszczam do wylewania)
      -zabawa butami, ciąganie mojej torebki po podłodze
      a to wszystko kiedy muszę coś zrobić na kompie w danej chwili
    • meniaaa Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 16.10.08, 09:57
      na wszystko:) heh zartuje, ale tak chcialaby i teraz wrecz sie tego
      domaga, placz na zawolanie jak sie jej czegos zabrania, a jak powiem
      nunu nie wolno to tym bardziej, no coz chyba taki ciezki okres. Z
      reguly jesli nie jest to do zabawy ale tak ewidentnie typu albumy na
      zdjecia lub lusterko, widelec itp to staram sie zainteresowac ja
      czyms innym zeby zapomniala o tym co chciala. Ale no wiadro dzis i
      miednice wyciagnela na przedpokoj i bawila sie, garkami tez sie bawi
      do czasu kiedy nie zaczyna walic w jakas szybe brrrr, czuwam caly
      czas
    • lilka.k Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 16.10.08, 10:03
      Nie ma u mnie wyjątkow jak zabawa komorka i buszowanie po lazience. Jestem
      bardzo konsekwentna ;)
      Gdy chce miec chwile, zamykam ich u siebie w pokoju. Jest tam bezpiecznie. I tam
      robią co chcą.
      • asia-ch Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 16.10.08, 10:07
        Daję np. komórkę w sytuacjach podbramkowych. :-)
        • margaritka27 Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 16.10.08, 11:59
          komorka
          darcie gazet
          zabawa kasetami(ti i tak przezytek ale trzymam z sentymentu)
          i tez wyciaganie chusteczek lub ubran z szafek
          • anulka-m6 na niewiele... 16.10.08, 12:29
            Tak mi sie wydaje czytając wsze posty. Staram sie mu za bardzo nie
            folgowac bo akurat jest na etapie szkolenia mamuci"uda sie wymusić
            to czego chce czy nie uda" więc jak już koniecznie musze coś zrobic
            i go zająć to daje mu starą komórke, przeznaczoną juz dla niego,
            albo włącze mu chwilke bajki w telewizorze(to działa z rana tak na
            15 minut,mam wtedy czs zrobić sobie śniadanie bez wiszacego u
            nogawki synka.
            Ogólnie to niepozwalam mu otwierać szafek w kuchni i wyciągac ubrań
            również, bo kto by to sprzatał potem?
            Wogole ja lubie jak jest w domu porządek, czuje wtedy spokój, bo jak
            jest straszny bałagan to nerwowa sie robie, nawet małemu w pokoju
            autka co 2 dni układam, i co zauważyłam jak nieraz ściąga z półki
            jakieś auto to bierze to które chce i nierozwala przy tym innych, to
            juz maly sukces ;)
            Zając go moge również dając mu malutką zmiotke i szufelke, on sie
            bawi w sprzatanie i mamusia ma chwilke dla siebie.
            Zreszta musze go trosze szkolić;) bo tatuś jest straszny
            balaganiarz, a synek ma coraz więcej cech po nim, dlatego "trzeba
            kuć żelazo póki gorące" moze będzie coś dobrego z Naszego Szkraba
            Kochanego ;)
      • f3f Lilka... 16.10.08, 13:56
        ...nie ściemniaj ;)))) na blogu widać, że pozwalasz bawić się śliczniutkim
        białym laptopikiem ;)))
        a tak serio - samych ich zamykasz w pokoju? nie boisz się że zaczną się wspinać
        na przewijak lub inny mebel albo przewala na siebie wieszak?
        • lilka.k Re: Lilka... 16.10.08, 14:01
          laptopem sie bawil Franek raz wlasnie wtedy, ale to do sesji mi pozowal...he he
          a w pokoju zamykam ich od dawien dawna..wspinają mi sie na przewijak..ale złażą
          tylem, wieszaka nie zwalą, ustawiony jest tylem, ma taką przeciwwagę
          Komoda nie ma wyzuswanych szuflad do konca, nie wyciągną, jest ciezka, nei
          przewalą...na lozeczka sie wspinają tylko po materacu.
          A poza tym ich okno wychodzi na balkon i przez tamto okno ich podglądam :)
          Nie raz ktorys tam sie przewalil bo brat popchnąl albo cos...czasem reaguje,
          czasem nie.
          Okno caly czas zamkniete jak są w pookoju, nie wejdą nawet, za wysoko.
          Poza tym slysze ich caly czas..dosc glosno gadają..jak jest za cicho to wchodzę ;)
          • f3f Re: Lilka... 16.10.08, 14:08
            hihi w sumie moj tez bywa sam w pokoju, a że drzwi nie zamkniete to niewielka
            różnica :)
        • lilka.k Re: Lilka... 16.10.08, 14:07
          Aha, kilka osob widzialo jak sie bawili sami u siebie w pokoju gdy ja np. cos
          pieklam w piekarniku (nie dorobilam sie jeszcze tej nieszczesnej bramki do
          kuchni) i byli zdziwieni i oburzeni.
          Ja nie widze nic w tym zlego. Dla mnie to tak naturalne, jak to, ze biegają po
          calym domu.
      • zabka11 Re:na NIC nie pozwalam, dla świętego spokoju:) i.. 17.10.08, 11:14
        ...dzięki, temu liczę na święty spokój w przyszłości;)

        Nie, oznacza NIE, nie wolno, oznacza NIE WOLNO. Nie ma u mnie
        wyjątków, jeżeli chodzi o te sprawy. Łazienka, kuchnia (bramka)-
        zamknięte, szafki zablokowane, telewizor z prądu wyłączony:), bo na
        razie nie stać mnie na wiszącą plazmę;).
        Jak nie wolno wchodzić na stół, to nie wolno i sam Papież, gdyby żył
        i mnie odwiedził, to również nie mógłby pozwolić Jankowi tam wleźć;)

        Dużo mu tłumaczę, choć na razie grochem o ścianę, wiadomo..., ale
        wiem, że przyjdzie taki dzień, że zrozumie.
        Stosowałam tą metodę konsekwencji przy starszej i naprawdę to się
        opłaciło:)
        Pozdrawiam
        • lilka.k Re:na NIC nie pozwalam, dla świętego spokoju:) i. 17.10.08, 11:17
          I ja robię tak samo...by potem nie plakac, ze sobie nie radzę.
          Duzo rzeczy mozna przewidziec.
          • patrice7 Re:na NIC nie pozwalam, dla świętego spokoju:) i. 23.10.08, 16:16
            Dziewczyny jestem STRASZNIE zdziwiona;)))

            I ja juz widze za pół roku jak większość z was pisze posty "jak oduczyc moje
            dziecko..." :)

            KUrcze pewne rzeczy tak jak napisala zabka i lilka mozna przewidziec wiec po co
            pozwalac na rzeczy ,ktore zaraz bedziecie zabraniac??
            To przeciez wprowadza mętlik.

            Ja nie pozwalam na nic ,czego nie chce zeby ruszala.
            Nie wolno to nie wolno.
            I tak jak zabka staje przy niej mowie i tłumacze.
            Chociaz wiem ,ze niewiele teraz z tego przyswaja wiem ,ze to za niedlugo zacznie
            owocowac.
            Juz teraz widze gdy mowie np Malwina zamknij szafke nie wolno zagladac,
            grzecznie zamyka i idzie do zabawek :)
    • klarysa007 Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 16.10.08, 12:46
      Na "zamiatanie" szczotką z długim kijem, wchodzenie do kuchni (zwykle
      zamkniętej), bawienie się laską babci :)
      A poza tym jesteśmy na etapie "na ile mi pozwolą" więc staram się nie ustępować :)
    • f3f Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 16.10.08, 14:27
      - na walenie drzwiczkami od szafki ( maż mówi że w końcu młody wyłamie zawiasy i
      będę miała za swoje)
      -na zabawę na blacie kuchennym ( oczywiście ja też stoję przy nim jak frajerka ;)
      - na pstrykanie włącznikami światła, ale coraz mniej go interesują - całe
      szczęście bo waży coraz więcej ;)
      - na zabawę kluczami - chodzi i wszystko otwiera - musieliśmy mu zrobić jego
      własny komplet bo baliśmy się że nasze gdzieś posieje - ale nie obyło się bez
      komplikacji - bo musiało być komplet IDENTYCZNY jak nasze - tzn z kluczem
      cylindrycznym z breloczkiem itp - inne go nie zadowalały - baliśmy się że nawet
      zapadki i wcięcia na kluczach rozróżni ;)))

      - komórką nie daje się bawić - po tym artykule
      londyn.gazeta.pl/londyn/1,79739,5719341,Dzieci_korzystajace_z_telefonow_komorkowych_sa_bardziej.html
      • agasar79 Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 16.10.08, 14:46
        na zabawę moim telefonem, ale nie za często bo mam nowy :) Może
        wyjmować z szafki w kuchni np.durszlak itp, ale musi później
        pochować. Raczej na więcej jej nie pozwalam. A no i wyciągać płyty
        ze stojaka przy kompie, ale to już jej się troszkę znudziło ;)
        Chyba ogólnie na mało jej pozwalam
      • maadga Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 16.10.08, 14:51
        Mój Kubuś w wieku ok 1,5 roku umiał rozróżnić 10 pęków kluczy (do
        kogo należą) oraz uwaga do czego jest poszczególny klucz. Każdy pęk
        minimum 6-10 kluczy. Nie dało się go zwieść atrapami czy specjalnie
        zrobionym dla niego pękiem.
        • f3f Re: maagda 16.10.08, 14:53
          Maagda - czyli też jak my się zastanawiacie czy rośnie wam woźny czy włamywacz
          ;))))))
          • maadga Re: maagda 16.10.08, 15:24
            U nas Klucznik z "Zemsty" :) Teraz ma 4lata i nadal podkrada nam
            kluczyki. Ostatnio zobaczył mojego pendriva jeszcze zapakowanego w
            orginalne opakowanie i gdyby nie to, że znalazłam instukcję obsługi
            na podłodze, nie wiedziałabym co się z nim stało. A moje dziecko z
            rozbrajającą minką ale ja się chciałem tylko pobawić. Od kilku
            tygodni trenujemy że należy zapytać się czy można wziąć coś nie
            swojego. ;)


            Jest jeszcze obcja ślusarz ;)
    • domatorka.amatorka Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 16.10.08, 18:39
      na słuchanie piosenek w mojej komórce
      na oglądanie piosenek w serwisie YouTube
      na rozrywanie w strzępy moich gazet
      itd....
      • andzia84 Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 16.10.08, 21:12
        winna, winna, winna...
        odkąd mam nową komórkę nie daje mu jej do zabawy, wcześniejsz uległa
        powolnej destrukcji dzięki Roszakowi :)
    • apolka73 Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 16.10.08, 21:19
      na za duzo :( teraz tylko mamy nie slucha... Ale biore sie do
      roboty. Konsekwentna musze byc! Ostatnio ma faze bawienia sie
      kluczami. I zaginely na dwa dni u moich rodzicow. Mama przetrzasnela
      caly dom i znalazla je w szafce w... garnku. A juz sie balam ze sie
      nie znajda.
    • smolineczka Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 16.10.08, 23:41
      ja pozwalam na wiele rzeczy, ale nie jestem w stanie inaczej
      zorganizować naszego życia. przykłady: kiedy wychodzimy na spacer,
      póki się ubieram, mała włazi do szafy lub bawi się butami w
      przedpokoju; jeśli muszę coś zrobić w notebooku, to pozwalam jej
      bawić się komputerem męża. nie pozwalam na rzeczy niebezpieczne
      • a.zaborowska1 Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 17.10.08, 08:20
        na darcie gazet lub chusteczek (ostatnio syn nauczył się, że niby ma
        katar)
        na szperanie w mojej komórce i dzwonienie do taty
        na bawienie się szufladami w kuchni
        na szperanie w Andżeli pokoju gdy jej nie ma :-)) to jest najlepsze
        ze wszystkiego ale młody nauczył się wchodzić na biurko także sam
        już tam nie może być a szkoda :-/
        • kamamama2 Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 17.10.08, 09:28
          hi hi ale fajny wątek

          - na wyciąganie z szafki mąki, oleju, cukru (raz skończyło się to
          katastrofą i 3 godziny czyszczenia kuchni i dziecka)
          - na wyciąganie skarpetek i rajstop z szuflady
          - na zabawę pudłem klocków lego brata - tzn wyrzucaniem ich
          metodycznym z tego pudła
          - na zabawę moim portfelem i kluczami
          - na zabawę telefonem stacjonarnym i wszystkim co mam na biurku,
          żebym mogła spokojnie to napiscć
          • asuzi Re: na co pozwalacie dzieciom dla świętego spokoj 23.10.08, 21:05
            widze że jesteśmy normalni: płyty, komórki, papier toaletowy, siedzi
            na dotle w kuchni, partfel.... wyciąganie chustek z oudełka,
            oglądanie reklam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja