malenkie7
16.10.08, 09:45
ja:
- na wyciąganie chusteczek do nosa z pudełka
- na walenie drzwiczkami od pralki
- na zabawe plytami cd
- na zabawe notebookiem - czasami tak sie domaga, ze nie ma wyjscia;)
- na zabawe (uwaga) na blacie, wchodzi sobie do zlewu, bawi sie
kołeczkiem od odplywu, wyjmuje sobie sztucce z ociekacza, a ja stoje
obok jak frajerka i pilnuje, co by krzywdy sobie nie zrobil...
- na pstrykanie włącznikiem swiatła - mozliwe tylko z wysokosci
moich rąk, robią mi sie niezle bicepsy...
tyle przychodzi mi do głowy, a jak jest u Was?