Pazerność ludzka nie zna granic :-/

02.11.08, 11:46
Apropo Wszystkich Świętych ... no tak mnie wczoraj facet zajerzył,
że miałam ochotę mu zaj...ć (sorry za słownictwo) !!!
Ja mieszkam blisko cmentarza -rzut beretem. Od 3 lat chodzę na
cmentarz bardzo często. No z wiadomych przyczyn. Kupuję zawsze białe
znicze u jednego faceta a na Wszystkich Świętych chodzimy nawet
kilka razy. gdy robi się już ciemno zabieramy 50 białych małych
zniczy i ustawiamy dookoła pomnika gdzie leży Ada.
Zawsze wcześniej je zamawiam u tego gościa i oczywiście odbieram a w
tym roku niedość że nie mogłam znaleść białej wiązanki :-(( ( w
kwiaciarni wywiało białe kwiatki) to ten palant sprzedał mi te
znicze. Mimo że jeszcze rano mu powiedziałam, że je napewno po
południu odbiore. Co za hamidło !!! nie mogę ! Że przyszłam za późno
i itd...
Normalnie miałam ochotę go wykląć ale już mnie mąż wyciągnął z
tamtąd. Dla ludzi to tylko pieniądze i pieniądze się liczą !!!
Dobrze wiedział że to dla dziecka idiota jeden. Nawet gdybym nie
przyszła i tak by sprzedał te znicze tyle ludzi jeszcze sie kręci po
cmentarzach. Brak mi słów :-(((
    • asuzi Re: Pazerność ludzka nie zna granic :-/ 02.11.08, 12:09
      faktycznie pazerny debil, przecież umawiałś się że odbierzesz ito że
      od 3 lat tak robisz. Mam nadzieję że uda Ci się zorbić tak jak
      chciałaś. Przytulam
      (*)
      • a.zaborowska1 Re: Pazerność ludzka nie zna granic :-/ 02.11.08, 12:30
        no tak zrobiliśmy wczoraj :-)) uzbierałam 26 po różnych budkach.
        ale już nie z takim zadowoleniem jak zawsze :-(
      • patrice7 Re: Pazerność ludzka nie zna granic :-/ 02.11.08, 12:32
        Niestety to nie pazerność tylko dbanie o własny interes:(
        Jestem stara handlara, znam wszystkie obietnice kupujących i wiem ,ze większość
        przyjmuje się z dystansem niestety.
        On myślał o swoim zarobku(naturalne skoro sprzedaje znicze) jeśli byś ich nie
        kupiła byłby stratny.
        • a.zaborowska1 Pati 02.11.08, 13:24
          Ja też znam się na handlu i w praktyce i w teori. Skończyłam dwie
          szkoły w tym "handel zagraniczny". I absolutnie rozumiem jego
          interes co nie znaczy że mnie wkur...ł i zachował się jak się
          zachował.
          I przez to mnie jako "klienta" stracił i nigdy już u niego nic nie
          kupie żebym miała najpierw zapieprzać na bazarek. A kupuję naprawdę
          dużo.
          • patrice7 Re: Pati 02.11.08, 13:26
            Wiesz tez inna sprawa jesli faktycznie jesteś stała "starą zagorzałą" ;)
            klientka i ZAWSZE u niego kupowałaś i Cią pamięta.
            Cóż stracił bardzo dobrą klientkę i jego strata ;)
            • a.zaborowska1 i Huk mu w czapkę 02.11.08, 13:31
              piękna pogoda młody wstał idziemy na spacer :-))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja