ajila32
05.11.08, 13:39
tak sobie myślę - czy my ogólnie nie mamy za dużo?
bo teraz godzinamy potrafimy zastanawiać się nad wyborem pieluch,
kurtek, bucików, kubków, stolików itp.
a przecież nasze mamy borykały się z totalnym brakiem wszystkiego i
jakoś udało im się nas wychować w zdrowiu i szczęściu (choćby jako
takim)
i przypominają mi się słowa teściowej jakie to szczęście było jak
znaleźli na chodniku smoczek do uspokajania, który ktoś zgubił i
godzinami go wyparzali i czyścili i dali mojemu mężowi - wtedy
niemowlakowi - i żyje!!!
czasami myślę, że jesteśmy nienormalne:)