do mam które już nie karmią cycusiem

06.11.08, 11:40
widze na forum coraz wiecej postow ze odzwyczaiłyście od piersi .
Mam pytanie jak wy to przetrwałyście tzn chodzi mi o mleko czy samo
zanikło , czy pomagałyście jakoś. Ja własnie jestem na etapie
podjecia decyzji o zaprzestaniu karmienia i nie dosc ze nie wiem jak
to bedzie z tym moim cycoholikiem to druga sprawa to mleko w
piersiach. Wiem ze nadal duzo jest tego mleka. W weekendy nie ma
mnie calymi dniami w domu i jak wracam to malo mnie nie rozsadzi i
marze zeby maly ssak wyssal ze mnie wszystko.
Zapewne napiszecie zebym dalej karmila jak nie ma duzej potrzeby
odstawienia ale coraz bardziej widze ze z kazdym dnie bedzie coraz
gorzej. Moglam to zrobic jak byl mniejszy, ja czekalam ze z czasem
bedzie wiecej rozumial a on z amiast byc bardzie rozumny to jest
bardziej zaborczy i nie odpusci tak latwo , boje sie ze pozniej
bedzie jeszcze trudniej.
Piszecie coraz czesciej jak latwo odstawilyscie i to mobilizuje mnie
do podjecia tej decyzji tylko boje sie zeby z tymi moimi piersiami
nic sie nie porobilo jak jest tyle mleka, co zrobic zeby tego mleka
nie bylo
Dzieki za odp.
Pozdrawiam
    • lee_a Re: do mam które już nie karmią cycusiem 06.11.08, 12:02
      ja karmiłam 9 miesiecy, na koncu juz tylko dwa razy na dobę - rano
      przed pracą i jak szłam spac. Jak Ania sie odstawiła to mleko znikło
      samo. Nawet nie poczułam kiedy. Więc może najpierw stopniowo
      zmniejszaj ilosc karmien?
      A jak nie to powinno wystarczyc odciąganie do uczucia ulgi, herbatka
      z szałwii a w skrajnych przypadkach - jakieś tabletki, ale nie
      pamietam nazwy.
    • malea1 Re: do mam które już nie karmią cycusiem 06.11.08, 12:06
      Ja odstawiłam 3 tygodnie temu. Ciężko było przez 3 dni, a właścieiwe
      noce. Natomiast jeśli chodzi o piersi to przez pierwsze 3 dni jak
      czułam, że mam strasznie pełne to odciągałam, ale tylko tyle żeby
      poczuć ulgę. Trochę się przestraszyłam bo potem przez 3 dni czuam,
      że mam zator, ale samo zeszło.
      Powodzenia. Ja się cieszę, że odstawiłam bo już mnie bardzo męczył
      tym ciągłym wiszeniem na piersi.
      • margaritka27 Re: do mam które już nie karmią cycusiem 06.11.08, 12:20
        Moj byl calodobowym cycocholikiem z przewaga w nocy.Odstawialam go
        zachecona wpisami dziewczyn i ich metoda zabandarzaowalam sie i nie
        ma-w dzien bylo ok ale tak ze 4-5 nocy kosmos. A kosmos byl bo nie
        potrafil sam usnac i u nas to byl glowny bol-bo zawsze z cycem.
        a ja pilam duzo szalwi, zacisniecie bandarzem polecila lekarka,
        i troche sciagalam ale nic niedawalo wiec jeszcze ze 2 doby po razie
        przystawilam w dzien do piersi.
        • baska_84 Re: do mam które już nie karmią cycusiem 06.11.08, 22:32
          przestalam karmic miesiac temu
          powoli ograniczylam ilosc karmien az przestalam po ok 5 dniach zrobil mi sie
          bolacy guz na piersi ale rozmasowalam i odciagnelam troszke i przeszlo
    • kalinka-pl Re: do mam które już nie karmią cycusiem 07.11.08, 07:37
      No mi odstawianie łatwo nie poszło, mała jeszcze rzuca się na mnie
      jak zobaczy choć kawałek dekoltu. Ale myślę, że później byłoby tylko
      gorzej.
      U mnie odstawienie wygladało tak:
      A) odstawienie karmienia w dzień (wykluczanie poszczególnych
      karmień, aż zredukowało się do zera)
      B) karmienie w nocy:
      - odstawienie od karmienia w nocy z zachowaniem jednego karmienia
      wieczorem przed zaśnięciem i jednego karmienia rano tzn do 8 godziny
      - odstawienie od karmienia rano (tego do 8 godziny)
      - odstawienie od karmienia wieczornego.

      Ładnie wyglada w teorii, w praktyce trwało długo i ciężko było, mała
      w nocy dostawała nawet kanapkę, bo przecież mleka ani kaszki nie
      chce.

      Co do samych piersi to ja miałam o tyle łatwiej że karmiłam tylko z
      jednej piersi. Mleka aż tak wiele nie miałam bo pierś nie była już
      naładowana. Oczywiście pojawiły się grudki i sine bolące placki na
      piersi. Ale pomogła kapusta. Można też popijać szałwię na
      pochamowanie laktacji.
      No i są też tabletki na wrazie czego, ale na receptę.

      Mam nadzieję, że łatwo Ci pójdzie odstawienie i że mały też szybko
      odpuści. Powodzenia życzę.
    • klarysa007 Re: do mam które już nie karmią cycusiem 07.11.08, 16:42
      To czy ostawisz czy nie to wyłącznie Twoja decyzja :)
      Tusia była cycoholikiem na pełnym etacie więc produkcja mleka była non stop.
      Przez pierwsze 3 dni (również ze względu na Młodą) chodziłam zawinięta bandażem
      elastycznym. Piersi mniej bolały i się tak nie "ładowały". Starałam się jak
      najmniej pić i 3 razy dziennie brałam tabletki z szałwii. Kiedy czułam, że
      piersi są na full właziłam do wanny, masowałam je ciepłą wodą z prysznica i
      ściągałam tylko tyle aby poczuć ulgę, najmniej jak sie dało. W następnych dniach
      bandaż został ale już nie musiałam ściągać. Mniej więcej po 10 dniach odczułam
      znaczącą poprawę i przestałam się bandażować i brać tabletki.
      • a.g.g.a Re: do klarysa007,malea1,margaritka27 07.11.08, 21:48
        Nie udzielam się na forum,ale nałogowo czytam:-)Ten wątek
        szczególnie mnie zainteresował,bo chcę odstawić synka od
        piersi.Proszę o odpowiedż wymienione lipcowe mamy,pozostałe też,ale
        Wy trzy wywnioskowałam odstawiłyście z dnia na dzień..Ja chcę w ten
        sposób odstawić,bo wydaje mi się to najlepszą metodą na mojego
        mlekopijcę;-)Dziewczyny,piszecie że był kosmos w nocy,tzn,dzieciaki
        bardzo płakały?Czy teraz śpią już spokojnie całą noc?Jak z
        zasypianiem bez ukochanego cycusia?I jak to wygląda w praktyce?
        Kolacja/mleczko sztuczne przykładowo o 20.00,potem kąpiel i spanie,w
        nocy woda i śniadanko(np.sztuczne mleko)przykładowo o 7.00?Czy Wasze
        maluchy budza się z płaczem z głodu ,a Wy pędzicie do kuchni
        szykować śniadanie?Uff,dużo pytań..:-)Odpiszcie please..Z góry
        dziękuję :-)Pozdrawiam
        • klarysa007 Re: do klarysa007,malea1,margaritka27 07.11.08, 22:53
          Jak to było z odstawianiem opisałam tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43618&w=84977578&a=84977578
          Tusia śpi spokojnie całą noc o ile w dzień nie było zbyt wielu atrakcji :) Ale
          na jedzenie już się nie budzi. Zasypia głaskana, z przytulanką i mamusią, bo
          obie to lubimy.
          O 20 zjada kolację, kąpanko i do łóżka. Ostatnio BARDZO wydłużyło nam się
          zasypianie ale to chyba jakiś etap taki przejściowy :)
          W nocy nie chce pić, budzi się zwykle z nami ok. 7 i śniadanie je o 8, po tym
          jak ja starszaka do szkoły wyprawię. Nie zauważyłam oznak wściekłego głodu po
          przebudzeniu :)
          • a.g.g.a Re: do klarysa007,malea1,margaritka27 07.11.08, 23:31
            Dzięki Klarysa !:-)Ładnie opisałaś zakończenie swojej drogi
            mlecznej,lekko,z humorem również wzruszająco.Zaśmiałam się i łezka
            też mi się zakręciła w oku :-)Może mój mlekopijca też tak łatwo się
            odstawi,choć prawdę mówiąc,pesymistycznie,wątpię :-/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja