Siedzę i kwiczę ze śmiechu :D

19.11.08, 22:53
Babice nieopodal Lublina.
Miejscowy gospodarz wychodzi rano oporządzić swoją krowę.
Ale po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc:
- Jakiś ch*j ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jak ch*j to znaczy konus jakiś...
Średni syn:
- Jak konus to pewnie z Trojanowa...
Najmłodszy syn:
- Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa i dali Wasylowi po
mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie
dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu.
Chcąc nie chcąc wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego.
Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
- Obudziłem się rano, patrzę krowę ukradł jakiś ch*j. Mówię o tym synom.
Najstarszy mówi, że jak ch*j to musiał być konus. Średni mówi, że jak
konus to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa to
na pewno Wasyl. Dalimy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać!
Sędzia:
- Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No na
ten przykład, powiedzcie mi co mam w tym pudełku?
Ojciec:
- Pudełko kwadratowe...
Najstarszy syn:
- To znaczy, że w nim coś okrągłego...
Średni syn:
- Jak okrągłe to musi być pomarańczowe...
Najmłodszy:
- Jak pomarańczowe - to z pewnością mandarynka...
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:
- No, Wasyl.... Oddawaj kurwa krowę...
    • joasia83m Re: Siedzę i kwiczę ze śmiechu :D 19.11.08, 23:07
      dobre:)))
      jakozem lublinianka, az musialam poszukac tych babic i trojanowic nieopodal
      lublina:)))) kawal od nas
      • qwoka Re: Siedzę i kwiczę ze śmiechu :D 20.11.08, 07:51
        no właśnie też sie zastanawiam gdzie to, bo nigdy o tych
        miejscowosciach nie słyszałam, a niby tez lublinianka:)
    • domatorka.amatorka Re: Siedzę i kwiczę ze śmiechu :D 19.11.08, 23:23
      świetne, puszczam dalej ;)
      • zabka11 Re: Siedzę i kwiczę ze śmiechu :D 20.11.08, 07:24
        Dodre, dobre, paszcza mi się smieje:)
        Miłego dnia
        Pozdrawiam
    • borowka78 to ja cos dorzuce :-) 20.11.08, 08:13
      Rzecz dzieje się w szpitalu psychiatrycznym. Od wielu lat przebywa
      tam pan Tadek. Pan Tadek nie odezwal się do nikogo przez ten okres i
      generalnie zajmuje się patrzeniem w okno. Pewnego letniego
      popołudnia za oknem pojawia się ogrodnik, który nawozi grządki z
      truskawkami. Po godzinie wpatrywania się w ogrodnika pan Tadek
      pomalutku wstaje i rusza w stronę okna, otwiera je powoli, patrzy na
      ogrodnika, patrzy na truskawki i wypowiada zdanie:
      - A co pan robi?
      Konsternacja. Wszyscy pacjenci i personel zupelnie zszokowani - pan
      Tadek się odezwał!
      Ogrodnik odpowiada:
      - Ja, panie Tadku, nawożę truskawki.
      Pan Tadek myśli i w koncu:
      - Co ?
      Ogrodnik: - No... posypuję je nawozem.
      Pan Tadek po namyśle:
      - Co?
      Ogrodnik:
      - No, posypuję truskawki gównem, żeby byly lepsze.
      Pan Tadek myśli:
      - Aha....
      Pan Tadek zamyka pomału okno i zamyślony wraca na miejsce. Siada i
      myśli. Po pół godzinie wstaje, podchodzi do okna, otwiera je i mówi:
      - Wie pan co? Ja truskawki posypuję cukrem, żeby byly lepsze, ale
      ja to pierdolnięty jestem.
      • domatorka.amatorka Re: to ja cos dorzuce :-) 20.11.08, 08:27
        uwielbiam taki humor:)))
    • klarysa007 Re: Siedzę i kwiczę ze śmiechu :D 20.11.08, 09:19
      Uchachałam się :D
      • klarysa007 Re: Siedzę i kwiczę ze śmiechu :D 20.11.08, 09:20
        O matko... A może uhahałam???? ;D
        • patrice7 Re: Siedzę i kwiczę ze śmiechu :D 20.11.08, 09:58
          Pierwszego wogole nie zakumalam;) Drugi boski:)
          • lilka.k Re: Siedzę i kwiczę ze śmiechu :D 20.11.08, 10:02
            zarowno pierwszy jak i drugi znam. Mój maz zna chyba wszystkie dowcipy,
            cdziennie mi opowiada :).
            Oba są zajebiste :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja