metanira
20.11.08, 12:35
Właśnie zaczęłam podawać Konradowi trzeci antybiotyk w ciągu niecałych dwóch
tygodni ;( Niedobrze mi się robi na samą myśl. Co za cholerstwo mu się
przyplątało. Tak dzisiaj kaszlał, że aż zwymiotował. I jakoś tak źle wygląda.
A przecież cały czas w domu, tylko w poniedziałek i wtorek, kiedy wyglądało na
to, że jest już zdrowy, został zawieziony i przywieziony samochodem do i od
mojej mamy (ja byłam 2 dni w pracy). Czuję taką bezradność, że momentami
płaczę z bezsilności, współczucia i złości. A czeka mnie jeszcze co najmniej
1,5 tygodnia siedzenia w domu.
Inna sprawa to to, że boję się myśleć, jaką pensję dostanę za ten miesiąc, w
którym będę prawie 3 tygodnie na L4 :/ Wiem, że to nie jest najważniejsze, ale
za coś te leki muszę dziecku kupić (już ponad 300 zł na leki i lekarza
prywatnie wydałam).
Wiem, że zamęczam Was chorobą Konradka od prawie dwóch tygodni, ale świruję
już w domu, mąż albo w pracy albo na uczelni, mama wpadnie w biegu na chwilę.
Nawet nie mam się komu wyżalić :(