dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy

20.11.08, 13:00
Lenka od tygodnia ponad nie zjadla ani jednego obiadku, czy jej dam
sloiczek , czy tez babcina ulubiona ogórkową
nie bylo szans
ratowalam sie sinlaciem
od 2 dni jak widzi sinlac to dostaje takiej histeri ze mozna
zwariowac
bije mnie rekoma, placze niemilosiernie
dopiero oduczylam nocnego karmienia a teraz sie zastanawiam czy nie
karmic jej w nocy
wieczorem zje 150 mleczka delikatnie zageszczonego i koniec
rano o 7ej jakies 100 mleka
kolo 9tej pol parowy lub 1 jajo i do wieczora nic
nie mam pomyslu
jest chora od niedzieli bierze antybiotyk, ale goraczki juz nie ma,
kaszel ustaje, zostal katar
boziu co mam robic
jak zbliza sie pora karmienia zaczynaja mi sie trzasc rece z nerwow
    • atenette Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 13:08
      Moja tak ma jak cos jej dolega, obojetne czy jest chora czy ida jej
      zeby przestaje jesc. Czasami uda sie ja namowic, ale generalnie
      dostaje histeri na sam widok jedzenia. Ja mam to szczescie, ze
      karmie jeszcze piersia, a jak wiadomo dziecko piersi raczej nie
      odmowi, ale i tak szlag mnie bierze, ze co chwile jakies jej
      jedzenie laduje w koszu.
      U nas, jak mala sie uprze, to cokolwiek bym robila to i tak nie zje.
      Jendak czasami wpycham jej na sile jedna lyzeczke i wtedy, jak jej
      smakuje, zaczyna jesc. Zauwazylam tez, ze pomimo jej krzykow "nie,
      nie, nie!!!" to jak poloze talerzyk z jedzeniem na stole i nie
      zwracam na nia uwagi to po jakims czasie przychodzi, otwiera buzie i
      mowi "am" ":).
      O wiele chetniej je takze jak moze jesc sama. Z lyzeczka sobie
      jeszcze nie radzi, wiec jej pomagam, ale widelcem je juz bardzo
      ladnie.
      No a tak generalnie mowi sie, ze dziecka nie powinno sie zmuszac, bo
      instynktownie wie co robi i sie nie zaglodzi, no ale chyba zadna
      matka nie lubi jak dziecko nie je.
    • patrice7 Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 13:09
      Edyta a co Ci da nicne karmienie?
      Bez sensu zupełnie.
      Nie chce? nie dawaj sprobuj za godzine.Znow nie chce ? to za kolejną, nie
      wpychaj w nia nic pomiedzy tym czasem,to powinno jej wynormowac posilki i
      nauczyc ze sie je jak jest czas jedzenia.
      U mnie posutkowało.
      • blanka0 Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 13:12
        tez bylo tak ze dawalam pierwsza lyzeczke na "sile" i jak
        zasmakowala to zjadla 2 talerze
        ale dobre czasy juz sie skonczyly

        pati nocne karmienie chocby po to zeby nie miala pustego zoladka, bo
        dostaje antybuotyk
        kochana ile razy odgrzewalam bo jak nie chce to za godzine dwie albo
        trzy i tak do nocy, bo jej sie nie zechcialo
        zglodnieje to zje - u nas sie nie sprawdza
        • patrice7 Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 13:14
          Ale tak jak dorka napisala ,dziecko sie nie zaglodzi.
          jak bedzuie chciala zje.I przy chorobie apetyt jest mniejszy,tez u dorosłych.
    • dorka3078 Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 13:10
      blanka jeszcze nigdy dziecko się nie zagłodziło samo ,takie jest
      moje zdanie,weź poprawkę na to że jest chora to trochę mniej je.Ja
      już od dwóch tyg nie gotowałam zup bo nie jadła, dałam jej odpocząć
      i zjadła wczoraj i dziaj pomidorową.Słoiczków całych nigdy mi nie je
      a w nocy dzisiaj musiałam nakarmić.Daj jej może trochę luzu od
      jedzenia i ty wtedy może jak bęziesz mniej nerwowa to i ona lepiej
      do tego podejdzie
    • mynia0 Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 13:14
      Blanka, nie denerwuj sie, nie zmuszaj Leni do jedzenia. jest
      osłabiona po pierwsze chorobą, po drugie antybiotykiem, ma prawo nie
      mieć apetytu. do karmienia nocnego nie wracaj, to bez sensu, a ledwo
      się przez to przebiłaś, szkoda byłoby to stracić. podsuwaj Lence
      coś, co lubi, może coś do rączki, żeby sobie pomemłała. jak
      wyzdrowieje, wróci jej ochota na jedzenie, możesz byc pewna. zdrówka!
      • blanka0 Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 13:17
        jesuu dziewczyny macie racje, ale tak sie martwie jak Ona nie je

        nawet ukochanej parowy nie tknie
    • lilka.k Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 13:17
      Miałam tak i odpuscilam. Mąż mnie wspieral, bo bym osiwiała. NIC nie chcieli
      jesc. I nie wmuszalam przed spacerem, pos spaniu, przed itd..wybiegali sie na
      dworze 2 godziny na glodnego i wsuwali, ze hej..
      • mynia0 Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 13:20
        no, to czekaj cierpliwie ;) na ukochana parówę też przyjdzie
        pora ;) potem Lencia nadrobi, spokojnie ;)
        • lilka.k Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 13:21
          Lena nie ma jakiejs niedowagi chyba, zeby sie martwila. Ja z Antkiem tez
          odpuscilam. W ogole przestalam sie stresowac karmieniem. Jeden wybryk przy
          jedzeniu, odstawiam na podloge, do widzenia. Jakby byli glodni to by zjedli.
          Skutkuje.
    • smolineczka Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 13:24
      blanka, świetnie ciebie rozumiem, bo moja córka też daje mi popalić i
      obiady są dla mnie wielkim wyzwaniem. akurat też zażywa w tym
      tygodniu antybiotyk. i ktoś mi powiedział, że antybiotyk może mieć
      wpływ na zmniejszenie apetytu. może, o to właśnie chodzi i po
      skończonej kuracji apetyt wróci
      • burdziaa Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 14:22
        Edyta to paradoksalnie dobrze,ze nie je! W czasie choroby organizm
        potrzebuje duzo siły do walki i naturalna reakcja obronna jest
        własnie poszczenie, zeby nie marnowac sił na trawienie.Lenka nie
        jest wychudzona, ma zapasy z których czerpie- wiem,ze to niepokoi
        ale pare dni to naprawde nie ma powodu do zmartwien. Ugotuj rosołku
        i podaj do picia bez makaranu na wzmocnienie, mozesz przemycić
        rzadka zupke przez słomke. No! nie martw sie!
    • klaudia020707 Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 13:53
      Klaudia praktycznie przez miesiac nic nie jadła poza mlekiem, cięzko
      było, ale przeszło. Teraz wcina jak trzeba, czasami nie moge
      uwierzyc ze tyle potrafi zjesc.
      Raz ze choroba a dwa taki okres przejsciowy, wiekszosc z nas tak
      miała. Głowa do góry, moze jogurty, kisiel,gotowane jablka, gruszki
      bedzie jadla.
      Ja tak jak większość dziewczyn, nic na siłe nie wciskam; je sama a
      ja się z boku przygladam, jedynie zupę, serki, jogurty podaję ale to
      co w łapkę lub widelcem to sama wcina.
      • zumali Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 14:10
        U nas ostatnio tez lipa z jedzeniem obiadkow. Jedyna zjadliwa zupa,
        to buraczkowa. Wszystko inne poza mlekiem bleee.

        Wczoraj zrobilam Jej takie kolorowe danie: groszek + marchewka w
        kosteczke + kukurydza do tego troche masełka i makaron (bylo tam tez
        miesko z piersi kuraka, ale nie jadla). Postawilam miseczke przed
        nosem i sama palcami losowala co chciala. Wciagnela pieknie - bylam
        w szoku!

        Ostatnio tez zauwazylam,ze ze swojej lyzeczki nie chce jesc, a jak
        wezme normalny "dorosly" widelec i karmie, to wcina (no zupy
        widelcem sie nie da jednak).

        Jeszcze jedno ... jak jemy obiad wszyscy razem przy stole, to tez
        jakos lepiej idzie, niz jak tylko Mloda karmie.
        • asia-ch Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 14:50
          Mam podobnie. Jas jest podziębiony i nie ma apetytu. Nakarmic go to męczarnia.
          Nie karmie go na siłę, jak nie ma chęci to odpuszczam, ale zawsze próbuję i co
          jakis czas wracamy do tematu.
          Jak wyzdrowieje to apetyt wróci.
          • olus-ia80 Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 15:10
            Łaczę sie z Tobą w bólu u mnie to samo
    • dziunia27 Re: dziewczyny mam dosyc, zaczynam tracic nerwy 20.11.08, 15:20
      ech.. współczuje:/
      wiem co czujesz:/
      Julka jak była ostatnio chora <końcówka września> to brała
      antybiotyk-ZInat <okropnyyyy>
      i NIC niejadła, jak widziała łyżeczkę, zamykała szczelnie usta i
      koniec.. nawet na siłe ciężko było cokolwiek wetknąć:/ myslałam że
      zwariuje
      ale jak antybiotyk się skonczył, wszystko wróciło do normy:)
      cierpliwości i zdrówka dla Lenki:*
      • a.zaborowska1 blanka0 20.11.08, 16:13
        wiem co czujesz
        nie będe się powtarzać bo dziewczyny mają racje ale chce ci napisać
        co mi kiedyś moja lekarka powiedziała. Że organizm ogranicza wysiłek
        w trakcie choroby do minimum. Człowiek nie je, nie musi trawić.
        Najlepiej powinno się położyc do łóżka i wstawać tylko do kibelka
        wtedy człowiek najszybciej by doszedł do siebie.
        Mój junior kiedyś przeszedł tydzień na samym mleku :-/ właśnie jak
        był chory.
        Dużo zdrówka dla małej, zobaczysz wróci wszystko do normy jak
        wyzdrowieje.
        • ankas4 POciesze Cię u nas podobnie 20.11.08, 17:59
          Pociesze Cie u nas podobnie i wiem co czujesz, bo mi sie zdaje ,ze dziecko
          ciagle glodne...ale robie tak jak dziewczyny pisza, nie chce jesc - to nie je,
          nie zmusza, choc psychicznie mnie to meczy, u nas ostatnio maly nic nie jadl mi
          upieklam racuszki, porwalam na kawaleczki , polozylam na talerzyku na podlodze i
          w trakcie jedzenia tak sobie siegal kawaleczek po kawaleczku i zjadl 3 ,,, wiec
          moze taka metoda zadziala i u Lenki, ale naprawde wiem ,z e Ci ciezko ale
          dziecko nie umrze z glodu , pewnie przez chorobe nie czuje smakow , i nie chce
          jej sie jesc, a jak bylaby glodna na 100% zjadlaby , wiec glowa do gory, jesli
          tylko Lenka nie ma jakiejs mega niedowagi to daj jej spokoj, jak jej sie zachce
          jesc to zacznie , my mielismy taki np tydzien ze tymek jadl tylko mleko z butli,
          bo jak nic nie zjadl od rana i w porze obiadu to probowalam z butla mleka i
          zazwyczaj chcial wiec dawala.

          Sciskam

          • magda7717 Re: POciesze Cię u nas podobnie 20.11.08, 20:40
            uu kochana pociesze sie Cie ,ze u nas podobnie i nawet parowa ukochana jak i u
            Ciebie i jajo czasem sie nie sprawdza...
            czasem 7-10 dni je jak ptaszek , martwilam sie ale ona nie wyglada na chorowita
            i Lenka tez nie.
            w kiepskie dni Blanka wypija rano 120 ml mleka, potem kawalek parowki 3 mm ;-)
            potem nic , potem mleko z 3 lyzkami kaszki 220 potem lyzke zupy albo i nie i
            1/32 ziemniaka ,zamyka buzie i nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee, 3 ziarnka ryzu
            ewentualnie na spole z psem wieczorkiem i mleko
            niezla jest co??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja