jak to jest z zachowaniem przy jedzeniu?

24.11.08, 12:33
Moja Tosia ma piękne krzesełko z blacikiem, na którym nie potrafi
usiedzieć dłużej niż minutę. Wobec tego jej posiłki zaczynają się,
jak Superniania przykazała, na krzesełku, a kończą na podłodze wśród
zabawek. Jestem przez to krytykowana i obsypywana radami. Co
ciekawe, krytykują mnie głównie osoby, których dzieci od początku
jadły prawidłowo i chętnie, albo osoby, które doświadczenie w
wychowaniu i karmieniu czerpią tylko z programów telewizyjnych.
Zastosowałam się kiedyś do rady, żeby nie dawać jeść (przegłodzi się
to zje), kiedy Tosia wyjdzie z krzesełka i poddałam się, bo przez
trzy tygodnie w ogóle nie jadła obiadków.
Czy dzieci w tym wieku można nauczyć jedzenia przy stole?
A może to jest tak, że każde dziecko ma inny temperament. Niektóre
od początku jedzą ładnie, a inne muszą być zabawiane i jeść "w
biegu". Są też niestety dzieci jedzące przy telewizorze. Ja na czas
jedzenia muszę mieć wyłączony, bo to jeszcze bardziej rozprasza
Tosię. Może czas na naukę przychodzi, kiedy dzieci są troszkę
starsze?
Czy są tu jakieś mamy, które poskromiły dzieci jedzące mobilnie?
    • pola-lipiec_2007 Re: jak to jest z zachowaniem przy jedzeniu? 24.11.08, 12:50
      U mnie tak samo.
      Dodatkowo nauczyła się rzucać jedzeniem, co mnie bardzo denerwuje.
      Zdarza sie też, że raczki lądują w jedzeniu, np. zupce i wszystko
      dookoła mokre. Robi to wszystko tak szybko, że nie nadązam temu
      zapobiec. Polka nie da sobie włożyć śliniaka, więc co chwilkę
      przebieram. Ale obgadałam moję córcię!!!
    • ridibunda Re: jak to jest z zachowaniem przy jedzeniu? 24.11.08, 12:59
      Ja krzesełka do karmienia nawet nie kupowałam, miała takie swoje miejsce do
      jedzenia na zwykłym starym krzesełku starszaka. Teraz to już przeszłość:(
      Je na łóżku, siedząc na wersalce, i od czasu do czasu wstaje i podskakuje albo
      schodzi i oblatuje wkoło pokój i wraca i znowu leci... Jeszcze niedawno
      zatrzymywało ja danie w łapę łyżeczki i wtedy zajmowała się samodzielnym
      jedzeniem, a teraz to łyżeczka w łapce musi być, ale służy do rozchlapywania
      jedzenia wokół...
      Ja nie walczę na siłę. Kiedyś się nauczy. A krytyką się nie przejmuj, ludzie,
      których dziecko ładnie śpi, je albo nie wrzeszczy nie są w stanie zrozumieć, że
      czyjeś dziecko jest inne. Może kiedyś, przy drugim ,zrozumieją ze nie wszystko
      się da "poustawiać". Moja akurat fatalnie sypia, je okropnie, za to nie drze się
      jak starszak, więc widzę, że mimo wychowywania bardzo wiele zależy od charakteru
      dziecka i nic się nie da zrobić na siłę.
      Na pocieszenie, mój 4-letni starszak jadał w jeszcze gorszy sposób, a teraz
      siada przy stole i zjada, gdy tylko jest głodny. Jest więc nadzieja, że te biegi
      żywieniowe nie potrwają długo:)
    • smolineczka Re: jak to jest z zachowaniem przy jedzeniu? 24.11.08, 13:02
      ciakaciak, nie mam co prawda problemu z krzesełkiem, ale ogólnie z
      nakarmieniem córki - mam. i też zastanawiam się jak podać obiadek,
      żeby ładnie zjadła. przede wszystkim nie przejmuj się radami różnego
      rodzaju superniań i korzystaj tylko z tych, które odpowiadają Tobie i
      dziecku. może, Tosia chętniej zje, siedząc "jak dorosła"? albo ma
      lepszy apetyt, jak je w towarzystwie? może, wcale nie chodzi o
      krzesełko, a nie je, bo nie chce? jedzenie podczas zabawy napewno nie
      jest zdrowe, ale może podoba jej się jakieś konkretne miejsce w
      pokoju?
    • a.l.a.s.k.a77 Re: jak to jest z zachowaniem przy jedzeniu? 24.11.08, 14:03
      U nas problem z jedzeniem w krzesełku pojawił się jak mały zaczął
      być mobilny. On nie usiedzi na miejscu przez chwilkę więc ja nawet
      nie próbuje go zmuszać. Od kiedy sam chciał jeść to trochę się
      poprawiło ale na krótko. Zaspokoi swój pierwszy głód i w drogę.
      Owszem zjada zazwyczaj obiadek ale przy tym połowa szuflad w kuchni
      jest opróżniona:))Międzyczasie sam przychodzi i chce "am" lub ja
      wciskam mu łyżeczkę do dziubka. No cóż takie juz są nasze dzieci i
      musimy to jakoś przeczekać bo na pewno kiedyś zaczną same ładnie
      jeść przy stole:))
    • klarysa007 Re: jak to jest z zachowaniem przy jedzeniu? 24.11.08, 22:18
      Chyba wszystko zależy do modelu dziecka ;)
      Starszak jadał najchętniej na chodzonego. Tunia zjada obiad sama, łyżką lub
      widelcem tak mniej więcej do połowy porcji. Potem ją dokarmiam zagadując, a pod
      koniec ucieka z fotelika i podchodzi tylko z otwartym dziobem po kolejna porcję.
      • kristin4 Re: jak to jest z zachowaniem przy jedzeniu? 24.11.08, 23:01
        Ha, ha podoba mi sie hasło mobilne. To u nas super mobilna przy
        jedzeniu. A najchętniej to w tańcu u tatusia na rękach... wyrosną z
        tego jak z przysłowiowych zaciasnych butów:))))
        • ankas4 Re: jak to jest z zachowaniem przy jedzeniu? 24.11.08, 23:21
          No kurcze niesamowite , bo myslalam ,ze zaraz sie jakies glosy pelne oburzenia
          odezwa, a tutaj sam rozsadek przemawia czyl ,ze nie ma co na sile zmuszac i
          zgadzam sie w calosci ,ze dzieci wyrosna z takiego zachowania i doczekamy sie
          ,ze jeszcze ladnie beda z nami przy stole jesc, oczywiscie nie nalezy zanidbac
          calkiem wychowania , ale nnie ma tez co walczyc na sile, nasz zaczyna w
          krzeselku, posiedzi 2 minutki i chce wyjsc, wypuszczamy go i albo lata po
          mieszkaniu i jak jest glodny to wraca do nas do stolu po kolejna lyzeczke
          obiadku albo... ja lub maz siadamy kolo niego na podlodze gdzie sie bawi i czesc
          jedzenia bardzo mala dajemy mu na jego talerzyku a wieksza porcje mamy na
          zwyklym talerzu kolo siebie, i wtedy jedzenie idzie juz sprawnie , Tymus grzebie
          sibie w swojej porcji ,wywalajac oczywiscie na podloge wiekszosc, ale w
          miedzyczasie my karmimy go i dzieki temu Tymek je normalna porcje obiadowa, wiec
          wilk syty i owca cala:)))))

          Na krzeselku malym dostawionym do lawy nie chce za dlugo siedziec i od razu
          zaczyna wlazic na krzeselku a pozniej chce wejsc na lawe, wiec na dzien
          dzisiejszy odstawilismy krzeselko , bo jest dla niego niebezpieczne.

          pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja