Bardzo lubiliśmy moją komórkę:(

25.11.08, 21:53
I ja i Karol. Niestety nie umiałam mu odmówić i zawsze w końcu bawił
się nią nosząc po domu. Wczoraj też, a potem nie mogłam jej znaleźć.
Od razu właczała się poczta głosowa.

Dzisiaj poszłam do pracy, a komórki szukały babcia i opiekunka. I ta
druga postanowiła sprawdzić w zmywarce. (druga miłość karlka) I
bingo!

Spędziła tam całe jedno zmywanie:( A mam 1,5 roku do końca umowy
promocyjnej... Chociaż podobno karta działa, a reszta się suszy...

Takiej przygody z dziecmi jeszcze nie miałam
    • eminence Re: Bardzo lubiliśmy moją komórkę:( 25.11.08, 22:00
      Tiaaa, jak to już wcześniej zauważono, dzieci i komórki nie idą w parze. A ja
      dodam, bywa że idą ale krótko. Przekonałam się o tym sama ale dopiero po trzecim
      aparacie :(
      Ale w zmywarce żaden nie był, szacun za wyobraźnie dla dziecka i niani;)
    • patrice7 Re: Bardzo lubiliśmy moją komórkę:( 25.11.08, 22:01
      Wlasnie dlatego nie rozumiem pozwalania na coś dla świętego spokoju ;)
      Teraz na pewno zaznasz spokoju ,bo nikt Ci przeszkadzać nie bedzie;)(czytaj
      nikt nie będzie dzwonił;))
    • apolka73 Re: Bardzo lubiliśmy moją komórkę:( 25.11.08, 22:05
      Komorka taty franka wyladowala w kawie (synek wrzucil bedac u mnie
      na kolanach), tylko na chwile i to zasluzona Nokia byla, one sie
      ponoc nie psuja. Oj, psuja sie, psuja. Odeszla. Teraz tata franka ma
      nowa i synek juz sie nia nie bawi :(
    • gosia_4 Re: Bardzo lubiliśmy moją komórkę:( 25.11.08, 22:22
      Ale agent :-). komóreczka może nie działa, ale za to jaka czyściutka
      musi być :-).
    • lilka.k Re: Bardzo lubiliśmy moją komórkę:( 26.11.08, 07:16
      aż chcialoby sie rzec: dobrze ci tak. nie lepiej bylo kupic atrape komorki za 20 zl?
      Szkoda, bo kasa poszla przed swietami na nową..
      • matizka Re: Bardzo lubiliśmy moją komórkę:( 26.11.08, 08:16
        Moja droga,

        atrapy komórek nie interesują synka w ogóle, stare nieużywane
        komórki też. Musi być świecąca i taka przez którą gadamy od czasu do
        czasu my:)

        Dzisiaj sprawdzę po pracy jak działa
        • lilka.k Re: Bardzo lubiliśmy moją komórkę:( 26.11.08, 08:25
          He he, nie da się oszukac? ;) niezly jest :)
        • qwoka Re: Bardzo lubiliśmy moją komórkę:( 26.11.08, 08:36
          Maja też się nie daje oszukać. Dalismy jej starego simensa, za
          którym przepadała jak go uzywalismy, ale jak tylko zobaczyła, że juz
          przez niego nie rozmawiamy i się nie świeci nastapił całkiwity brak
          zainteresowania:) A nasze telefony uwielbia. wpatruje sie w tapety
          na których jest oczywiście ona:) i powtarza maja, maja, albo kapka,
          kapka (bo na jednym zdjęciu jest w czapce). Ostatnio w ogóle nie
          daje się przy niej rozmawiac, trzeba wychodzić do innego pokoju bo
          wyrywa i chce koniecznie słuchac co ktos mówi.
    • maadga Re: Bardzo lubiliśmy moją komórkę:( 26.11.08, 09:20
      Ja wyprałam komórkę męża w pralce postanowiłam wygotować pościel co
      żadko się zdarza ale wtedy coś mnie naszło więc ustawiłam na 90st, z
      praniem wstępnym, i vanishem :) reanimacja nie udała się. Najlepsze
      jest to że coś mi hałasowało więc wyłączyłam pralkę na początku
      wyjęłam rzeczy nic nie znalazłam więc olałam sprawę.
      • malea1 Re: Bardzo lubiliśmy moją komórkę:( 26.11.08, 09:38
        To czyściutkie macie telefony :))
        Antek też się nie daje oszukać atrapami czy starymi. Ma się świecić.
        Młody jeszcze nie utopił, chociaż raz miałam stracha, że się pierze.
        Ze śmieci jak dotąd udaje nam się wyciągnąć przed opróżnieniem
        pojemnika. Za to ostatnio dla świętego spokoju, jak się skowronek
        obudził o godzinie 5 rano, dalismy mu coby się zajął i dał pospać.
        No zajął się tak bardzo, że zadzwonił do dyrektora męża ;))))
        • a.zaborowska1 Re: Bardzo lubiliśmy moją komórkę:( 26.11.08, 10:09
          Mój też nie daje się oszukać i telefon mu daje np. jak mam 30 min.
          na wyszykowanie starszej do szkoły :-/ a junior chce wszystko po
          drodze co należy do starszej fajnej siostry: jej kurtkę, plecak,
          czapkę, drugie sniadanie...itd
          Niestety nie da się zablokowac klawiatury bo jest rozkładany. Zawsze
          potem dzwoni do mnie jakaś pani że miała połączenie z tego numeru o
          7.00 rano. No cóż życie :-)) nie ma łatwo
          • patrice7 Re: Bardzo lubiliśmy moją komórkę:( 26.11.08, 10:16
            Malwina doskonale odróżnia atrapę (kupioną specjalnie dla niej) od oryginału.
            Ale pomimo to oryginału nie dostaje.:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja