malenkie7
07.12.08, 21:03
w poniedziałek Piotrek dostał wysokiej gorączki, w kolejnych dniach
doszły atrakcje takie tak katar, kichanie i okropny kaszel połaczony
kazdorazowo z płaczem. no i do tego wszystkiego przestał jesc...
gorączki nie ma juz od piatku, polepsza mu sie, nie kaszle zbyt
czesto, dzisiaj nawet przespal noc (co oznacza ze i my przespalismy
noc...). Ale karmienie go to jakas masakra, caly czas nie chce jesc,
rano pare lyczkow mleka z kaszką, obiadek w szczatkowych ilosciach,
kolacji dzisiaj w ogole nie zjadł. i juz sama nie wiem, co mu dawac
do jedzenia - a uwierzcie mi, ze staje prawie na głowie, i wymyslam
rozne dania, zeby tylko cos zjadł. jest jakaś chemia na podniesienie
apetytu? czy moze poczekac, az apetyt wroci?
poradzcie cos, bo zwariuje:(